<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020</id><updated>2012-01-30T22:05:13.705+01:00</updated><category term='uwolnić nasiona'/><category term='wetlina'/><category term='siedlisko'/><category term='Grecja'/><category term='berneńczyki'/><category term='ekologia'/><category term='Chorwacja'/><category term='Żuławy'/><category term='sianie'/><category term='Niuniuś'/><category term='lutowiska Cisna'/><category term='zima'/><category term='Mila'/><category term='wakacje'/><category term='ogród'/><category term='Serifos'/><category term='Olimp'/><category term='GMO'/><category term='Nasze podróże'/><category term='Bieszczady'/><category term='sadzenie'/><title type='text'>Siedlisko pod Lipami</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>88</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-3368788278959748087</id><published>2012-01-24T12:31:00.009+01:00</published><updated>2012-01-24T13:47:11.887+01:00</updated><title type='text'>Wiejskie klimaty</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-urt9iLuU7S8/Tx6jpuY7EwI/AAAAAAAAKjQ/3HogN3YFQH8/s1600/DSC08962.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-urt9iLuU7S8/Tx6jpuY7EwI/AAAAAAAAKjQ/3HogN3YFQH8/s400/DSC08962.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5701174115520156418" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie tylko my robimy swojskie wędliny:-))) Odwiedziliśmy  w zeszłym tygodniu wytwórcę prawdziwie domowych wędlin. Otóż dla miesięcznika " Kuchnia" robiliśmy reportaż o pewnym gospodarstwie agroturystycznym, w którym robi się zaiste smakowite rzeczy. Szynki, kiełbasy, pasztety i inne cuda. A do tego wiejski chleb na zakwasie. Mogliśmy porównać smak szynki naszej i tej od Tadeusza, czyli z gospodarstwa "Vitalis". Trudno nam zdecydować, która lepsza. Tym bardziej, że nasze robiliśmy kierując się radami mistrza masarskiego szalejącego ze swoimi recepturami we wspomnianym gospodarstwie właśnie. Lubię tam jeździć. Ba - w ogóle lubię Wysoczyznę Elbląską, a  właśnie tam swoją farmę założył Tadeusz. Rogacizna ( znaczy się krowy ) które hoduje Tadeusz wyglądają niesamowicie w naszym krajobrazie. To futro i rogi:-))). Nie napiszę nic więcej, przeczytacie w "Kuchni":-))) Taka będę, a co:-))) Ale parę fotek pokażę...&lt;br /&gt;A potem pomknęliśmy na spotkanie wiejskie. Nie pamiętam, czy pisałam, że razem z sąsiadami założyliśmy stowarzyszenie " Dwie Wsie". Pomalutku krystalizuje nam się kierunek działalności. Będziemy chciały ( bo w stowarzyszeniu przeważają kobiety )tropić ślady dawnej kuchni żuławskiej. Bo chociaż u nas ludność napływowa, to jednak i trochę przekazów ustnych się ostało, i każda z nas ma swoje, ukochane przepisy, przekazywane z pokolenia na pokolenie. Na poprzednim spotkaniu tylko opowiadałyśmy o naszych kulinarnych wspomnieniach. Jadzia opowiadała o czarninie i dziczyźnie, Celina też o mięsiwach na różne sposoby i ciastach, które przyrządza tak, że nikt im się nie oprze. Ela jest specem od sałatek, Tereska robi rewelacyjne pierogi, a Gosi babcia piekła takie chleby, że  wspomnienie o nich nadal krąży po wsi. Nie dziwne więc, że następne spotkanie postanowiłyśmy zrobić degustacyjne. Mimo, że siedziba stowarzyszenia jak na razie jest u nas, spotkanie urządziłyśmy u Jadzi. Bo do nas  chwilowo dojazdu nadal niet... I było pysznie! Bo i dziewczyny są fantastyczne, i stół udało nam się zastawić po brzegi. Może nie wszystkie potrawy były tradycyjne i typowo żuławskie - ale na pewno były pyszne:-)))&lt;br /&gt; Pasztet z dzika autorstwa Jadzi wzbudził uzasadnione zachwyty, sałatka Eli zaskakiwała indyjskim posmakiem i nie można było skończyć jej jeść, Celina zaskoczyła nas zapiekanką rybną ( muszę wycyganić przepis:-))). Nie sposób wymienić wszystkich potraw. Na deser miałyśmy biszkopt z galaretką i rogaliki mamy naszego sołtysa. Rozpusta! My przynieśliśmy naszą szynkę, dżemy, syropy z czarnego bzu i mniszka lekarskiego i chleb na zakwasie od Tadeusza ( bo mi ostatnio okrutny gniot wyszedł...) Tylko Wojtek czuł się ciut nieswojo, jako że był rodzynkiem w naszym babskim towarzystwie. Kuchnia żuławska jak się okazuje to jak dotąd bardzo tajemniczy temat. Bo w zasadzie zanikła. W wichrach historii niewiele zostało świadectw o tym jak żyli dawniej tutejsi mieszkańcy. Na razie moje śledztwo naprowadziło mnie na kilka śladów. Nad odtworzeniem dawnych, żuławskich smaków pracują członkowie stowarzyszenia " Żuławy Gdańskie", a pan prof. Andrzej Januszajtis z Gdańska też tropił ślady kuchni Żuław Gdańskich. Na razie wiem na pewno, że pomiędzy kuchnią na Żuławach Gdańskich i Elbląskich było kilka zasadniczych różnic. Zwłaszcza jeśli chodzi o potrawy z ryb. Bo u nas przeważały ryby słodkowodne, dostępne w jeziorze i okolicznych rzekach. A tam królowały śledzie, flądry i dorsze. Ale o tym napiszę innym razem, bo na razie śledztwo trwa... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tadeuszowe szynki w oparach dymu...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-BGAl7WgPGqU/Tx6knt2ggGI/AAAAAAAAKjg/KyJZ19qxYkw/s1600/DSC03376.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-BGAl7WgPGqU/Tx6knt2ggGI/AAAAAAAAKjg/KyJZ19qxYkw/s400/DSC03376.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5701175180527698018" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żuławskie ( i nie tylko ) smakowitości&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-bRLz3n5yhbc/Tx6kyxDPJOI/AAAAAAAAKjs/PqoCKsG24jc/s1600/DSC03393.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-bRLz3n5yhbc/Tx6kyxDPJOI/AAAAAAAAKjs/PqoCKsG24jc/s400/DSC03393.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5701175370364953826" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo miło obraduje się w takich warunkach:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-gjbSMMCQpxk/Tx6lrlk5iNI/AAAAAAAAKkQ/qlTr9wMUhQc/s1600/DSC03396.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-gjbSMMCQpxk/Tx6lrlk5iNI/AAAAAAAAKkQ/qlTr9wMUhQc/s400/DSC03396.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5701176346537461970" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz do roboty:-))) Ta śliwa przemarzła w ubiegłą zimę. Przez cały sezon była kompletnie łysa. I nadszedł czas wycinki... Trzeba drzewo przesuszyć przed następnym wędzeniem. Łatwo nie było...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-KoNJh52CXDQ/Tx6lOKW84wI/AAAAAAAAKkE/BryX5eFjc1Q/s1600/DSC03316.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-KoNJh52CXDQ/Tx6lOKW84wI/AAAAAAAAKkE/BryX5eFjc1Q/s400/DSC03316.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5701175841014997762" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Makbet dostarcza nam rozrywek...Czy widzieliście kiedyś kota tej wielkości, w takim koszyczku, a w dodatku śpiącego w takiej pozycji?!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Yzy2zeY9zC4/Tx6lzuAf2yI/AAAAAAAAKkc/XOWiyijYv94/s1600/DSC03319.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Yzy2zeY9zC4/Tx6lzuAf2yI/AAAAAAAAKkc/XOWiyijYv94/s400/DSC03319.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5701176486239656738" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Tak siedzę przy kompie, zerkam w okno i co widzę? Myszołów goni krogulca! A wczoraj nad naszym sadem przemknął młody bielik. I weź tu pracuj w tych warunkach, człowieku....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-3368788278959748087?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/3368788278959748087/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=3368788278959748087&amp;isPopup=true' title='Komentarze (38)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/3368788278959748087'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/3368788278959748087'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2012/01/wiejskie-klimaty.html' title='Wiejskie klimaty'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-urt9iLuU7S8/Tx6jpuY7EwI/AAAAAAAAKjQ/3HogN3YFQH8/s72-c/DSC08962.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>38</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-4298596921000941370</id><published>2012-01-16T09:19:00.015+01:00</published><updated>2012-01-16T10:28:01.132+01:00</updated><title type='text'>Zimowa niedziela, czyli berny w śniegu</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-FlaSHdQjV28/TxPec0zQQxI/AAAAAAAAKf4/LBlOQkB6uRA/s1600/DSC03199.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-FlaSHdQjV28/TxPec0zQQxI/AAAAAAAAKf4/LBlOQkB6uRA/s400/DSC03199.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5698142540345131794" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie będę się rozpisywać dzisiaj. Dość powiedzieć, że nareszcie dotarła do nas Pani Zima. Najbardziej zachwycone są rzecz jasna, nasze berny, które szaleją w śniegu i wracają w postaci białych niedźwiedzi. Wczoraj z rana najpierw zelektryzował nas widok zająca - schował się skubaniec w krzakach, tuż za ogrodzeniem. Mogliśmy do woli przyglądać mu się przez okno. Grubiutki był:-))). A potem wybraliśmy się na spacer. I było pięknie, i bajkowo. Zresztą zobaczcie sami:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niuniuś w oczekiwaniu na spacer.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-AiwXM2ACmS4/TxPekPAA0yI/AAAAAAAAKgE/RXE-zB3re_w/s1600/DSC03196.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-AiwXM2ACmS4/TxPekPAA0yI/AAAAAAAAKgE/RXE-zB3re_w/s400/DSC03196.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5698142667637052194" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszędzie biało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-y6bICMLkFHg/TxPevvwxd7I/AAAAAAAAKgQ/JGezawIsO7w/s1600/DSC03197.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-y6bICMLkFHg/TxPevvwxd7I/AAAAAAAAKgQ/JGezawIsO7w/s400/DSC03197.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5698142865410062258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale fajnie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-cqQjrHva0pM/TxPe-_MpdqI/AAAAAAAAKgc/H0smexnXCWg/s1600/DSC03198.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-cqQjrHva0pM/TxPe-_MpdqI/AAAAAAAAKgc/H0smexnXCWg/s400/DSC03198.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5698143127251547810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mila trzyma Niuniusia na krótkiej smyczy:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Aq0j8qnKle8/TxPfI-Uq9oI/AAAAAAAAKgo/hoR3fujBLhA/s1600/DSC03207.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-Aq0j8qnKle8/TxPfI-Uq9oI/AAAAAAAAKgo/hoR3fujBLhA/s400/DSC03207.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5698143298815456898" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już lecę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-TajZ_AJ37Zw/TxPfUCHFERI/AAAAAAAAKg0/yZRTeqYfL6s/s1600/DSC03232.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-TajZ_AJ37Zw/TxPfUCHFERI/AAAAAAAAKg0/yZRTeqYfL6s/s400/DSC03232.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5698143488810750226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czyż nie jestem piękny?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Nl1jT6n9-d0/TxPfezJdCbI/AAAAAAAAKhA/0GfgjDhJgV4/s1600/DSC03236.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Nl1jT6n9-d0/TxPfezJdCbI/AAAAAAAAKhA/0GfgjDhJgV4/s400/DSC03236.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5698143673772738994" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odpoczynek Miluni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-NqQYlirAI-0/TxPfpmyiS2I/AAAAAAAAKhM/0TP1DVx2nu8/s1600/DSC03224.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-NqQYlirAI-0/TxPfpmyiS2I/AAAAAAAAKhM/0TP1DVx2nu8/s400/DSC03224.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5698143859433950050" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Niedźwiedzia" łapa...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-T9wFalZYDgs/TxPf1JWXcqI/AAAAAAAAKhY/k58GpJOXpcM/s1600/DSC03277.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-T9wFalZYDgs/TxPf1JWXcqI/AAAAAAAAKhY/k58GpJOXpcM/s400/DSC03277.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5698144057689600674" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozlewisko&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-oV9sEdNibNU/TxPf-2JNbEI/AAAAAAAAKhk/YvTVVtjx3qQ/s1600/DSC03249.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-oV9sEdNibNU/TxPf-2JNbEI/AAAAAAAAKhk/YvTVVtjx3qQ/s400/DSC03249.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5698144224332835906" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogród w zimowej szacie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-a0yo87DOT1g/TxPgH3sdGAI/AAAAAAAAKhw/dMfa5COOgC4/s1600/DSC03312.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-a0yo87DOT1g/TxPgH3sdGAI/AAAAAAAAKhw/dMfa5COOgC4/s400/DSC03312.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5698144379367921666" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-WrNR1UAn_70/TxPgTTPrBnI/AAAAAAAAKh8/Mx4eEKxYvfM/s1600/DSC03310.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-WrNR1UAn_70/TxPgTTPrBnI/AAAAAAAAKh8/Mx4eEKxYvfM/s400/DSC03310.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5698144575741953650" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ryś zimą preferuje domowe pielesze:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-l0Afsa69pp4/TxPgcphRA8I/AAAAAAAAKiI/Vdu3zZ6RRBE/s1600/DSC03305.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-l0Afsa69pp4/TxPgcphRA8I/AAAAAAAAKiI/Vdu3zZ6RRBE/s400/DSC03305.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5698144736340149186" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Salcia też:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-_L2yR38PfGk/TxPgmjwD2eI/AAAAAAAAKiU/FA-sdD5h20s/s1600/DSC03195.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-_L2yR38PfGk/TxPgmjwD2eI/AAAAAAAAKiU/FA-sdD5h20s/s400/DSC03195.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5698144906590280162" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odpoczynek po spacerku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-fv2BXIvtb9I/TxPgwvxsnsI/AAAAAAAAKig/hi0gWl6CqEw/s1600/DSC03299.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-fv2BXIvtb9I/TxPgwvxsnsI/AAAAAAAAKig/hi0gWl6CqEw/s400/DSC03299.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5698145081617063618" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po takim spacerze dobrze się pokrzepić. Na przykład pieczoną kaczką:-))) Kaczora dostaliśmy od sąsiadki w ramach wdzięczności za podwożenie do miasta, wożenie do lekarza i takie tam drobnosąsiedzkie przysługi. Dodam, że kaczka była niejako w całości - czyli nadal opierzona. Moja Mama musiała przypomnieć sobie dawne umiejętności i ptaka sprawić. Upiekłam go z żurawinami i jabłuszkiem, podlałam czerwonym winem i był...pycha:-)))Do kaczki były pieczone ziemniaczki z czosnkiem i tymiankiem oraz czerwona kapusta - z żurawinami, rodzynkami i czerwonym winem oczywiście:-))) Kaczor spoczywa na XVIII wiecznym, fajansowym, holenderskim półmisku nabytym przeze mnie za dychę na jednym z gdańskich targowisk:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-LGzBVRErRG4/TxPg6PTx9dI/AAAAAAAAKis/MeBQLSh_Xgw/s1600/DSC03186.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-LGzBVRErRG4/TxPg6PTx9dI/AAAAAAAAKis/MeBQLSh_Xgw/s400/DSC03186.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5698145244700341714" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze jeden widoczek na pożegnanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-HYbFqf9eVwU/TxPh229RC0I/AAAAAAAAKi8/DpCbsKBFDFI/s1600/DSC03234.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-HYbFqf9eVwU/TxPh229RC0I/AAAAAAAAKi8/DpCbsKBFDFI/s400/DSC03234.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5698146286135479106" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-4298596921000941370?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/4298596921000941370/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=4298596921000941370&amp;isPopup=true' title='Komentarze (39)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/4298596921000941370'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/4298596921000941370'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2012/01/zimowa-niedziela-czyli-berny-w-sniegu.html' title='Zimowa niedziela, czyli berny w śniegu'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-FlaSHdQjV28/TxPec0zQQxI/AAAAAAAAKf4/LBlOQkB6uRA/s72-c/DSC03199.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>39</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-5459010918742198714</id><published>2012-01-09T17:43:00.005+01:00</published><updated>2012-01-09T17:52:22.627+01:00</updated><title type='text'>Gmina Road nr 4 i Małysz</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-CqeXBC2Dmp4/TwsaWOF3HpI/AAAAAAAAKe4/ZAvqRwP1mRs/s1600/DSC03170.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-CqeXBC2Dmp4/TwsaWOF3HpI/AAAAAAAAKe4/ZAvqRwP1mRs/s400/DSC03170.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5695675122782248594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znacie nasze drogowe przeżycia? Znacie...bo pisać o tym można bez końca. Teoretycznie do naszego siedliska wiodą trzy drogi. Ba – nawet cztery, jak się okazało, bo gdy pojedziemy w lewo, pod wałem rzeki dawną drogą do jumbów ( znaczy się płyt betonowych położonych za czasów PGR-u ) to zasadniczo mamy cztery drogi dojazdowe. Jest to, rzecz jasna czysta teoria, bo droga numer jeden – najkrótsza, prowadząca w lewo pod wałem rzeki Wąskiej, przez większą część roku jest nieprzejezdna. Ostatnio zakopał się tam sąsiad...traktorem, a drugi traktor z trudem go wyciągnął. Mam fantazję, ale taką, żeby konkurować z maszyną Sołtysa, to już nie. Chociaż przed akcją wzajemnego wydobywania traktorów jeszcze ryzykowałam budząc powszechne zdumienie we wsi. Do tego stopnia, że na widok Jeepika przedzierającego się przez błotne koleiny nasi sąsiedzi nieodmiennie wychodzą przed dom, stają na skraju drogi i obserwują czyniąc zakłady: przejedzie, czy nie. Różnie z tym bywa jak wiadomo. Droga numer dwa, czyli tzw. “sołtysowa”, bo w sezonie letnim sąsiad ją grodzi i wypasa tam jałówki jest przejezdna zmiennie. Jej część stanowi bowiem piękny i tłusty czarnoziem, który pod kołami czegokolwiek raz dwa zamienia się w coś, czego drogą już nazwać nie sposób. Ale jadąc ostrożnie boczkiem, na skraju rowu melioracyjnego i łapiąc przyczepność jednym kołem przejechać się da. Aczkolwiek w przypadku nie zachowania czujności koła się mogą omsknąć i... pozostanie tylko czekanie na Sołtysa w największym we wsi traktorze. Droga ta jest bardzo malownicza, bo lubią przy niej popasać się sarny, w chaszczach kryją się zające, a na starych drzewach siadają myszołowy. Jak człowiek stanie i dobrze się rozejrzy to i sowy uszate wśród starych wierzb wypatrzy. Ale w warunkach obecnych stawać nie należy, bo samochód momentalnie zagłębia się w glebie. Droga numer trzy, która zawsze była jakoś tam przejezdna obecnie jest trasą dobrą dla samobójców, z uwagi na sterczące zdradziecko połamane płyty i druty oraz koleiny jak po przejeździe kolumny czołgów. A ostatnio korzystaliśmy z drogi numer cztery – nadrabiając za każdym razem blisko 7 kilometrów. Ale niestety – nic, co dobre nie trwa wiecznie i...ta droga też się w końcu rozmokła. O czym przekonał się mój brat, który usiłował swoim “plaskaczem” przejechać. Otóż ugrzązł na amen i późną nocą dygał do domu w kompletnych ciemnościach. Jak w końcu dotarł utytłany był w błocie po pas. My nie daliśmy rady go wyciągnąć. Potrzebny był rzecz jasna traktor. Z dużym trudem przedarliśmy się w święta, żeby Wojtka rodziców dowieźć na świąteczny obiad. Mama, która jest osobą o stalowych nerwach i naprawdę niejedno już widziała, wysiadła z auta na miękkich nogach i słabym głosem wyszeptała: “ Nigdy więce takiej jazdy...”. Determinacja jej była zaiste wielka, bo z powrotem jechać już nie chciała. Wolała po ciemku, z latarką przeprawić się przez kładeczkę. A kładeczka – przypominam jest z dwóch szyn, bez poręczy. W sumie ma z 40 cm szerokości. No, może 50... My od dwóch tygodni dygamy do kładeczki nie bacząc na wiejące wichry, padające deszcze i ciemność. Bo jak wyjeżdżamy o 7 rano jest jeszcze ciemno, a kiedy wracamy po 16-tej jest ciemno już. I nie dziwi mnie już zacietrzewienie w duszach i słowach sąsiadów, którzy na sam dźwięk nazwiska Z., czyli urzędnika odpowiedzialnego za drogi gminne dostają amoku i mściwie domagają się, żeby na każdą inspekcję przyeżdżał swoim samochodem bo “ na pewno się zakopie”, mściwie przy tym chichocząc. Albowiem nie tylko my mamy drogi w takim stanie ( ale nasze są najgorsze – chociaż cztery). A co ma do tego Małysz? A tak mnie naszła refleksja, gdy czytałam relację o dokonaniach naszego skoczka podczas rajdu Paryż – Dakar. Bo nie wystarczy trochę pojeździć terenówką. Potrzeba naprawdę wielu godzin w trudnym terenie, żeby nauczyć się tej specyficznej odmiany jazdy. Bo inaczej wóz się będzie nieodmiennie wywracał, albo zakopywał, albo wypadał na zakręcie. Ech, a swoją drogą gdyby ktoś mi dał tak stuningowane autko, z oponkami jak w traktorze Sołtysa – to żadne droga nie byłaby mi przeszkodą i życie byłoby piękne. Chyba wystartujemy w jakimś rajdzie... A co tam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Droga samobójców&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Jqwo7Mi054s/TwsacNy1cXI/AAAAAAAAKfE/9uCoTEuDFp0/s1600/DSC03176.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-Jqwo7Mi054s/TwsacNy1cXI/AAAAAAAAKfE/9uCoTEuDFp0/s400/DSC03176.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5695675225781662066" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Droga do kładeczki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-SLsNn7eMFFU/Twsa4XhvKvI/AAAAAAAAKfQ/P3cR7UczkBc/s1600/DSC03169.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-SLsNn7eMFFU/Twsa4XhvKvI/AAAAAAAAKfQ/P3cR7UczkBc/s400/DSC03169.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5695675709430639346" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zakopani&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-qs8oMwpBuNU/TwsbCx4Bj0I/AAAAAAAAKfc/2lOdhe43PgQ/s1600/DSC03175.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-qs8oMwpBuNU/TwsbCx4Bj0I/AAAAAAAAKfc/2lOdhe43PgQ/s400/DSC03175.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5695675888302133058" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-5459010918742198714?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/5459010918742198714/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=5459010918742198714&amp;isPopup=true' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/5459010918742198714'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/5459010918742198714'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2012/01/gmina-road-nr-4-i-maysz.html' title='Gmina Road nr 4 i Małysz'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-CqeXBC2Dmp4/TwsaWOF3HpI/AAAAAAAAKe4/ZAvqRwP1mRs/s72-c/DSC03170.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-7401822422260489884</id><published>2011-12-30T09:45:00.013+01:00</published><updated>2011-12-30T11:29:39.976+01:00</updated><title type='text'>Poświątecznie – wędzenie I reszta.</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/--nL4KrIQ0DU/Tv16d4Dos-I/AAAAAAAAKcs/OjgRuujKrCs/s1600/DSC02971.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/--nL4KrIQ0DU/Tv16d4Dos-I/AAAAAAAAKcs/OjgRuujKrCs/s400/DSC02971.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5691840157748605922" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Święta minęły nie wiadomo kiedy – my w tym roku postanowiliśmy urządzić święta swojskie, nie latać z wywieszonym językiem po sklepach, nie wydawać nie wiadomo ile pieniędzy, a przede wszystkim skupić się na tym, żeby to, co na światecznym stole postawimy było dobre, naturalne I zdrowe. W związku z powyższym postanowieniem Wojtek nabył ponad 3 kilo szynki oraz boczku celem własnoręcznego wykonania wędzonek. Najpierw zalewę zrobiłam z gotowej soli peklowej, którą szczęśliwie miałam wśród przypraw, bo jakoś w sklepach jej nie było. Do tego dodałam kilka ziaren gorczycy, kilka ziela angielskiego, listki laurowe I pieprz ziarnisty. Mięsy włożyliśmy do kamionkowego gara, przycisnąliśmy talerzykiem I kamieniem rodem ze Szklarskiej Poręby I – do piwnicy. Niestety w piwnicy temperaturę mamy powyżej 7 st. C, a autorytety w dziedzinie wyrobów wędliniarskich twierdzą, że proces peklowania powinien przebiegać w temperaturze do 6 stopni. Autorytety miały rację, bo po trzech dniach zalewa straciła przejrzystość. Trzeba było zrobić nową, a soli peklowej nadal w sklepach niet. Za radą sąsiadki zrobiłam zalewę z soli kamiennej w proporcjach “ żeby surowe jajko po powierzchni pływało”. Pływało. I szynkę I boczek podzieliłam przy okazaji na mniejsze kawałki. Z powrotem do gara I po sprawdzeniu temperatury w całym domu, okazało się, że idealna jest na strychu. I tak mięsko peklowało się przez ponad tydzień. Potem nastąpił etap wędzenia – Wojtek z moim bratem odpalili starą wędzarnię z beczki, w ogrodzie, która została jeszcze po poprzednich właścicielach. Najpierw powiesiliśmy szynki I boczki co by trochę obciekły, potem osuszaliśmy je w otwartej wędzarni przez godzinę, a potem spokojnie wędziły się przez cały dzień. I wiecie co – nie ma porównania z wyrobami ze sklepu! Jak raz spróbujesz własnej wędzonki – chemicznej szynki nie tkniesz. Po nowym Roku wędzimy następne! W każdym razie rodzina, która odwiedziła nas w Święta z niekłamnym zachwytem degustowała wędzonki.&lt;br /&gt;Poza akcją wędzarniczą działo się u nas niewiele ( jak na nas ). Barokowe kotki miały koci katar. Musiałam wirusy na butach od sąsiadki przynieść, bo jej koty były chore. Już jest lepiej, ale mieliśmy cztery zasmarkane I zaflukane łaciate kociątka. Do weta pojechała jako przedstawicielka całości Elmirka, bo była najbardziej zaflukana. Reszta dostała leki na podstawie diagnozy postawionej Elmirce. Już jest lepiej – jeszcze od czasu do czasu kichną, Kajtuś ma jeszcze ciut zaropiałe oczko, ale apetyty im dopisują!&lt;br /&gt;Choinka w tym roku w stylu tradydyjnym – znalazłyśmy z Ewą pudło z ozdobami choinkowymi po Babci. A w nim stareńkie ptaszki, bombki mające już dobre 50 lat, albo I więcej. Tak więc mamy drzewko wspomnieniowe – bez sztucznych łańcuchów, lamety I waty. Ładne jest:-))). A od Mikołaja z Poznania ( dziękuję Święty Mikołaju:-))) ) dostałam... zmywarkę. Sprzęt ten cudowny I niepowtarzalny stanął w kuchni, a ja siadam sobie wieczorkiem wsłuchując się w jej kojący szum I patrzę się z zachwytem:-))) Dostałam też świetną książkę “ Lavinia I jej córki” Marleny de Blasi oraz  inne cuda, ale o tym w następnym poście, bo by mi za długi wyszedł:-)))&lt;br /&gt;A jakbym już jutro nic nie pisała – to Szczęśliwego Nowego Roku Wam wszystkim życzę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Etap I - peklowanie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ZfrIuh3ujvY/Tv17IE0N11I/AAAAAAAAKc4/5iDDmHZ-8XE/s1600/DSC02907.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-ZfrIuh3ujvY/Tv17IE0N11I/AAAAAAAAKc4/5iDDmHZ-8XE/s400/DSC02907.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5691840882728097618" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rzut oka na wędzarnię&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-itFiLDgp2KU/Tv17VGABrjI/AAAAAAAAKdE/hhYEK5nSe9Y/s1600/DSC02913.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-itFiLDgp2KU/Tv17VGABrjI/AAAAAAAAKdE/hhYEK5nSe9Y/s400/DSC02913.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5691841106384367154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Etap II - wiązanie. Wymaga trochę krzepy ale daliśmy radę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-4PWFCneMnko/Tv18Tb_4j9I/AAAAAAAAKdo/CUMmDewNop8/s1600/DSC02941.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-4PWFCneMnko/Tv18Tb_4j9I/AAAAAAAAKdo/CUMmDewNop8/s400/DSC02941.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5691842177441238994" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Etap III - obsuszanie, czyli...szynki na gruszy w zastępstwie gruszek na wierzbie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-yq7nFI4ZnUM/Tv17kfpL7KI/AAAAAAAAKdQ/Omq3gq0Pt0E/s1600/DSC02955.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-yq7nFI4ZnUM/Tv17kfpL7KI/AAAAAAAAKdQ/Omq3gq0Pt0E/s400/DSC02955.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5691841370965929122" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obsuszania ciąg dalszy i rozpalanie ognia pod wędzarnią. Siwy dym szedł po polach i rowach melioracyjnych mieszając się z mgłą:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-evWWPzzrjq8/Tv17174WvlI/AAAAAAAAKdc/1Kx7Qa2ihjg/s1600/DSC02957.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-evWWPzzrjq8/Tv17174WvlI/AAAAAAAAKdc/1Kx7Qa2ihjg/s400/DSC02957.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5691841670603521618" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I gotowe!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ilości mniejszej niż na zdjęciach poprzednich, bo część szynek została już skonsumowana&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-z8eGFuzRWSQ/Tv187KaxAII/AAAAAAAAKd0/Ybl6qnhX8O4/s1600/DSC03118.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-z8eGFuzRWSQ/Tv187KaxAII/AAAAAAAAKd0/Ybl6qnhX8O4/s400/DSC03118.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5691842859916918914" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No dobra - koniec tematów wędzarniczych, wracamy do choinki: ptaszek z babcinej choinki:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-vT0-9ISmBAc/Tv19PJyqd9I/AAAAAAAAKeA/-ewLzFw4cDM/s1600/DSC03109.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-vT0-9ISmBAc/Tv19PJyqd9I/AAAAAAAAKeA/-ewLzFw4cDM/s400/DSC03109.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5691843203346102226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pajacyk ( pamiętam go z bardzo wczesnego dzieciństwa:-))) )&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Wv4LYYsYWzk/Tv19hYD1x6I/AAAAAAAAKeM/xTnsvh0jqPk/s1600/DSC02981.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Wv4LYYsYWzk/Tv19hYD1x6I/AAAAAAAAKeM/xTnsvh0jqPk/s400/DSC02981.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5691843516413888418" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A na koniec - zasmarkana Elmirka kurująca się w objęciach Miluni:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-0fREBEG7lxA/Tv19ylXPeNI/AAAAAAAAKeY/Ny0qw77x1XE/s1600/DSC03089.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-0fREBEG7lxA/Tv19ylXPeNI/AAAAAAAAKeY/Ny0qw77x1XE/s400/DSC03089.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5691843812042701010" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. I byłabym zapomniała – w ostatnim numerze “ Kuchni” - tym styczniowym jest nasz reportaż o manufakturze słodkości w Gdańsku.” Słodkie ciuciu”. Tekst mój, zdjęcia Wojtka! Cieszę się jak gwizdek, bo chociaż ponad 20 lat w tym zawodzie pracuję każda nowa publikacja to dla mnie wielka radość:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-vKfWvWDJmos/Tv1-HhkCMII/AAAAAAAAKek/vVj10ajbXwA/s1600/DSC02991.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-vKfWvWDJmos/Tv1-HhkCMII/AAAAAAAAKek/vVj10ajbXwA/s400/DSC02991.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5691844171799867522" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-7401822422260489884?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/7401822422260489884/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=7401822422260489884&amp;isPopup=true' title='Komentarze (53)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/7401822422260489884'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/7401822422260489884'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2011/12/poswiatecznie-wedzenie-i-reszta.html' title='Poświątecznie – wędzenie I reszta.'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/--nL4KrIQ0DU/Tv16d4Dos-I/AAAAAAAAKcs/OjgRuujKrCs/s72-c/DSC02971.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>53</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-4625864630045591010</id><published>2011-12-23T18:01:00.004+01:00</published><updated>2011-12-23T18:05:31.727+01:00</updated><title type='text'>Zdrowych i Wesołych!</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-U6ZuqS-ppxg/TvS0o6qJXOI/AAAAAAAAKcU/JRvO0K6mNZU/s1600/KARTKA.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 312px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-U6ZuqS-ppxg/TvS0o6qJXOI/AAAAAAAAKcU/JRvO0K6mNZU/s400/KARTKA.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5689370844309576930" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kochani - Życzymy Wam Zdrowych, Dobrych i  Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia! Szczodrego Mikołaja, Spełnienia Marzeń i Śniegu za oknem ( ale nie zasp!)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszyscy Mieszkańcy Siedliska pod Lipami&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-4625864630045591010?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/4625864630045591010/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=4625864630045591010&amp;isPopup=true' title='Komentarze (31)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/4625864630045591010'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/4625864630045591010'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2011/12/zdrowych-i-wesoych.html' title='Zdrowych i Wesołych!'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-U6ZuqS-ppxg/TvS0o6qJXOI/AAAAAAAAKcU/JRvO0K6mNZU/s72-c/KARTKA.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>31</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-1332883958328188665</id><published>2011-12-15T15:21:00.006+01:00</published><updated>2011-12-15T15:37:07.961+01:00</updated><title type='text'>Już prawie święta, czyli Prezenty!!!!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-tteWeX57-Yk/TuoE1gVSTSI/AAAAAAAAKbo/2AXTQeEHKf4/s1600/DSC02918.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-tteWeX57-Yk/TuoE1gVSTSI/AAAAAAAAKbo/2AXTQeEHKf4/s400/DSC02918.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5686362796767464738" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj przez cały dzionek jak dziecko czekałam z nosem przylepionym do szyby I wypatrywałam  listonosza, o – przepraszam – czekałam na nietypowo odzianego Mikołaja:-))) I w końcu wyłonił się zza nadrzecznego wału I zaczął zmierzać ku siedlisku. Czym prędzej wsunęłam na nogi kalosze, narzuciłam kurtkę I popędziłam w jego kierunku gnana niecierpliwością oraz chęcią skrócenia drogi strudzonemu Mikołajo-Listonoszowi. Warto było!&lt;br /&gt;Od Asi z bloga &lt;a href="http://www.kredensmarianny.blogspot.com/"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;/span&gt;“ W Kredensie Babci Marianny”&lt;/a&gt; przyjechał do mnie miniaturowy I przesympatyczny Dziadek do Orzechów, wspierający się na czerwonym muchomorku do cerowania. Wiecie, że całe dzieciństwo marzyłam o takim Dziadku? Moja wyobraźnia pobudzona przez bajkę baletową według znanego wszystkim “ Dziadka do Orzechów “Czajkowskiego materializowała Dziadunia w czerwonym mundurku nie raz. A teraz jest. I dzielnie mi asystuje przy pisaniu:-)))&lt;br /&gt;Ale to nie koniec niespodzianek. Razem z fajnistymi dziewczynami ze strony “Kocham wieś” postanowiłyśmy zrobić sobie nawzajem świąteczne prezenty. Odbyło się losowanie kto komu I...poczta znów miała robotę:-))) Do mnie prezent już dotarł. W tajemniczej paczce były urocze, naturalne drobiazgi. Kocham Święta!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Woreczek płócienny od Cioteczki. Będę w nim przechowywać suszone zioła:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-n3cHfu8k8NY/TuoE7Pp2cyI/AAAAAAAAKb0/oTnTrTOdbUg/s1600/DSC02915.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-n3cHfu8k8NY/TuoE7Pp2cyI/AAAAAAAAKb0/oTnTrTOdbUg/s400/DSC02915.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5686362895369532194" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; A w woreczku...pachnąca miodem świeca woskowa, własnoręcznie zrobione serwetki i śliczne, słomiane aniołki:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-GEwsHDqO_-I/TuoFRZKS1xI/AAAAAAAAKcA/A22dCWN5q8c/s1600/DSC02917.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-GEwsHDqO_-I/TuoFRZKS1xI/AAAAAAAAKcA/A22dCWN5q8c/s400/DSC02917.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5686363275878651666" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe, co jeszcze Mikołaj przyniesie do Siedliska...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-1332883958328188665?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/1332883958328188665/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=1332883958328188665&amp;isPopup=true' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/1332883958328188665'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/1332883958328188665'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2011/12/juz-prawie-swieta-czyli-prezenty.html' title='Już prawie święta, czyli Prezenty!!!!'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-tteWeX57-Yk/TuoE1gVSTSI/AAAAAAAAKbo/2AXTQeEHKf4/s72-c/DSC02918.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-8868524018513606141</id><published>2011-12-09T11:39:00.010+01:00</published><updated>2011-12-09T11:53:19.533+01:00</updated><title type='text'>Uroki jesieni</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-5Pwkg_AYf8k/TuHmTDSJalI/AAAAAAAAKaE/joQOwgKUakg/s1600/DSC02896.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-5Pwkg_AYf8k/TuHmTDSJalI/AAAAAAAAKaE/joQOwgKUakg/s400/DSC02896.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684077419691600466" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie mogę uwierzyć, że od ostatniego wpisu minął już ponad miesiąc. Czas mnie przegania bezlitośnie. Codziennie miałam zamiar usiąść i skrobnąć słówko i – jak to często bywa – na zamiarach się kończyło. A końcówka jesieni nie rozpieszcza nas w tym roku nic, a nic. Po cudnym i ciepłym październiku nadszedł w miarę ciepły listopad. Piszę „w miarę” bo temperatury nocą były zdecydowanie ujemne, a w dzień wiatr dął jak opętany. Teraz jest jeszcze gorzej. Bo wieje nadal i – co gorsza - pada. U nas suszy nie ma. Wręcz przeciwnie. Droga gminna znowu przypomina rozjeżdżone bajoro. Tym bardziej, że gmina zaczęła starania doprowadzenie tejże drogi do stanu przejezdności. Ale, żeby było lepiej – najpierw musi być gorzej. I aktualnie jest. Gorzej. Panowie nawieźli już betonowe płyty ciągnikami i zwalili je bezładnie z boku drogi. Płyty w znakomitej większości są w opłakanym stanie, a droga po kilkudziesięciu kursach traktorów stała się nieprzejezdna kompletnie. Dobiły ją deszcze. W efekcie podczas próby popołudniowego wyjazdu lewa strona samochodu płynnie zsunęła się wraz z żyzną, żuławską ziemią w stronę rowu i – uwaga – sterczących feagmentów płyt. Serce podskoczyło mi do gardła. Stanęłam malowniczo przechylona w stronę rowu. Wysiadłam w ciemną noc, deszcz i zawieruchę. Oceniłam stan nawierzchni i pojazdu. Powiedziałam pod nosem kilka nieparlamentarnych słów. Podsunęłam pod koła w miarę lekkie, odłamane fragmenty. Umazałam się w błocie. Znowu pomamrotałam pod nosem. Wsiadłam i postanowiłam spróbować wyjechać. Silnik zawył, koła pobulsowały i nic. Wrzuciłam „ jedynkę”, full napęd 4x4 ( ciężko było, bo się skrzynia zacina i krzepy potrzeba ) i daawaj – ciut do tyłu. I gaz – do przodu. Poooszło! Tylko, że teraz trzeba było jeszcze stanąć Jeepikiem odpowiednio do kierunku jazdy nie wjeżdżając dla odmiany do rowu z drugiej strony i nie zawieszając się na garbie pośrodku drogi. I złapać przechył tak, żeby nie zeslizgnąć się z powrotem! Jezu! Masakra! Jak w końcu wyjechałam miałam szczerą ochotę asfalt ucałować, tylko, że trochę za mocno padało. Wracając pojechałam już inną drogą, w której co prawda Jeepik tonie po osie, ale przynajmniej nie ma się gdzie ześlizgnąć. Podczas przeprawy urwałam osłonę amortyzatora i teraz już parkuję za rzeczką, u Sąsiada. Bo po namyśle doszłyśmy z Ewą do wniosku, że lepiej już przeprawiać się przez błoto i kładeczkę, niż wybierać z drogowych wądołów kolejne części samochodu...A w gminie pan Z. Od dróg stwierdził, że przecież droga była równana... Fakt. Rzeczywiście w największe dziury wrzucili trochę gruzu, bo ciągniki by nie przejechały. Ale potem zaczęli zwozić płyty i z drogi zostało tylko wspomnienie. Nic to. W poniedziałek dalszy ciąg negocjacji z gminą. Poza tym donoszę, że założyliśmy wraz z sąsiadami stowarzyszenie „ Dwie wsie” i przystępujemy do prac społecznie pożytecznych. Zostałam wybrana prezeską, z czego cieszę się niebywale, bo to dowód ogromnego zaufania ze strony sąsiadów – w końcu, jakby nie było mieszkamy tu najkrócej:-)))&lt;br /&gt;Aaaa – i jeszcze jedno – spójrzcie na kwiaty klematisa. Kwitł jeszcze w zeszłym tygodniu. Dopiero weekendowy wicher postrącał płatki. Szok. Powinien kwitnąć w sierpniu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz jest gorzej, bo bardziej ( duuużo bardziej ) mokro, ale nie mam siły iść kilometr, żeby cyknąć fotkę. Bo wieje i pada...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-ty-Xw-oKZAM/TuHmg4KbjJI/AAAAAAAAKaQ/JuUSNAFpGkw/s1600/DSC02866.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-ty-Xw-oKZAM/TuHmg4KbjJI/AAAAAAAAKaQ/JuUSNAFpGkw/s400/DSC02866.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684077657224613010" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A płyty wyglądają mniej więcej tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-JJE5rZW0vH4/TuHm3Zv7XiI/AAAAAAAAKac/iOqAOmEXMno/s1600/DSC02883.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-JJE5rZW0vH4/TuHm3Zv7XiI/AAAAAAAAKac/iOqAOmEXMno/s400/DSC02883.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684078044197379618" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-LCgnCMae1qw/TuHnGFxudbI/AAAAAAAAKao/V-0wBH8VgXI/s1600/DSC02869.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-LCgnCMae1qw/TuHnGFxudbI/AAAAAAAAKao/V-0wBH8VgXI/s400/DSC02869.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684078296534250930" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Początek grudnia: Kwitnie. Jak byk.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-btdt4ylwdd0/TuHnQWHkNgI/AAAAAAAAKa0/ABHRxXXjq18/s1600/DSC02841.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-btdt4ylwdd0/TuHnQWHkNgI/AAAAAAAAKa0/ABHRxXXjq18/s400/DSC02841.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684078472719513090" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj jabłuszka już bezpieczne w piwnicy, ale wyglądały pięknie, prawda?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-6uL8CCayd0U/TuHng3y8GrI/AAAAAAAAKbA/Q9prYZvI5Yg/s1600/DSC02849.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-6uL8CCayd0U/TuHng3y8GrI/AAAAAAAAKbA/Q9prYZvI5Yg/s400/DSC02849.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684078756637711026" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I na osłodę - coraz większe Barokowe kotki:-))) Makbecik już "odjajczony", Kajtuś idzie pod nóż we wtorek:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-AgRFZ2gEKcc/TuHnxnejH-I/AAAAAAAAKbM/jbl1k308E1U/s1600/DSC02859.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-AgRFZ2gEKcc/TuHnxnejH-I/AAAAAAAAKbM/jbl1k308E1U/s400/DSC02859.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684079044314996706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tutaj z Niusiem. Na łóżku jak widać... A zasadniczo psom nie wolno, ale jak Pańcia nie ma - psy szaleją, wiadomo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/--DZ2fXz0e1g/TuHoF2eQzyI/AAAAAAAAKbY/hdtsj-Ya224/s1600/DSC02855.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/--DZ2fXz0e1g/TuHoF2eQzyI/AAAAAAAAKbY/hdtsj-Ya224/s400/DSC02855.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5684079391937711906" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłego weekendu. I obiecuję poprawę. Postaram się nie znikać na miesiąc, tym bardziej, że Wojtek przyjeżdża i zostanie ( chyba...) aż do Nowego Roku...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-8868524018513606141?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/8868524018513606141/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=8868524018513606141&amp;isPopup=true' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/8868524018513606141'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/8868524018513606141'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2011/12/uroki-jesieni.html' title='Uroki jesieni'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-5Pwkg_AYf8k/TuHmTDSJalI/AAAAAAAAKaE/joQOwgKUakg/s72-c/DSC02896.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-2334561901953217832</id><published>2011-10-27T10:06:00.006+02:00</published><updated>2011-10-27T10:17:26.872+02:00</updated><title type='text'>Sprawność tynkarza i malowanie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-mNxqRTPeGso/TqkRSmTNfeI/AAAAAAAAKV0/Jnnna1jGJ2E/s1600/DSC02826.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-mNxqRTPeGso/TqkRSmTNfeI/AAAAAAAAKV0/Jnnna1jGJ2E/s400/DSC02826.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5668080617238920674" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wspominałam ostatnio, że po wyczynach hydrauliczno-elektrycznych zamierzam zająć się tynkowaniem. Słowo się rzekło, kobyłka u płota, jak mawiali starożytni Żuławiacy. Ściana w naszym pokoju straszyła przez dobry rok. Niczym nie pokryte płyty karton-gipsu były jak wyrzut leniwego sumienia. Ale nie było opcji. Ścianę należało zaizolować i od zewnątrz i od środka, bo zniszczona była okrutnie, nieszczelna i wiatr rozwiewał włosy siedzącym w jej pobliżu, w pokoju. Tam gdzie się da staramy się zachować oryginalne, stuletnie bale na ścianach, ale nie zawsze jest to możliwe. W tym przypadku – nie było. A dopasowywanie szalunku z desek – tym bardziej nowych -wydawało mi się nieco bez sensu i – co tu kryć – trąciło boazerią. Jednocześnie nie bardzo mogłam sobie wyobrazić wygładzone cekolem karton-gipsowe płyty w sąsiedztwie steranych życiem dech na pozostałych ścianach. Padło więc na nieregularnie kładzony tynk. Rączką swoją delikatną ujęłam więc szpachlę i “ poleciałam”. Na początku szło ciut niewprawnie. W końcu było to pierwsze tynkowanie w życiu. Nie licząc gładzi i gipsu nakładanych na ściany w kuchni. Ale już po pół godzinie szło jak z płatka. Gdy tynk wysechł przyszła kolej na kolor. Obłożyłam się katalogami farb i padło na “jesienną jarzębinę”. Wyglądała na uroczo ceglastą. Cóż – było to tylko złudzenie, bo w praktyce bliżej jej było do przydymionego różu... Nabyłam więc pigment w kolorze cegły i osobiście wymieszałam osiągając pożądany odcień. I oto jest. Nieregularna, malowana gąbką i wyglądająca na starą i wiekową ściana. Do której idealnie pasują moje ukochane zasłony. Ha! Nie ma rzeczy niemożliwych. Teraz biorę się za obramowania pozostałych okien i malowanie łóżka...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tu wyraźnie widać fakturę ściany. Kolor jeszcze ciut mokry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-2yuk5uhggJQ/TqkRZizEgMI/AAAAAAAAKWA/lJSS3aEPqG4/s1600/DSC02824.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-2yuk5uhggJQ/TqkRZizEgMI/AAAAAAAAKWA/lJSS3aEPqG4/s400/DSC02824.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5668080736557891778" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nareszcie Wojtka portret " z epoki" jest należycie wyeksponowany:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-haOdGtNTq6g/TqkRp41RdyI/AAAAAAAAKWM/o_xuVtGt0Ho/s1600/DSC02828.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-haOdGtNTq6g/TqkRp41RdyI/AAAAAAAAKWM/o_xuVtGt0Ho/s400/DSC02828.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5668081017350616866" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A na koniec Kajtuś śpiący snem sprawiedliwego na wąziutkim rancie telewizora. Czasami na tv spoczywa tylko środek kota, a wszystkie łapki i ogon zwisają mu po obu stronach:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-kkSSmPQFAbw/TqkR7snJtNI/AAAAAAAAKWY/ME6LoYUELBM/s1600/DSC02831.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-kkSSmPQFAbw/TqkR7snJtNI/AAAAAAAAKWY/ME6LoYUELBM/s400/DSC02831.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5668081323307807954" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. A przede mną jeszcze kładzenie podłogi w kuchni. Nareszcie znalazłam odpowiednie płytki. Ale w kafelkowaniu przynajmniej już mam wprawę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. 2 Wojtek jeszcze ściany nie widział...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-2334561901953217832?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/2334561901953217832/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=2334561901953217832&amp;isPopup=true' title='Komentarze (45)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/2334561901953217832'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/2334561901953217832'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2011/10/sprawnosc-tynkarza-i-malowanie.html' title='Sprawność tynkarza i malowanie'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-mNxqRTPeGso/TqkRSmTNfeI/AAAAAAAAKV0/Jnnna1jGJ2E/s72-c/DSC02826.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>45</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-2686623585892278120</id><published>2011-10-20T10:03:00.010+02:00</published><updated>2011-10-20T10:45:57.699+02:00</updated><title type='text'>Przedmioty z duszą i sprawność hydraulika</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-SJhqmfy--X0/Tp_bF5L7wkI/AAAAAAAAKUI/4fvv4WLLTHU/s1600/krzy.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-SJhqmfy--X0/Tp_bF5L7wkI/AAAAAAAAKUI/4fvv4WLLTHU/s400/krzy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5665487750552076866" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałabym Wam dzisiaj pokazać nasze skarby. A przynajmniej ich część. I tym razem nie będą to skarby mruczące ani szczekające:-))) Będą to przedmioty, które mają duszę i swoją historię. &lt;br /&gt;Krzyż z gipsowym Jezuskiem znaleźliśmy kiedyś w zrujnowanej kapliczce w starym siedlisku na Warmii, strawionym przez ogień. Na wzgórzu za ruinami domu były pozostałości kapliczki. Porozwalane cegły i...wykuty otwór. Ewidentnie ktoś tam czegoś szukał. A wokół porozrzucane fragmenty krzyża i Jezuska. Widać nie dane Mu było ustrzec ani domu, ani tego, co za Jego wizerunkiem było ukryte. Ale nie godzi się przecież zostawić Pana Jezuska w takim stanie na zatracenie! Pozbieraliśmy co się dało. W domu wszystkie zachowane fragmenty oczyściłam, posklejałam, a ksiądz, chodzący po kolędzie ponownie krzyż poświęcił. I jest. I strzeże nas od złego. &lt;br /&gt;A ten kredens stał u mojej Babci. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-o3hra_CtZjg/Tp_be0Zff1I/AAAAAAAAKUg/qRkWGhNENUg/s1600/dsc01711f.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-o3hra_CtZjg/Tp_be0Zff1I/AAAAAAAAKUg/qRkWGhNENUg/s400/dsc01711f.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5665488178763497298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak wyglądał przed ukończeniem prac, po czyszczeniu:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-QkQ1k1B8JAg/Tp_bN7vmOqI/AAAAAAAAKUU/S23RNkMBC7c/s1600/kredensprzed.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 260px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-QkQ1k1B8JAg/Tp_bN7vmOqI/AAAAAAAAKUU/S23RNkMBC7c/s400/kredensprzed.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5665487888677485218" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem skąd pochodzi, ale z rodzinnych opowieści wynika, że w rodzinie drugiego męża mojej Babci był od zawsze. Pokryty był niezliczoną ilością warstw różnych farb i mazideł. Ostatnia była mieszanką wapna i niebieskiego barwnika. Dlatego dostał taki, a nie inny kolor. Kiedy przywiozłam go do warsztatu zaprzyjaźnionego stolarza, u którego spokojnie mogłam zająć się czyszczeniem i renowacją ( a było to jeszcze w Gdańsku ) - Pan Stanisław, przyzwyczajony poniekąd do moich nieco ekscentrycznych poczynań, zakrzyknął ze zgrozą: - Matko Boska, redaktorka, a coś ty nam tu przywiozła! Toż to rupieć jest!. - Panie Stanisławie – odparłam mu na to – oczyścimy, dorobimy mu nóżki, pomalujemy i jeszcze pan zobaczy! Pan Stanisław nadal powątpiewał, ale do prac się przyłączył. Zużyliśmy trzy opalarki, niezliczone puszki scansolu i mnóstwo papieru ściernego. Ale efekt wart był chyba włożonej pracy! Kredens ma wyrytą na plecach datę – 1828 rok. Stary jest, prawda? Do kompletu dorobiłam mu szafeczkę – też z domu mojej Ś.P. Babci. Teraz trzymam w niej ususzone przez siebie zioła, mieszanki przyprawowe, aromatyzowane oliwy i octy. Jest więc prawdziwą domową apteczką. Tak jak to drzewiej bywało:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szafeczka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-4a5MjuhGOB0/Tp_cwDHdRBI/AAAAAAAAKU8/D16wV6CQ5oM/s1600/szafka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 236px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-4a5MjuhGOB0/Tp_cwDHdRBI/AAAAAAAAKU8/D16wV6CQ5oM/s400/szafka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5665489574283789330" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze kufer:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-X0euO7WLNFA/Tp_bvkmv52I/AAAAAAAAKUs/CwYt7cslDQ0/s1600/kufer.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-X0euO7WLNFA/Tp_bvkmv52I/AAAAAAAAKUs/CwYt7cslDQ0/s400/kufer.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5665488466581907298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znaleziony na jednym z wrzeszczańskich śmietników. Pierwotnie był obity skórą, która z biegiem lat zmurszała i odpadała płatami. Dna nie było wcale.W środku, pod równie zmurszałą podbitką miał karteczkę z datą produkcji: 1936 rok i adresem zakładu na Chmielnej w Warszawie...Po oczyszczeniu ( okucia są oryginalne ) został zawoskowany, otrzymał nowe denko i kółeczka, w środku obiłam go płótnem i teraz trzymam w nim zapasową pościel&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym u nas po staremu. No – prawie. Mila ma cieczkę, Niuś cierpi okrutnie. Jedno wyje po jednej stronie zamkniętych drzwi, a drugie po...drugiej. Jeszcze kilka dni, ale i tak boję się, że do reszty oszaleję!&lt;br /&gt;I zdobyłam sprawność hydraulika! Pękła nam wylewka w kuchennym kranie ( po trzech latach użytkowania, a IKEA twierdzi, że powinna i 10 wytrzymać... ). Wojtka jak wiadomo nie ma – Mama wyszukała w swoich szpargałach zapasową wylewkę. Odkręciłam starą, włożyłam oryginalne uszczelki i przykręciła. Cieknie, kurdeczka! Odkręciłam jeszcze raz, odgrzebałam w czeluściach szuflad dodatkową, płaską uszczelkę i przykręciłam na maxa. I nic nie cieknie ani kropelka! Ha! A wczoraj ni z tego, ni z owego wysiadł hydrofor. Panika w oczach i w sercu, bo naprawa, a nie daj Bóg kupno nowego byłyby raczej problematyczne w tej chwili... Najpierw sprawdziłam korki. Były w porządku, potem kable od hydroforu i napięcie w gniazdku. Nic. Myszy się do kabli nie dobrały, a napięcie w gniazdku było. Moja panika wzrosła. Z pomocą przyszedł dopiero nasz nieoceniony Szwagier – fachowiec od wszystkiego, który przez telefon wydał diagnozę: - Pewnie coś na łączach zaśniedziało. Znajdź taki srebrny wihajster i pomachaj nim”. - Jacek, ale tu nie ma żadnych wihajstrów na hydroforze – ja na to. - Jest. Taki mały dzyndzel. Srebrny.- Upierał się Jacek. Był. Pomachałam i ponaciskałam. I stał się cud. Hydrofor ożył! I po co ja 60 litrów wody ze źródełka nawiozłam?&lt;br /&gt;A na koniec – konie. Taki widok zaskoczył nas w sobotni poranek. Cały zastęp żeński ( plus dwóch instruktorów ) na pięknych, uczesanych koniach wybrał się na przejażdżkę wzdłuż biegu rzeki Wąskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-y3jObzwZTuU/Tp_dHYtgJfI/AAAAAAAAKVI/WdoWC5rL1Qc/s1600/DSC02811.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-y3jObzwZTuU/Tp_dHYtgJfI/AAAAAAAAKVI/WdoWC5rL1Qc/s400/DSC02811.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5665489975217497586" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten ma cudne, koronkowe nauszniki:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-KXOBS7MS35A/Tp_dnhuIY3I/AAAAAAAAKVU/N6DgWgDbb4g/s1600/DSC02814.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-KXOBS7MS35A/Tp_dnhuIY3I/AAAAAAAAKVU/N6DgWgDbb4g/s400/DSC02814.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5665490527391867762" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ten wymyślną " fryzurkę"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-CnuGfrUQOXo/Tp_d4pYejLI/AAAAAAAAKVg/82QVIPQc7SQ/s1600/DSC02815.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-CnuGfrUQOXo/Tp_d4pYejLI/AAAAAAAAKVg/82QVIPQc7SQ/s400/DSC02815.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5665490821506305202" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uwielbiam takie klimaty!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze jedna BARDZO WAŻNA SPRAWA!&lt;br /&gt;Pomóżmy Ori z Domu Tymianka http://pelnialatawdomutymianka.blogspot.com/ ( nie mogę normalnie wstawić linka. bloger się buntuje...). Pomóżmy psom, które jeszcze mają szansę na dobre, szczęśliwe życie!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-2686623585892278120?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/2686623585892278120/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=2686623585892278120&amp;isPopup=true' title='Komentarze (44)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/2686623585892278120'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/2686623585892278120'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2011/10/przedmioty-z-dusza-i-sprawnosc.html' title='Przedmioty z duszą i sprawność hydraulika'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-SJhqmfy--X0/Tp_bF5L7wkI/AAAAAAAAKUI/4fvv4WLLTHU/s72-c/krzy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>44</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-2870906506851258420</id><published>2011-10-12T16:14:00.016+02:00</published><updated>2011-10-12T16:40:11.903+02:00</updated><title type='text'>Jesień</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-mxSnL-BkNNY/TpWjUR-1KEI/AAAAAAAAKSY/UT0bmhgeUYQ/s1600/DSC02780.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-mxSnL-BkNNY/TpWjUR-1KEI/AAAAAAAAKSY/UT0bmhgeUYQ/s400/DSC02780.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5662611675307911234" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozpanoszyła nam się jesień w ogrodzie. Wiem, wiem, mało to odkrywcze. Ale fakt jest faktem. Dynie już za chwileczkę znajdą się w kuchni, dojrzewają ostatnie cukinie, a przed nami jeszcze dalsze pichcenie dżemów jabłkowych i góry buraczków na grządkach. I niby nic się nie dzieje, a czasu wolnego niet...&lt;br /&gt;Dziwnie się trochę czuję, bo Wojtek znowu w Poznaniu ( ale na weekend będzie:-))) ), a Ewa opuściła domowe pielesze i przeniosła się do wynajętego lokum w mieście. Nie, nie mam syndromu pustego gniazda, bo trudno mówić o pustce przy dwóch bernach, 13 kotach i Babciach. Dom jest pełen, a jednak momentami czuję lekkie pikanie w serduchu. No dobra, przyznam się – rozkleiłam się w poniedziałek troszeczkę. Ale potem powiedziałam sobie: basta! Do roboty. Przysiadłam przy kompie, odwaliłam codzienną dawkę pisania, a potem, dla podreperowania samopoczucia upiekłam chleb. I od razu lepiej się zrobiło troszeczkę. Co nie zmienia faktu, że wyprowadzka dziecka, choćby i taka częściowa to jednak dla matki pewne wyzwanie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dynie rozszalały się zupełnie:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-br1xXuvIQhY/TpWhIa7X25I/AAAAAAAAKQU/rA7MCn2U4SA/s1600/DSC02770.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-br1xXuvIQhY/TpWhIa7X25I/AAAAAAAAKQU/rA7MCn2U4SA/s400/DSC02770.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5662609272527641490" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z tej będzie lekko pikantny chutney z ostrą papryką i jabłuszkiem:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-ZrYvkYpbg2Q/TpWhT4cblDI/AAAAAAAAKQg/n9tJzi8Aa70/s1600/DSC02772.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-ZrYvkYpbg2Q/TpWhT4cblDI/AAAAAAAAKQg/n9tJzi8Aa70/s400/DSC02772.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5662609469429486642" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O z tym:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-fgAJik6dfwU/TpWhq52eLqI/AAAAAAAAKQs/bgP4ToYyBqk/s1600/DSC02761.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-fgAJik6dfwU/TpWhq52eLqI/AAAAAAAAKQs/bgP4ToYyBqk/s400/DSC02761.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5662609864944135842" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nowe nabytki w ogrodzie: dereń syberyjski, dereń variegata i pęcherznica purpurowa. Jeszcze malutkie, ale liczymy na nie:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-DAGy2qkw8mI/TpWh69S5yII/AAAAAAAAKQ4/7IoAKIp0NtE/s1600/DSC02789.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-DAGy2qkw8mI/TpWh69S5yII/AAAAAAAAKQ4/7IoAKIp0NtE/s400/DSC02789.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5662610140746598530" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-ZgHlwXUL-p4/TpWiO2bT-cI/AAAAAAAAKRE/woMsMb4f9eA/s1600/DSC02790.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-ZgHlwXUL-p4/TpWiO2bT-cI/AAAAAAAAKRE/woMsMb4f9eA/s400/DSC02790.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5662610482500204994" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-Luq_zTTE0V4/TpWiXx3jZzI/AAAAAAAAKRQ/zRvBfdgp5hI/s1600/DSC02792.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Luq_zTTE0V4/TpWiXx3jZzI/AAAAAAAAKRQ/zRvBfdgp5hI/s400/DSC02792.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5662610635895301938" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesienne róże:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-ZbrouVir_GI/TpWih65ubNI/AAAAAAAAKRc/CI_bEoWHKgQ/s1600/DSC02794.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-ZbrouVir_GI/TpWih65ubNI/AAAAAAAAKRc/CI_bEoWHKgQ/s400/DSC02794.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5662610810119023826" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozchodnik&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-vXkidi21yfE/TpWit0S3pLI/AAAAAAAAKRo/azORSSJFneA/s1600/DSC02799.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-vXkidi21yfE/TpWit0S3pLI/AAAAAAAAKRo/azORSSJFneA/s400/DSC02799.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5662611014503867570" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nasturcje&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-o8z_L_pYx_0/TpWl2FVxtVI/AAAAAAAAKTg/ozAy0ZV20Z4/s1600/DSC02787.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-o8z_L_pYx_0/TpWl2FVxtVI/AAAAAAAAKTg/ozAy0ZV20Z4/s400/DSC02787.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5662614455053301074" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Dubeltowy" słonecznik&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-LEsEZAkXAmg/TpWjJAThU-I/AAAAAAAAKSM/3yVjnussrks/s1600/DSC02774.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-LEsEZAkXAmg/TpWjJAThU-I/AAAAAAAAKSM/3yVjnussrks/s400/DSC02774.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5662611481584292834" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jego mniejsze " siostry" rudbekie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-T_Gl3wNF-NM/TpWlTWzjkXI/AAAAAAAAKTU/PUWnAh3abpI/s1600/DSC02775.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-T_Gl3wNF-NM/TpWlTWzjkXI/AAAAAAAAKTU/PUWnAh3abpI/s400/DSC02775.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5662613858446184818" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A to największa, tegoroczna, ogrodowa niespodzianka! Wychodzę ja sobie na ganek, patrzę pod tuję i oczom swym nie wierzę! Pod niewielkim drzewkiem przycupnęły nieśmiało śliczne, grzybowe zajączki! W naszym ogrodzie! Od razu poszłyśmy z Ciocią na poszukiwanie następnych grzybów. I był, proszę ja Was, był. Jeszcze jeden. Ale niejadalny, niestety. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak najbardziej jadalne zajączki:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-LLfzeYmw8lw/TpWj_f0gp4I/AAAAAAAAKSk/agNNVvj1fsI/s1600/DSC02756.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-LLfzeYmw8lw/TpWj_f0gp4I/AAAAAAAAKSk/agNNVvj1fsI/s400/DSC02756.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5662612417757095810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I niejadalna, acz piękna olszówka. Wiem, że są regiony, gdzie olszówki się jada. My nie ryzykujemy, jednakowoż.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-hamsBGFyQ_0/TpWkJJVYUdI/AAAAAAAAKSw/oLq8NXo_bgA/s1600/DSC02758.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-hamsBGFyQ_0/TpWkJJVYUdI/AAAAAAAAKSw/oLq8NXo_bgA/s400/DSC02758.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5662612583519637970" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A na koniec mój Ryś - król pól i łąk w popołudniowym słońcu. Makbet zwany też McBuckiem zdaje się postanowił zostać księciem:-)))We wszystkim Rysia naśladuje!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-VhGlL3FxItU/TpWkeMqWygI/AAAAAAAAKS8/TGASdS4gWI0/s1600/DSC02783.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-VhGlL3FxItU/TpWkeMqWygI/AAAAAAAAKS8/TGASdS4gWI0/s400/DSC02783.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5662612945190177282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze McBucek w objęciach Elmirki:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-pUVFal61O2Q/TpWl-lmlAqI/AAAAAAAAKTs/bdp4f4j7Lxo/s1600/DSC02751.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-pUVFal61O2Q/TpWl-lmlAqI/AAAAAAAAKTs/bdp4f4j7Lxo/s400/DSC02751.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5662614601152660130" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-2870906506851258420?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/2870906506851258420/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=2870906506851258420&amp;isPopup=true' title='Komentarze (33)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/2870906506851258420'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/2870906506851258420'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2011/10/jesien.html' title='Jesień'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-mxSnL-BkNNY/TpWjUR-1KEI/AAAAAAAAKSY/UT0bmhgeUYQ/s72-c/DSC02780.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>33</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-7981147666715346974</id><published>2011-09-09T10:10:00.007+02:00</published><updated>2011-09-09T11:23:31.121+02:00</updated><title type='text'>Torba hand made I zastępcza muza</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-UMxrQ8gPy84/TmnKjJskHkI/AAAAAAAAKOM/kCWRFAIpQEw/s1600/DSC02725.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-UMxrQ8gPy84/TmnKjJskHkI/AAAAAAAAKOM/kCWRFAIpQEw/s400/DSC02725.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5650269912760065602" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Długo szukałyśmy z Ewą torby do szkoły. Miała być ciemno szara, albo czarna, z czerwonymi elementami, lekka, pakowna, wygodna, praktyczna I mocna. Nie znalazłyśmy. Albo materiał był nie taki, albo kształt, albo wielkość, albo cena - zdecydowanie za wysoka. Cóż było robić. Przerzuciłam szafy w poszukiwaniu materiału – był. Ciemny, gruby, plastyczny. Idealny! Pomyślałam chwilę I siadłam do roboty. I w ten sposób w ciągu dwóch dni uszyłam torbę co się zowie! Użyty materiał to wełna płaszczowa, na podszewkę kupiłyśmy bawełnę w czarnym kolorze z deseniem w białe kwiatki. W środku jest kieszonka zapinana na zamek błyskawiczny ( trzy razy wszywałam skubańca...). Torba ma też podręczną kieszonkę zewnętrzną zapinaną na zatrzask. Zatrzaski są również zapięciem całej torby. A czerwone elementy? Guziki. Wahałyśmy się, czy naszywać aplikacje w kropy, czy zdecydować się na opcję guzikową. Po wizycie w pasmanterii wątpliwości znikły:-))). Torbę szyłam ręcznie. Maszyna do szycia od lat nieużywana “ robi” za stolik pod akwarium. Ale coś czuję, że trzeba ją będzie reaktywować. Bo następna będzie torba dla mnie, a córa ma już pomysł na spódniczkę. I w ten sposób wróciłam do szycia. Bo swego czasu, w liceum szyciem całkiem nieźle zarobkowałam obszywając pół szkoły łącznie z gronem pedagogicznym....&lt;br /&gt;A zastępczą muzą pod nieobecność Wojtka została Scalia. Najmniejsza z Barokowych kotków I najbardziej milusińska. Kiedy piszę układa mi się na karku owijając wokół szyi, mruczy wniebogłosy, pogryza od czasu do czasu koniuszek ucha I niesie natchnienie:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pasek wzmocniłam taśmą wszytą do środka. Torba układa się miękko, mieszcząc wszystkie niezbędne rzeczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-Vt5M9R-ZqGM/TmnKpZF4D4I/AAAAAAAAKOU/bGi-6bu6JLY/s1600/DSC02730.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-Vt5M9R-ZqGM/TmnKpZF4D4I/AAAAAAAAKOU/bGi-6bu6JLY/s400/DSC02730.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5650270019971977090" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Asymetryczna kieszonka na przydasie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-HG6ZKX5DtBQ/TmnK-3caagI/AAAAAAAAKOc/R3240aO65kQ/s1600/DSC02732.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-HG6ZKX5DtBQ/TmnK-3caagI/AAAAAAAAKOc/R3240aO65kQ/s400/DSC02732.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5650270388896819714" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kieszeń wewnętrzna&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-dt49EZ-nyqA/TmnLKb5Fn1I/AAAAAAAAKOk/u6H9j55ZIoQ/s1600/DSC02739.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-dt49EZ-nyqA/TmnLKb5Fn1I/AAAAAAAAKOk/u6H9j55ZIoQ/s400/DSC02739.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5650270587659329362" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Elmirka pakuje się do szkoły:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/--Df1YY3nQS4/TmnLTyn4O9I/AAAAAAAAKOs/HDgUGsHRncA/s1600/DSC02735.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/--Df1YY3nQS4/TmnLTyn4O9I/AAAAAAAAKOs/HDgUGsHRncA/s400/DSC02735.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5650270748379986898" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muza zastępcza i zaspany Kajtuś vel Kartezjusz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-pGqBG0ZEdRY/TmnLeHFoYUI/AAAAAAAAKO0/UO0RTnnJE0k/s1600/DSC02713.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-pGqBG0ZEdRY/TmnLeHFoYUI/AAAAAAAAKO0/UO0RTnnJE0k/s400/DSC02713.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5650270925672177986" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Scalia morduje Makbeta ( chociaż on jest od niej dwa razy większy...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-QueZEzX4XbA/TmnLozU28GI/AAAAAAAAKO8/_oDT90EHnPM/s1600/DSC02717.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-QueZEzX4XbA/TmnLozU28GI/AAAAAAAAKO8/_oDT90EHnPM/s400/DSC02717.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5650271109345898594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeżyłem!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-Wf2FSqGaw4k/TmnL1IWb3bI/AAAAAAAAKPE/ldGbpUzT2JA/s1600/DSC02709.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-Wf2FSqGaw4k/TmnL1IWb3bI/AAAAAAAAKPE/ldGbpUzT2JA/s400/DSC02709.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5650271321148087730" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A życie jest piękne!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-r4sYBlo65ak/TmnL-Y-eDWI/AAAAAAAAKPM/z7VYqEGaHBE/s1600/DSC02707.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-r4sYBlo65ak/TmnL-Y-eDWI/AAAAAAAAKPM/z7VYqEGaHBE/s400/DSC02707.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5650271480229793122" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-7981147666715346974?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/7981147666715346974/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=7981147666715346974&amp;isPopup=true' title='Komentarze (34)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/7981147666715346974'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/7981147666715346974'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2011/09/torba-hand-made-i-zastepcza-muza.html' title='Torba hand made I zastępcza muza'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-UMxrQ8gPy84/TmnKjJskHkI/AAAAAAAAKOM/kCWRFAIpQEw/s72-c/DSC02725.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>34</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-4664788196035241509</id><published>2011-09-05T08:18:00.007+02:00</published><updated>2011-09-05T10:07:53.993+02:00</updated><title type='text'>El Ultimo Domingo</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-TObxKFtqUfs/TmRqKFnt5sI/AAAAAAAAKNs/l_Ofcps0LN0/s1600/images.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 237px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-TObxKFtqUfs/TmRqKFnt5sI/AAAAAAAAKNs/l_Ofcps0LN0/s400/images.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648756554169444034" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak dla mnie jedna z najpiękniejszych piosenek na świecie. “Ta ostatnia niedziela” w wykonaniu Magdy Navarrete, z hiszpańskimi słowami brzmi zupełnie inaczej niż po polsku. Bardziej nostalgicznie? Bardziej romantycznie? No, po prostu bardziej! Nie mogę się z Wami nie podzielić jej pięknem. Magdę Navarrete I jej charyzmatyczny głos odkryłam kilka lat temu, kiedy wydała wraz z zespołem Noche de Boleros pierwszą płytę “ Chili”. To właśnie na niej znalazła się “ El Ultimo Domingo”. W zeszłym roku zaczarowała mnie “ Iman” - pierwsza solowa płyta tej wokalistki, a na niej kilka niepowtarzalnych duetów ze Stanisławem Soyką. Taka muzyka to balsam na mą duszę:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="420" height="345" src="http://www.youtube.com/embed/wWaxNb_Vc6s" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tutaj w duecie ze Stanisławem Soyką:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="420" height="345" src="http://www.youtube.com/embed/FDafsjGrJVg" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-4664788196035241509?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/4664788196035241509/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=4664788196035241509&amp;isPopup=true' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/4664788196035241509'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/4664788196035241509'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2011/09/el-ultimo-domingo.html' title='El Ultimo Domingo'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-TObxKFtqUfs/TmRqKFnt5sI/AAAAAAAAKNs/l_Ofcps0LN0/s72-c/images.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-2020337503521829346</id><published>2011-09-03T10:23:00.021+02:00</published><updated>2011-09-03T10:53:00.736+02:00</updated><title type='text'>Nie ma muzy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-1m0n_SOvNik/TmHlogiHufI/AAAAAAAAKKI/Dp2ITJIma_I/s1600/DSC02643.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-1m0n_SOvNik/TmHlogiHufI/AAAAAAAAKKI/Dp2ITJIma_I/s400/DSC02643.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648047891789887986" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciężkie jest życie bez muzy. Natchnienia nie ma, pisanie nie idzie ( a terminy gonią ) i blog leży odłogiem. A przecież się dzieje!&lt;br /&gt;Wojtek wyjechał na miesiąc na zlecenie zostawiając mi na głowie cały domowy kram. "Diabły szatany " zamieniające się w niewinne aniołki podczas snu rozrabiają na potęgę - tak, tak...mam na myśli nasze barokowe kotki. Bo mimo dawanych ogłoszeń NIKT NIE DZWONI. A małe zbóje rosną jak na drożdżach i są absolutnie przesłodkie, aczkolwiek wybitnie absorbujące.&lt;br /&gt;A wczoraj byłam się ukulturalniać. W pobliskim pałacu, w Janowie przez tydzień trwał artystyczny plener. Przyjechali twórcy z różnych zakątków Polski, z Estonii, Litwy i Niemiec. Wczorajszy wieczór był podsumowaniem pracowitego tygodnia. Odbył się wernisaż. Powiem Wam, że obrazy i rzeźby wyeksponowane w starej stodole robiły niesamowite wrażenie. Zresztą - zobaczcie sami!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W kolorze sepii&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-Qd-YesQ0X08/TmHlz2WWvVI/AAAAAAAAKKQ/Pp1Hsk4TXS0/s1600/DSC02642.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-Qd-YesQ0X08/TmHlz2WWvVI/AAAAAAAAKKQ/Pp1Hsk4TXS0/s400/DSC02642.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648048086624681298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko przysiąść...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-WUj0C-Ss_wc/TmHmEtOWPbI/AAAAAAAAKKY/MsQv-L0YMQg/s1600/DSC02635.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-WUj0C-Ss_wc/TmHmEtOWPbI/AAAAAAAAKKY/MsQv-L0YMQg/s400/DSC02635.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648048376232951218" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój osobisty zachwyt - obrazy Edyty Siwek z Elbląga. Tu: "Zielone drzwi"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-0XNN5iTExOU/TmHmRS4y3TI/AAAAAAAAKKg/29dTXy_Ni7o/s1600/DSC02644.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-0XNN5iTExOU/TmHmRS4y3TI/AAAAAAAAKKg/29dTXy_Ni7o/s400/DSC02644.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648048592501529906" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I "Oczekiwanie"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-8pss3p3dD1s/TmHmqyKILhI/AAAAAAAAKKo/ckhaBneSC3g/s1600/DSC02650.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-8pss3p3dD1s/TmHmqyKILhI/AAAAAAAAKKo/ckhaBneSC3g/s400/DSC02650.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648049030392458770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Staw w przypałacowym parku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-6dCv5h9vaHQ/TmHm88_UbFI/AAAAAAAAKKw/I5fnd1tLUUw/s1600/DSC02648.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-6dCv5h9vaHQ/TmHm88_UbFI/AAAAAAAAKKw/I5fnd1tLUUw/s400/DSC02648.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648049342537559122" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I w naturze&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-fYjgZs4EaAs/TmHnL5LtssI/AAAAAAAAKK4/D6kTwItl_O0/s1600/DSC02670.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-fYjgZs4EaAs/TmHnL5LtssI/AAAAAAAAKK4/D6kTwItl_O0/s400/DSC02670.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648049599213843138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wnętrze niezwykłej galerii&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-bA5d2yOGFAk/TmHnYKVkucI/AAAAAAAAKLA/WjaW6kjVkPg/s1600/DSC02654.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-bA5d2yOGFAk/TmHnYKVkucI/AAAAAAAAKLA/WjaW6kjVkPg/s400/DSC02654.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648049809977031106" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I zewnętrze&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-5dD_8U2lzvA/TmHnl5bJRLI/AAAAAAAAKLI/kL30zN87WbM/s1600/DSC02663.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-5dD_8U2lzvA/TmHnl5bJRLI/AAAAAAAAKLI/kL30zN87WbM/s400/DSC02663.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648050045955163314" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pałac&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-lR7Y92GxxKI/TmHn0meAVJI/AAAAAAAAKLQ/PAhEvoThrso/s1600/DSC02662.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-lR7Y92GxxKI/TmHn0meAVJI/AAAAAAAAKLQ/PAhEvoThrso/s400/DSC02662.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648050298564924562" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wejścia do pałacu broni miniaturowy brytan:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-5jeey7UuQ60/TmHoBVnyr4I/AAAAAAAAKLY/t5IerbJrf1Q/s1600/DSC02666.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-5jeey7UuQ60/TmHoBVnyr4I/AAAAAAAAKLY/t5IerbJrf1Q/s400/DSC02666.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648050517380870018" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tu boczne wejście&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-nR9DuFLHf08/TmHoSUkh92I/AAAAAAAAKLg/s87nKlanH4A/s1600/DSC02668.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-nR9DuFLHf08/TmHoSUkh92I/AAAAAAAAKLg/s87nKlanH4A/s400/DSC02668.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648050809156532066" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A potem była część rozrywkowo - nostalgiczna, czyli ognisko, gitara i nocne rozmowy. Ale przed ogniskiem...oddałam strzał na wiwat z wiekowego, szwedzkiego muszkietu! Ha!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-055CNjHJ4Qs/TmHojgXo4aI/AAAAAAAAKLo/3jWv4yLyhQ8/s1600/DSC02676.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-055CNjHJ4Qs/TmHojgXo4aI/AAAAAAAAKLo/3jWv4yLyhQ8/s400/DSC02676.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648051104381460898" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracamy do domu:-))) Milunia z dziećmi:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-00kVVwBXSrk/TmHpCfV3KFI/AAAAAAAAKLw/Sz9WDJpfZDE/s1600/DSC02619.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-00kVVwBXSrk/TmHpCfV3KFI/AAAAAAAAKLw/Sz9WDJpfZDE/s400/DSC02619.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648051636681517138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Coraz większy Makbet, czyli nasz łaciaty zadatek na macho&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-BKL_mLj1QRA/TmHpSz0cF6I/AAAAAAAAKL4/85JtDAYOPAM/s1600/Makbet.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-BKL_mLj1QRA/TmHpSz0cF6I/AAAAAAAAKL4/85JtDAYOPAM/s400/Makbet.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648051917056382882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Scalia, zwana pieszczotliwie Salcią&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-SvJUdJQhvNY/TmHpoDRVcuI/AAAAAAAAKMA/IY7kB-pvUxg/s1600/Scalia.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-SvJUdJQhvNY/TmHpoDRVcuI/AAAAAAAAKMA/IY7kB-pvUxg/s400/Scalia.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648052281981367010" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I Kartezjusz, czyli...Kajtuś. Bo pieszczoch z niego niebywały&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-RJFqHQljaUw/TmHp8h-BtuI/AAAAAAAAKMI/AggFSfR2aNw/s1600/DSC02185.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-RJFqHQljaUw/TmHp8h-BtuI/AAAAAAAAKMI/AggFSfR2aNw/s400/DSC02185.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648052633819264738" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I na koniec - zagadka! Co to jest?&lt;br /&gt;Do pierwszej osoby, która zgadnie pojedzie słoiczek swieżutko wysmażonych konfitur śliwkowych z Siedliska pod Lipami:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-s8EXSRD09zs/TmHqKZ56PDI/AAAAAAAAKMQ/1pMmz9CMM6Y/s1600/DSC02601.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-s8EXSRD09zs/TmHqKZ56PDI/AAAAAAAAKMQ/1pMmz9CMM6Y/s400/DSC02601.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5648052872172682290" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-2020337503521829346?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/2020337503521829346/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=2020337503521829346&amp;isPopup=true' title='Komentarze (36)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/2020337503521829346'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/2020337503521829346'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2011/09/nie-ma-muzy.html' title='Nie ma muzy'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-1m0n_SOvNik/TmHlogiHufI/AAAAAAAAKKI/Dp2ITJIma_I/s72-c/DSC02643.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>36</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-859058121422886970</id><published>2011-08-06T16:43:00.008+02:00</published><updated>2011-08-06T16:57:19.957+02:00</updated><title type='text'>Dary Ziemi Żuławskiej</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-vStoqP3z96g/Tj1TeAMkfFI/AAAAAAAAKH0/gd1jEvI471I/s1600/DSC01883.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-vStoqP3z96g/Tj1TeAMkfFI/AAAAAAAAKH0/gd1jEvI471I/s400/DSC01883.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5637754083451632722" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnie dni ( co tam dni – tygodnie! ) mamy raczej pracowite. Albo siedzę przy komputerze i stukam w klawiaturę jak nakręcona, albo jesteśmy gdzieś na wyjeździe, albo stoję przy garach. Na wypoczynek i pomizianie barokowych kotków czasu nie wystarcza, niestety. Rozpoczął się bowiem okres zbiorów. Skończyły się czarne porzeczki – obrodziły cudnie tego roku. Spędziliśmy z Wojtkiem dwa dni w krzakach obgryzani przez brzęczących krwiopijców różnego autoramentu, otrzepujący się z pająków i pluskwiaków, z dłońmi czarnymi od soku porzeczkowego. Ale zadowoleni niesamowicie, bo porzeczki mamy dorodne, soczyste i słodkie. Po przebraniu wyszło 25 kg na wino i 20 kg do przerobienia na soki, syropy i dżem porzeczkowy. Owoce na wino przeciskałam przez sprytną praskę nabytą na ruskim rynku za oszałamiającą kwotę 5 zł. Bardzo ułatwiło to pracę w porównaniu z zeszłym rokiem, kiedy to walczyłam mikserem, a w efekcie i tak część skórek i szypułek znalazła się w baniaku. ( Ale wino było dobre:-))) Teraz wino już pracuje. Fermentacja przebiega spokojnie, a trunek zapowiada się ciekawie już teraz. Wczoraj skończyłam ostatnią partię syropów porzeczkowych i dżemów z zamrożonych wcześniej owoców, bo na raz nie daliśmy rady. I tradycyjnie już zrobiłam konfiturę mirabelkowo jabłkową, która była ubiegłorocznym hiciorem. Poniżej przepis:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Konfitura mirabelkowo – jabłkowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Weź: trzy części wydrylowanych mirabelek i jedną część jabłek. Cukier w proporcjach pół kilograma na kilogram owoców – chyba, że lubicie słodsze:-))), dwie laski wanilii lub cukier waniliowy, dwie gwiazdki anyżu gwieździstego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potrzebny będzie rondel lub duża  patelnia do smażenia konfitur. Pierwszego dnia drylujemy mirabelki i kroimy je na pół, obieramy jabłka i kroimy na cząstki. Wsypujemy owoce do rondla, zasypujemy cukrem, wlewamy odrobinę wody i smażymy mieszając przez jakieś trzy godziny. Wyłączamy, przykrywamy i idziemy się relaksować. Drugiego dnia dosypujemy trochę cukru, wrzucamy anyż gwieździsty w całości ( można też dać kilka goździków ) i wanilię. Smażymy cztery godziny mieszając. Wyłączamy, przykrywamy, odstawiamy. Trzeciego dnia smażymy do uzyskania jednolitej konsystencji i karmelowej barwy. Wyparzamy słoiczki i gorącą konfiturę przekładamy do nich. Zakręcamy, odstawiamy do góry denkiem. Gotowe! Mirabelek było ciut mało w tym roku, bo część zalążonych owoców przemarzła, ale 10 słoiczków wyszło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W międzyczasie wygraliśmy też walkę ze szpakami o wiśnie – aczkolwiek zwycięstwo było częściowe, bo trochę skubańce jednak zeżarły... Zrobiłam sok wiśniowy i wiśnie w cukrze do ciast owocowych. Sen z oczu spędzały nam jednak jabłka. Jabłonie uginają się od owoców, ale ponieważ pogoda mokra i wietrzna, a nasze drzewa są ekologicznie niepryskane, sporo spadów znalazło się na ziemi. Patrzeć było żal na psujące się wśród traw owoce. Kwaśne i niedojrzałe toto niesłychanie, w każdym jabłuszku robaczek, ale jednakowoż pachną cudnie i swój potencjał mają. Rada była na to tylko jedna: robimy ocet jabłkowy! O matko kochana! 30 kilo? Czterdzieści? Jeszcze więcej? Nie wiem. Czyściłam i kroiłam dwa dni, zalewając potem wrzątkiem we wszystkich dostępnych słojach i kamionkach. Po dwóch dniach paluszki mi się rozmokły i robotę przejęła moja Mama. W efekcie mamy kilkadziesiąt słojów z przyszłym octem jabłkowym, który zaczyna już należycie pachnieć. Za tydzień zleję płyn do butli i wystawię na słońce na 5-6 tygodni, żeby ocet dojrzał. A później przystąpimy do rozlewania i dosmaczania. Będą w tym roku octy ziołowe. Zrobię ocet estragonowy, cząbrowy, z mieszanymi ziołami, z szałwią, z ogórecznikiem. Jedno jest pewne – do przetworów też się przyda, bo dynie rosną jak szalone, cukinie przestają się mieścić na grządkach, a na ogórki Ciocia nie może już patrzeć, albowiem ogórki są domeną naszej Cioci i to ona szaleje w kuchni z ogórkowymi przetworami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze na krzaku:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-WYdi9b8i0zo/Tj1TkFwsXQI/AAAAAAAAKH8/8O1-xGk7rRY/s1600/DSC01866.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-WYdi9b8i0zo/Tj1TkFwsXQI/AAAAAAAAKH8/8O1-xGk7rRY/s400/DSC01866.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5637754188024536322" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I kolejny koszyczek...&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-yzge6Wxm5Qc/Tj1T0EAIL9I/AAAAAAAAKIE/dZvE--V4F_Q/s1600/DSC01881.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-yzge6Wxm5Qc/Tj1T0EAIL9I/AAAAAAAAKIE/dZvE--V4F_Q/s400/DSC01881.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5637754462430310354" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przecieranie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-UOEH2_UBik4/Tj1T-gUBTtI/AAAAAAAAKIM/rF_F5QVCrig/s1600/DSC01888.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-UOEH2_UBik4/Tj1T-gUBTtI/AAAAAAAAKIM/rF_F5QVCrig/s400/DSC01888.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5637754641828630226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Półeczka łasucha czyli "podręcznik przetworowy "&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-Jos7TDK01_U/Tj1UQyHDC9I/AAAAAAAAKIU/aZuUWo0xO7k/s1600/DSC02214.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Jos7TDK01_U/Tj1UQyHDC9I/AAAAAAAAKIU/aZuUWo0xO7k/s400/DSC02214.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5637754955843701714" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na drugim planie syrop z kwiatów czarnego bzu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-tH1vBclDK_E/Tj1Uf1ZPUZI/AAAAAAAAKIc/77GTXDH925w/s1600/DSC02222.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-tH1vBclDK_E/Tj1Uf1ZPUZI/AAAAAAAAKIc/77GTXDH925w/s400/DSC02222.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5637755214423347602" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Baniaczek z winem porzeczkowym&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-M04WxhfFyUs/Tj1U6R5uAUI/AAAAAAAAKIk/izActW6bMEY/s1600/DSC02238.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-M04WxhfFyUs/Tj1U6R5uAUI/AAAAAAAAKIk/izActW6bMEY/s400/DSC02238.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5637755668752367938" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiśnie wydarte hordom skrzydlatych grabieżców&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-8mytbMOM5uM/Tj1VFjQlrjI/AAAAAAAAKIs/XxFGF5wxUjw/s1600/DSC01886.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-8mytbMOM5uM/Tj1VFjQlrjI/AAAAAAAAKIs/XxFGF5wxUjw/s400/DSC01886.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5637755862390255154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzy spośród bliżej nieokreślonej liczby słojów z jabłkowym octem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-0fMH3kpxDHk/Tj1VSCCsfbI/AAAAAAAAKI0/P5kT6PCGf04/s1600/DSC02575.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-0fMH3kpxDHk/Tj1VSCCsfbI/AAAAAAAAKI0/P5kT6PCGf04/s400/DSC02575.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5637756076811910578" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już widać piękną, bursztynową barwę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-FKfn4AOIFZ8/Tj1VhDW_WRI/AAAAAAAAKI8/VIv5ccCZ_eA/s1600/DSC02577.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-FKfn4AOIFZ8/Tj1VhDW_WRI/AAAAAAAAKI8/VIv5ccCZ_eA/s400/DSC02577.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5637756334863505682" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miniaturowy zadatek na dynię:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-i7XREqN6GJU/Tj1VuCAj4TI/AAAAAAAAKJE/wCLovdMgkOc/s1600/DSC02569.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-i7XREqN6GJU/Tj1VuCAj4TI/AAAAAAAAKJE/wCLovdMgkOc/s400/DSC02569.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5637756557839294770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I dynia w swojej rosnącej okazałości...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-0mbdMOjA79w/Tj1V7BUdOaI/AAAAAAAAKJM/fp0P1NkblSQ/s1600/DSC02567.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-0mbdMOjA79w/Tj1V7BUdOaI/AAAAAAAAKJM/fp0P1NkblSQ/s400/DSC02567.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5637756780992608674" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz śmigam robić domowy makaron z cukinią alla carbonara:-)))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-859058121422886970?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/859058121422886970/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=859058121422886970&amp;isPopup=true' title='Komentarze (32)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/859058121422886970'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/859058121422886970'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2011/08/dary-ziemi-zuawskiej.html' title='Dary Ziemi Żuławskiej'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-vStoqP3z96g/Tj1TeAMkfFI/AAAAAAAAKH0/gd1jEvI471I/s72-c/DSC01883.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>32</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-4511031579584813143</id><published>2011-07-27T14:15:00.004+02:00</published><updated>2011-07-27T15:34:38.511+02:00</updated><title type='text'>Dziękujemy!!!!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-VyfdgyzJvX8/TjAT59JfliI/AAAAAAAAKHA/h4YEJL4EAZc/s1600/nagroda.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-VyfdgyzJvX8/TjAT59JfliI/AAAAAAAAKHA/h4YEJL4EAZc/s400/nagroda.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5634025020228343330" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jak tu napisać 7 rzeczy o sobie, o których jeszcze nie wiecie? Tym bardziej, że w naszym przypadku powinno to być rzeczy 14, bo i nas jest dwoje:-))) Ale spróbujemy. I bardzo, ale to bardzo dziękujemy za to fantastyczne wyróżnienie Ag z bloga &lt;a href="http://kubek-agnicy.blogspot.com/"&gt;KUBEK&lt;/a&gt; i Bożenie z bloga &lt;a href="http://chatomania-bozena.blogspot.com/"&gt;CHATOMANIA&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz 7 rzeczy, których o mnie nie wiecie ( a może wiecie tylko ja jestem tego nieświadoma:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1.Jako nastolatka potwornie bałam się pająków. Żeby przełamać fobię zaczęłam nad swoim piętrowym łóżkiem hodować malutkiego pajączka. Nadałam mu imię: Wacuś. Mijały miesiące. Wacuś rósł jak na drożdżach. Kiedy metr z kawałkiem nad moim nosem wisiał w pajęczynie pająk wielkości jakichś 7 cm wymiękłam i czule do niego przemawiając wyniosłam go do ogródka. Ale pająków już się nie boję:-)))&lt;br /&gt;2.Nie przepadam za wycieczkami do lasu. Przyroda w lesie jest dla mnie nieco zbyt wszechogarniająca...&lt;br /&gt;3.Jestem nieśmiała i zawierając nowe znajomości muszę tę nieśmiałość przełamywać, co czasem jest trudne.&lt;br /&gt;4.Marzę o wydaniu książki.&lt;br /&gt;5.Miewam słabość do nieco mniej ambitnej literatury ( no lubię czasem przeczytać dobre romansidło...)&lt;br /&gt;6.Zanim nadszedł czas i zanim zdobyłam szlify zawodowej bez mała kucharki ( pracowało się w kuchni, w restauracji, oj pracowało...) nie umiałam gotować kompletnie. Kiedyś " wybuchłam" jajko, które miało być na twardo. Po prostu o nim zapomniałam i pufff! Cała kuchnia w jajku!&lt;br /&gt;Uwielbiam jeździć moim Jeepikiem. ( Ale to chyba wiecie:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A czego nie wiemy o Wojtku????&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Płakał podczas oglądania pewnej niezwykle wzruszającej kreskówki i chociaż minęło już parę lat nadal z Ewą o tym pamiętamy:-))).&lt;br /&gt;2. Ma słabość do małych kotków, chociaż oficjalnie głosi: " nie cierpię kotów!"&lt;br /&gt;3. Z pierwszego zawodu jest mechanikiem samochodowym ( nikt by nie pomyślał:-))) )&lt;br /&gt;4. Zmuszony okolicznościami, całkiem nieźle gotuje ( acz niechętnie.)&lt;br /&gt;5. Był opozycjonistą.&lt;br /&gt;6. Lubi chodzić na ryby ( z połowem bywa gorzej:-))) )&lt;br /&gt;7. Jest moją muzą:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A my chcielibyśmy wyróżnić naszych blogowych Przyjaciół:&lt;br /&gt;1. Jola i Maciek z &lt;a href="http://pracowniazinnejbajki.blogspot.com/"&gt;INNEJ BAJKI&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;2 &lt;a href="http://theboggarden.blogspot.com/"&gt;MOCZAROWY OGRÓD CUDÓW&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;3.Blog o spełnionym marzeniu &lt;a href="http://ilmolino-toskania.blogspot.com/"&gt;W STRONĘ TOSKANII&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;4.Ori i jej skarby w &lt;a href="http://pelnialatawdomutymianka.blogspot.com/"&gt;DOMU TYMIANKA&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;5.Dla M. z bloga &lt;a href="http://na27stronie.blogspot.com/"&gt;NA 27 STRONIE&lt;/a&gt; za wrażliwość, pasję życia i cudowną poezję.&lt;br /&gt;6.Riannon z &lt;a href="http://tuskulum-riannon.blogspot.com/"&gt;TUSKULUM&lt;/a&gt; za całokształt&lt;br /&gt;7.Olga z &lt;a href="http://chatazawsia.blogspot.com/"&gt;PRZYTULISKA POD WIĄZAMI&lt;/a&gt; bo zawsze poprawi mi humor!&lt;br /&gt;8.Mieszkańcy &lt;a href="http://wonnewzgorze.blogspot.com/"&gt;WONNEGO WZGÓRZA&lt;/a&gt; bo oni też " znają Józefa"&lt;br /&gt;9. Ania i jej niebywale uzdolnione ręce: &lt;a href="http://szuflanndia.blogspot.com/"&gt;SZUFLANDIA&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;10. Lambi i jej Straszny dwór, który bynajmniej nie jest już straszny i coraz bardziej zachwyca &lt;a href="http://domija.blogspot.com/"&gt;DOM I JA&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;11.Magda z bloga: &lt;a href="http://barwyogrodu.blogspot.com/"&gt;BARWY OGRODU&lt;/a&gt; bo ogród ma piękny aż miło:-)))&lt;br /&gt;12.Kika - z podziękowaniem za wegetariańskie inspiracje &lt;a href="http://vege-kika.blogspot.com/"&gt;VEGE KIKA&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;13.Renowatorzy z &lt;a href="http://siedziba-nawojow.blogspot.com/"&gt;DOMU NAD KWISĄ&lt;/a&gt; bo niesamowici są i już!&lt;br /&gt;14.Śledzibowcy ze &lt;a href="http://domprzyslupowy.blogspot.com/"&gt;ŚLEDZIBY&lt;/a&gt; za hart ducha.&lt;br /&gt;15. Maria z Pogórza Przemyskiego: &lt;a href="http://naszepogorze.blogspot.com/"&gt;NASZE POGÓRZE&lt;/a&gt; z podziękowaniem za fotograficzne wycieczki:-)))&lt;br /&gt;16.I na zakończenie &lt;a href="http://czarnypieprz.blogspot.com/"&gt;CZARNY PIEPRZ&lt;/a&gt; za zawsze celny humor!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ufff. Bloger może wykończyć człowieka...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-4511031579584813143?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/4511031579584813143/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=4511031579584813143&amp;isPopup=true' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/4511031579584813143'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/4511031579584813143'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2011/07/dziekujemy.html' title='Dziękujemy!!!!'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-VyfdgyzJvX8/TjAT59JfliI/AAAAAAAAKHA/h4YEJL4EAZc/s72-c/nagroda.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-6806065632058090193</id><published>2011-07-16T19:44:00.016+02:00</published><updated>2011-07-16T21:50:54.784+02:00</updated><title type='text'>Rowerowy zawrót głowy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-_eg1fbnrtZI/TiHR3OB1GGI/AAAAAAAAKGA/gcgI7_EeAZI/s1600/DSC01755.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-_eg1fbnrtZI/TiHR3OB1GGI/AAAAAAAAKGA/gcgI7_EeAZI/s400/DSC01755.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5630011755778611298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rower to fantastyczny wynalazek. Niekosztowny w użytkowaniu, ekologiczny, stosunkowo szybki ( no chyba, że po przejechaniu 40 km "bateryjki" rowerzystce - czyli mnie - padają ) i przede wszystkim doskonale robiacy na urodę i figurę. Rowerkujemy w tym roku z Wojtkiem nałogowo. I doszlismy do zgodnego wniosku, że w pięknym miejscu mieszkamy. Wiem, wiem, zachwycałam się już Żuławami nie raz. Tym razem jednak pojechaliśmy zdobywać pochylnie na Kanale Elbląsko - Ostródzkim. Pochylni na kanale jest 5, a pierwsza z nich znajduje się około 2 km od naszego domu! Grzechem byłoby nie pojechać. Ponieważ w zeszłym roku staraniem lokalnego stowarzyszenia " Łączy nas Kanał Elbląski " została wytyczona ściezka rowerowa wiodaca wzdłuż kanału i obok pochylni zamierzalismy zjechać przed pochylnią Całuny. I co? I nic. Drogi w tym miejscu nie ma. Zasadniczo szlak w zaczyna się nieco dalej. Wypytawszy miejscowych i sprawdziwszy osobiście doszlismy piaszczystą drogą do strumienia i progu wodnego przypominającego średniej wielkości wodospad, popatrzyliśmy na nieprzebyte haszcze z ostów tudzież innej dorodnej roślinności i postanowiliśmy pojechać bezpośrednio do pochylni w Jelonkach - ale zupełnie nową trasą przez malownicze pola i łąki. W Jelonkach zdobyliśmy pierwszy podjazd - piszę zdobyliśmy, bo podjazd jest morderczy, a stromizna robi wrażenie. Gdyby jej nie było, niepotrzebne byłyby pochylnie, które w połowie XIX wieku powstały na kanale by statki mogły pokonywać ponad 100 metrową różnicę poziomów wody...&lt;br /&gt;Ścieżka rowerowa wiedzie wzdłuż kanału - po jednej stronie szemrząca wody, od której bije przyjemny chłodek, po drugiej stronie drzewa i dobiegający spośród nich świergot ptaków i w środku my - pomykajacy na rowerach. Rewelacja! W żadnym innym miejscu w Europie nie ma takiej możliwości, by jadąc rowerem mijać przepływajace statki, które miejscami suną po prostu po trawie przeciągane dzięki cudom XiX-wiecznej techniki inżynieryjnej! &lt;br /&gt;Podczas naszej wycieczki dojechaliśmy do pochylni w Oleśnicy. Potem trzeba było zawrócić, bo nieubłaganie nadchodził wieczór. Postanowiliśmy dojechać do "naszej" pochylni w Całunach. Przeciez kiedyś szlak przebiegał tam także! W Całunach oczarował nas spokój tego miejsca. Przy brzegu cumowały dwa jachty czekające na przeprawę nazajutrz, wokół była tylko zieleń traw i drzew, nad nami krążył polując błotniak stawowy i było po prostu cudnie. Wojtek zażył orzeźwiajacej kąpieli i ruszyliśmy dalej. W pewnym momencie trawiasta, acz przejezdna droga zakończyła się ścianą zielska. Spojrzeliśmy w dal - widać było już most na kanale na " naszym" skrzyżowaniu. Niedaleko. Przedzieramy się! O matko kochana! Komosa sięgała mi po szyję. Potem zaczęły się osty - powyżej szyi, a potem to i nawet powyżej człowieka. Ale nic to. Gdybyśmy mieli wracać, chyba bym padła. Po pokonaniu kilkudziesięciu metrów dotarliśmy do znanego nam skądinąd wodospadu, tylko - jakby to powiedzieć... z drugiej strony. Byliśmy na cyplu. Z jednej strony Kanał Elbląski, z drugiej wartko płynąca struga, a w środku my w morzu zielska obgryzani przez gzy ( konkretnie Wojtek był obgryzany, bo ja się tak spryskałam lawendowym sprayem, że sama siebie wąchać nie mogłam - ale gzy jak widać też miały wrażliwe powonienie i mi odpuściły...). Nie traciliśmy jednak ducha! Po zbadaniu brzegów okazało sie, że strugę można pokonać wbród na niższym z progów. Wody tam było do kostek. Tylko zejście ciut strome i obrośnięte dla odmiany jeszcze pokrzywami. Najpierw przedarł się Wojtek i przeprawił się ze swoim stalowym rumakiem. Potem ja " zgrabnie" zeszłam wśród pokrzyw, przekazałam Wojtkowi rower i przystąpiłam do ostroznego pozbywania się spodni. Niestety! Podczas tejże operacji mój telefon wylądował w potoczku. Wskoczyłam za nim nie bacząc już na moczone odzienie i pokrzywy wszędzie wokół. Macam po dnie - bezskutecznie, macam dalej - nic. W końcu jest! Zniosło go pod wodospad. Dumna i mokra wyciągam odzyskany sprzęt. Sprawdzam jego stan i cóż widzę - na wyświetlaczu pojawiły się bąbelki, a telefon zasadniczo chlupotał... Ale przeprawiliśmy się przez rzekę! A Wojtek zapowiedział, że niechybnie pojedzie tam z kosą i wykosi dojście do naszego brodu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Malownicza droga do Jelonek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-HkVF6u8aFMU/TiHOOkspgiI/AAAAAAAAKEY/cJWZw1tyEgY/s1600/DSC01715.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-HkVF6u8aFMU/TiHOOkspgiI/AAAAAAAAKEY/cJWZw1tyEgY/s400/DSC01715.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5630007758954267170" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-2TNOtSx1TPQ/TiHOhhcMDNI/AAAAAAAAKEg/OAa78gM5UXU/s1600/DSC01717.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-2TNOtSx1TPQ/TiHOhhcMDNI/AAAAAAAAKEg/OAa78gM5UXU/s400/DSC01717.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5630008084497435858" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widok kojący duszę&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-9eIeO9lh9EQ/TiHOuS_X1SI/AAAAAAAAKEo/Z_PTQZg1fXM/s1600/DSC01728.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-9eIeO9lh9EQ/TiHOuS_X1SI/AAAAAAAAKEo/Z_PTQZg1fXM/s400/DSC01728.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5630008303956776226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczycie pochylni&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-uzGHcGDRD7s/TiHO8ttBCAI/AAAAAAAAKEw/Yidn-sYgLJQ/s1600/DSC01741.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-uzGHcGDRD7s/TiHO8ttBCAI/AAAAAAAAKEw/Yidn-sYgLJQ/s400/DSC01741.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5630008551645710338" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy ścieżce rowerowej:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-4LiqfPT9LpA/TiHPIAp-MlI/AAAAAAAAKE4/KmMJb8T_rx4/s1600/DSC01765.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-4LiqfPT9LpA/TiHPIAp-MlI/AAAAAAAAKE4/KmMJb8T_rx4/s400/DSC01765.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5630008745711776338" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadjeżdżam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-DdF02aeP97k/TiHPYMPIWXI/AAAAAAAAKFA/TbquPahdzB0/s1600/DSC01766.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-DdF02aeP97k/TiHPYMPIWXI/AAAAAAAAKFA/TbquPahdzB0/s400/DSC01766.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5630009023698327922" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Minęło ponad 160 lat, a wszystkie urządzenia są w pełni sprawne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-0ZgER6ogRzY/TiHPqf02iSI/AAAAAAAAKFI/egJLupmMO1k/s1600/DSC01772.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-0ZgER6ogRzY/TiHPqf02iSI/AAAAAAAAKFI/egJLupmMO1k/s400/DSC01772.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5630009338194463010" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miejscami szlak rowerowy przecina się z trasą statków na...lądzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-qk2QqOo40EY/TiHQJqakjLI/AAAAAAAAKFQ/2Ltbbm7J1AY/s1600/DSC01773.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-qk2QqOo40EY/TiHQJqakjLI/AAAAAAAAKFQ/2Ltbbm7J1AY/s400/DSC01773.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5630009873612967090" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widok na most w Jelonkach&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-V1ECY_fiOLc/TiHQfGn52QI/AAAAAAAAKFY/VUymca2kSZY/s1600/DSC01802.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-V1ECY_fiOLc/TiHQfGn52QI/AAAAAAAAKFY/VUymca2kSZY/s400/DSC01802.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5630010241962334466" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze jeden rzut okiem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-MBsdnNZzwFg/TiHQtPqdmZI/AAAAAAAAKFg/mc3YbPzNzwo/s1600/DSC01800.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-MBsdnNZzwFg/TiHQtPqdmZI/AAAAAAAAKFg/mc3YbPzNzwo/s400/DSC01800.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5630010484907153810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trochę wody dla ochłody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/--Ezpa5cuMfc/TiHVWIv_7yI/AAAAAAAAKGM/qIZTFDvna-w/s1600/DSC01814.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/--Ezpa5cuMfc/TiHVWIv_7yI/AAAAAAAAKGM/qIZTFDvna-w/s400/DSC01814.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5630015585472474914" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I już w domu - niesamowite w swojej pomarańczowości lilie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-U5QF5zy__fI/TiHROxTfZqI/AAAAAAAAKFw/xcLBjE-8zVY/s1600/DSC01941.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-U5QF5zy__fI/TiHROxTfZqI/AAAAAAAAKFw/xcLBjE-8zVY/s400/DSC01941.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5630011060873291426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-qMoOQb6cUdI/TiHRhToLZcI/AAAAAAAAKF4/eHMXEcKzlLg/s1600/DSC01945.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-qMoOQb6cUdI/TiHRhToLZcI/AAAAAAAAKF4/eHMXEcKzlLg/s400/DSC01945.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5630011379324511682" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Języczka Przewalskiego (Ligularia przewalskii) - co już wiemy dzięki Ewie z &lt;a href="http://wirtualnyogrod.blogspot.com/"&gt; Wirtualnego ogrodu &lt;/a&gt; :-))))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-rhuGs4-SpvA/TiHV9Z-8rgI/AAAAAAAAKGU/IuzD8xn36cU/s1600/DSC01947.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-rhuGs4-SpvA/TiHV9Z-8rgI/AAAAAAAAKGU/IuzD8xn36cU/s400/DSC01947.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5630016260113477122" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więcej o pochylniach tutaj:&lt;a href="http://mazury.info.pl/foto/09-09-20-pochylnie-kanal-elblaski/"&gt; Pochylnie na Kanale Elbląsko - Ostródzkim &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A o ścieżkach rowerowych i okolicznych atrakcjach tutaj:&lt;a href="http://www.kanal-elblaski-lgd.pl/index.php/produkty-turystyczne"&gt; Stowarzyszenie "Łączy nas Kanał Elblaski" &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Telefon wysechł, ale jego żywot się zakończył. W efekcie straciłam większość zapisanych na nim numerów, bo były zapisane w aparacie, a nie na karcie...ech życie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-6806065632058090193?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/6806065632058090193/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=6806065632058090193&amp;isPopup=true' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/6806065632058090193'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/6806065632058090193'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2011/07/rowerowy-zawrot-gowy.html' title='Rowerowy zawrót głowy'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-_eg1fbnrtZI/TiHR3OB1GGI/AAAAAAAAKGA/gcgI7_EeAZI/s72-c/DSC01755.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-743875154090702045</id><published>2011-06-29T16:07:00.011+02:00</published><updated>2011-06-29T17:09:14.246+02:00</updated><title type='text'>Viva la cucina Toscana!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-GEYuJ007GFY/Tgs065oiXnI/AAAAAAAAKCk/AKSmmPQJaJA/s1600/DSC01547.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-GEYuJ007GFY/Tgs065oiXnI/AAAAAAAAKCk/AKSmmPQJaJA/s400/DSC01547.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5623646746210098802" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czyli niech żyje kuchnia włoska! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamy włoski tydzień w Siedlisku. Otóż zagnało nas z Wojtkiem do Sopotu. Do restauracji prowadzonej przez trójkę zakochanych w Polsce Włochów. I powiem Wam, że z niejednego pieca chleb ( przepraszam – pizzę ) jedliśmy, ale takich smakowitości jak w knajpce &lt;b&gt;&lt;a href="http://www.facebook.com/DonnaMarziaCucinaToscana"&gt;Donna Marzia Cucina Toscana&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; – jeszcze nie! Wieczorkiem niczego nie podejrzewając wybrałam numer. Ktoś odbiera, przedstawiam się i zaczynam mówić. I nagle słyszę: “ Scusi, signora, io non parlo polacco”. Possiamo parlare italiano? “ Zmartwiałam. Jezu! Przecież ja nie mówię włosku! W tym momencie szczęśliwie połączenie coś przrwało. Postanowiłam nie tracić zimnej krwi. Zawołałam na pomoc Ewę, która uczy się włoskiego, odpaliłam tłumacza googla, przygotowałam mniej więcej dialog i powiedziałam: “ raz kozie śmierć! Dzwonię! I wiecie co? Dogadałam się! Nie ma rzeczy niemożliwych! Wywiad też udało się przeprowadzić. Trochę po włosku, trochę po angielsku. Trochę z pomocą Boską i ludzką. Okazuje się, że rozumiem po włosku całkiem dobrze – lata czytania czasopism i tłumaczenia przepisów kulinarnych swoje zrobiły. Tylko rozmowę trzeba ćwiczyć! &lt;br /&gt;Zdjęć na razie będzie niewiele, bo czekają na wysyłkę do redakcji Kuchni, gdzie ukaże się reportaż, ale już teraz możemy stwierdzić, że włoska kuchnia to jest to, co “tygrysy lubią najbardziej!”. Czy próbowaliście kiedyś czystej, świeżej oliwy z oliwek – tylko na kromce pieczywa? Nie sprawdzajcie tej metody kosztowania z oliwą ze sklepu. Nie da się. Ale taka prawdziwa – niebo w gębie. My próbowaliśmy oliwy z gospodarstwa ekologicznego Stinga. I wiecie co? Ja już nie kupię oliwy w supermarkecie... Bo to zupełnie nie to samo! W Donna Marzia Cucina Toscana mozna również napić się wina z winnicy Andrei i Alberta Bocellich ( boskie! ) A te sery – no, po prostu brak mi słów, a to się często nie zdarza. Giuseppe – Sycylijczyk z krwi i kości przygotował nam białą pizzę, czyli focaccię – placek bez sosu pomidorowego, z oliwą i ziołami, a Giorgio zrobił pizzę. I wsiąkliśmy totalnie. Po przyjeździe do domu zaczęliśmy opowiadać. Co na to rodzina? Rodzina rzekła jednogłośnie: Włodarska! Do garów! Cóż było robić. Zakasałam rękawy, zrobiłam ciasto i zabrałam się za pieczenie licznych focacci ( z braku pomidorów na składzie i niechęci do jazdy do miasta ). Miałam oliwę, miałam zioła z ogrodu, młodą cebulę i resztki serów. Focaccie zeszły w przyśpieszonym tempie. Na drugi dzień uzupełniłyśmy z Ewką zapasy i znowu przystąpiłyśmy do eksperymentów kulinarnych. Tym razem focaccia była z plasterkami pomidora, fetą, oliwkami i ziołami rzecz jasna. W wersji nieortodoksyjnie włoskiej polecam jeszcze kleksy z topionego serka. I jakoś biała pizza nadal się nie przejadła, bo dzisiaj znowu ciasto rośnie. Pożytek z tego jest dwojaki: danie jest stosunkowo niskokaloryczne, więc małe jest ryzyko, że odzyskam zgubione z trudem kilogramy. No i postanowiliśmy wybudować w Siedlisku zewnętrzny piec chlebowy – przystosowany rzecz jasna do pieczenia pizzy. Bo jednak nie ma porównania między plackiem upieczonym w piecu opalanym drewnem, a takim ze zwykłego piekarnika!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oliwa z gospodarstwa Stinga - pyszna! Obiektywnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-u5Y9-uczGxg/TgsyWO40TdI/AAAAAAAAKCQ/K_GetdOAqK0/s1600/DSC01469.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-u5Y9-uczGxg/TgsyWO40TdI/AAAAAAAAKCQ/K_GetdOAqK0/s400/DSC01469.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5623643917237112274" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Giorgio dzierżący ogromną prosciutto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-EW9t6Dvx70c/TgsynU-ETAI/AAAAAAAAKCY/2yrK3jve1hA/s1600/DSC01446.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-EW9t6Dvx70c/TgsynU-ETAI/AAAAAAAAKCY/2yrK3jve1hA/s400/DSC01446.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5623644210927520770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Giuseppe, z którym przeprowadziłam pierwszą w życiu rozmowę po włosku. Na dodatek przez telefon...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-8HZ51SIRcMQ/Tgs1LVz9COI/AAAAAAAAKCs/oE8FbQrtT-8/s1600/DSC01480.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-8HZ51SIRcMQ/Tgs1LVz9COI/AAAAAAAAKCs/oE8FbQrtT-8/s400/DSC01480.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5623647028652083426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Donna Marzia i Sylwia, która była naszą tłumaczką degustują miód z pasieki Stinga&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-lXJpq8myjTQ/Tgs1bIwiyrI/AAAAAAAAKC0/a7V2OkEXOI0/s1600/DSC01491.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-lXJpq8myjTQ/Tgs1bIwiyrI/AAAAAAAAKC0/a7V2OkEXOI0/s400/DSC01491.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5623647300026026674" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pizza Giorgia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-utV_0Sf0O8w/Tgs2Dnho5aI/AAAAAAAAKDE/pEKE2Dv0Syo/s1600/DSC01512.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-utV_0Sf0O8w/Tgs2Dnho5aI/AAAAAAAAKDE/pEKE2Dv0Syo/s400/DSC01512.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5623647995479778722" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widok na restaurację&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-Li78nYwMqEQ/Tgs146WqxPI/AAAAAAAAKC8/WjaAyIFlBpI/s1600/DSC01368.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-Li78nYwMqEQ/Tgs146WqxPI/AAAAAAAAKC8/WjaAyIFlBpI/s400/DSC01368.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5623647811555476722" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nasza domowa focaccia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-C1kPEwnFODI/Tgs2Pr_9j_I/AAAAAAAAKDM/eRCi4Ifw29o/s1600/DSC01599.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-C1kPEwnFODI/Tgs2Pr_9j_I/AAAAAAAAKDM/eRCi4Ifw29o/s400/DSC01599.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5623648202839134194" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A na zakończenie – barokowe kotki, w sprawie których ( o zgrozo! ) nikt nie dzwoni...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-wccb2W3Jlr4/Tgs2d3mYe3I/AAAAAAAAKDU/7Z192oR8Kyw/s1600/DSC01606.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-wccb2W3Jlr4/Tgs2d3mYe3I/AAAAAAAAKDU/7Z192oR8Kyw/s400/DSC01606.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5623648446471240562" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-Ek1ejDw8t2U/Tgs2m1ENEZI/AAAAAAAAKDc/zfY9sjhk98g/s1600/DSC01609.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Ek1ejDw8t2U/Tgs2m1ENEZI/AAAAAAAAKDc/zfY9sjhk98g/s400/DSC01609.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5623648600409837970" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-743875154090702045?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/743875154090702045/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=743875154090702045&amp;isPopup=true' title='Komentarze (29)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/743875154090702045'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/743875154090702045'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2011/06/viva-la-cucina-toscana.html' title='Viva la cucina Toscana!'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-GEYuJ007GFY/Tgs065oiXnI/AAAAAAAAKCk/AKSmmPQJaJA/s72-c/DSC01547.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-1300821960671235879</id><published>2011-06-15T11:27:00.011+02:00</published><updated>2011-06-15T12:10:37.625+02:00</updated><title type='text'>Zwyczajne życie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-P31__jM7Va0/TfiBFgz4Y6I/AAAAAAAAJ_8/2bUIHCh27Tk/s1600/DSC01084.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-P31__jM7Va0/TfiBFgz4Y6I/AAAAAAAAJ_8/2bUIHCh27Tk/s400/DSC01084.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618382466851562402" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydawać by się mogło, że życie na wsi płynie spokojnie, nic się nie dzieje, atmosfera jest sielska-anielska. O nie – to tylko złudzenia. Pogoda iście tropikalna sprawia, że ogród zamienia się w prehistoryczną dżunglę. Rośliny rosną jak oszalałe. Zwłaszcza chwasty. Takie łopiany na przykład -  z reguły uznawane za chwasty, u nas traktowane przez nas jako roślina ozdobna o ciekawych I dużych liściach. Osobiście uwielbiam zielsko o liściach solidnych I soczyście zielonych, a do łopianów mam słabość szczególną. Hodujemy je zatem w cienistych zakątkach, gdzie sprawiają wrażenie dziczy. Ale w tym roku dzieje się coś dziwnego. Otóż łopian większy  (Arctium lappa L.) , którego liście zazwyczaj dorastają do 50 cm długości I jakichś 30 cm szerokości popadł w gigantomanię! Nasze liście  mają ponad 80 cm długości I przeszło 50 cm średnicy! A cała roślina już dawno mnie przerosła. Osty, które rosną na naszym ugorze ( już niedługo – lada moment koszonko! ) też dawno przerosły wysokiego faceta. Kozłek lekarski powinien mieć góra 140 cm ( czasem starsze okazy dorastają do 2 m). Nasz, choć młodzik już 2 metry przekroczył. O pokrzywach I innym lichu nie wspomnę. Jeszcze chwila, a z zielska wyłoni się paszcza dinozaura, bo jako żywo niektóre fragmenty ogrodu wyglądają na siedlisko roślinnych reliktów! Nawet Ciocia, która normalnie idzie przez zielsko jak buldożer przy takiej ilości chlorofilowych najeźdźców wysiada!Większość wolnego czasu spędzamy więc w ogrodzie pracowicie przycinając I wyrywając, żeby w ogóle było widać nasze siedlisko, a zasiane warzywa miały szansę zaistnieć. Niestety nawet staranne wypielenie I wyściółkowanie nie gwarantuje sukcesu. W truskawkach spędziłyśmy z Ciocią trzy dni – ryjąc w ziemi, oganiając się od gzów I komarów, spulchniając I ściółkując. Krzaczki truskawek otulone ściółką, zadbane jak najbardziej kochane dzieci rosły, kwitły I zapowiadały duży zbiór. Już widziałam oczyma wyobraźni czerwieniejące apetycznie w misach kopce truskawek. Już czułam ich smak na języku. I co? I nic. Okazało się, że sarny też czuły na językach ich smak. Któregoś poranka naszym oczom ukazał się żałosny widok. Wszystkie dojrzewające owoce obskubane, Gdzieniegdzie zostały smętne I samotne zielone zapowiedzi owoców. Kwiaty znikły również. Ciocia z wrażenia aż przysiadła na zagonie. Mnie zamurowało. A sarna  leżąca w niewielkim oddaleniu popatrzyła na nas bez cienia niepokoju. Wiedziała, skubaniutka, że czyn ten niecny zostanie jej wybaczony. Ale truskawek w tym roku nie będzie. Uchowały się dwie. Jedna dla Ewy I jedna dla mnie na pół z Ciocią...&lt;br /&gt;Życie wiejskie też kwitnie. W sobotę wybraliśmy się z Wojtkiem rowerami na objazd wsi zbierać podpisy celem założenia stowarzyszenia. Dwa dni siedziałam nad formularzami dla sądu rwąc włosy z głowy. Jak to jest, że sądowe formularze nawet człowieka przywykłego do różnych papierzysk mogą przyprawić o ból głowy I ogólną desperację? W końcu udało się dobrnąć do szczęśliwego końca I  trzeba było jeszcze tylko podpisów członków założycieli. Zebrać wszystkich w jednym miejscu o tej samej porze niepodobna – pozostawał więc tylko objazd od gospodarstwa, do gospodarstwa. Zajeżdżamy do p. Eli, która będzie naszym skarbnikiem, a tam rodzinna uroczystość. Stoły rozstawione w ogrodzie, grill dymi I smakowicie pachnie, a wokół stołów zgromadzona cała rodzina – czyli jakieś pół wsi... ( w naszej wsi sporo mieszkańców jest skoligaconych ). Lekko skonsternowana, nieśmiało poprosiłam o podpisy. Nie było mowy, żeby dyskretnie się potem wycofać. Zostaliśmy posadzeni za stołem, poczęstowani domową nalewką ( lub piwem do wyboru:-))), a na nieśmiałe protesty, że nie możemy, że musimy jeszcze jechać po córkę – sąsiedzi też mieli radę. Otóż padła propozycja, że my tu sobie pobiesiadujemy, a po Ewę może pojechać...Sołtys, który jest człowiekiem niepijącym, obowiązkowym I niebywale uczynnym. Wojtek jednakowoż postanowił osobiście odebrać swoje dziecko z przystanku autobusowego, poprzestał na soczku I Sołtys jechać nie musiał. Ale Ewa I tak stwierdziła, że nas z oka spuścić nie można, bo z nami to nigdy nie wiadomo....&lt;br /&gt;A w niedzielę pojechaliśmy na gminne zawody strażackie! Startowały drużyny z 6 miejscowości. Naszych dopingowały niemal całe dwie wsie – I Dłużyna I Węzina. Emocje były, że ho!Ho!. W efekcie wygrała nasza drużyna damska I młodzieżowa. Chłopaki zajęli 3 miejsce. Ale tylko dlatego, że im się pompa zacięła. Jesteśmy więc zintegrowani do imentu. Pod koniec miesiąca integracji ciąg dalszy, bo robimy sąsiedzkiego grilla. U nas. O matko! Co to będzie...&lt;br /&gt;A kotki rosną. Szatany w łatki malowane. Włażą wszędzie. Stłukły mi dwie doniczki, fikusa musiałam wynieść, bo Kartezjusz wspinał się po nim, jak po drzewie. Jedzą jak całe stado małych kotków, a nie tylko cztery. I mam wrażenie, że cały czas I wszędzie słychać  tupot małych łapek!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najmłodszy uczestnik zawodów strażackich&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-XkN8S3MDMP4/TfiB951GG_I/AAAAAAAAKAc/gsXGMmsjblw/s1600/DSC01064.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-XkN8S3MDMP4/TfiB951GG_I/AAAAAAAAKAc/gsXGMmsjblw/s400/DSC01064.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618383435640216562" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nasze strażaczki!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-ZlWvBFGneAw/TfiCJeC0dNI/AAAAAAAAKAk/eC8D53hLzP0/s1600/DSC01044.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-ZlWvBFGneAw/TfiCJeC0dNI/AAAAAAAAKAk/eC8D53hLzP0/s400/DSC01044.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618383634340017362" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przed wręczeniem nagród - na pierwszym planie nasz Sołtys:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-aX9UfrNzU40/TfiCaUzTCMI/AAAAAAAAKAs/4kHg9gRKSrY/s1600/DSC01075.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-aX9UfrNzU40/TfiCaUzTCMI/AAAAAAAAKAs/4kHg9gRKSrY/s400/DSC01075.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618383923916769474" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz na zielono...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadmiernie wyrośnięta babka lekarska&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-mVkiSq-bWZE/TfiBM_L5lwI/AAAAAAAAKAE/tOrriU8OSxA/s1600/DSC00985.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-mVkiSq-bWZE/TfiBM_L5lwI/AAAAAAAAKAE/tOrriU8OSxA/s400/DSC00985.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618382595264452354" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ormiański estragon niebawem będzie już aromatyzował oliwy i octy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-Q7D3UkcDrq8/TfiBYmIX3NI/AAAAAAAAKAM/i0i5m042CU8/s1600/DSC00910.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-Q7D3UkcDrq8/TfiBYmIX3NI/AAAAAAAAKAM/i0i5m042CU8/s400/DSC00910.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618382794697202898" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zasiany w zeszłym roku len trwały już kwitnie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-lj4ggAoKfOQ/TfiBx7IawsI/AAAAAAAAKAU/gqg1yXpawlM/s1600/DSC00914.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-lj4ggAoKfOQ/TfiBx7IawsI/AAAAAAAAKAU/gqg1yXpawlM/s400/DSC00914.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618383229831267010" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Melisa lekarska o cytrynowym zapachu - nie masz nic lepszego, niż szklanka naparu z melisski przed snem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-whGtlU7bI-M/TfiCpA_4ZuI/AAAAAAAAKA0/WoS0PVXASso/s1600/DSC00917.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-whGtlU7bI-M/TfiCpA_4ZuI/AAAAAAAAKA0/WoS0PVXASso/s400/DSC00917.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618384176298878690" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Parzydło leśne ze skłonnością do gigantomanii&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-gfM0EgJ8aT0/TfiC-fv0gCI/AAAAAAAAKA8/sgF5-GNgLCA/s1600/DSC00950.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-gfM0EgJ8aT0/TfiC-fv0gCI/AAAAAAAAKA8/sgF5-GNgLCA/s400/DSC00950.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618384545330266146" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy, żółciutki irysek. W tym roku je sadziłam. Myślałam, że nie zakwitną!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-vjdqDYIMOqk/TfiDLXCfGOI/AAAAAAAAKBE/B8I_iPZpdQM/s1600/DSC00952.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-vjdqDYIMOqk/TfiDLXCfGOI/AAAAAAAAKBE/B8I_iPZpdQM/s400/DSC00952.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618384766330935522" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szalony łopian - trzeba przyznać, że liść łopianu rewelacyjnie działa na ugryzienia owadów. Po przyłożeniu liścia, nawet po gzach nie zostają bąble!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-8ElNQp_uqWg/TfiDei8S4pI/AAAAAAAAKBM/r0dXKfwDTuA/s1600/DSC00989.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-8ElNQp_uqWg/TfiDei8S4pI/AAAAAAAAKBM/r0dXKfwDTuA/s400/DSC00989.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618385095943709330" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A na deser:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwis koci ozdobny, czyli Elmira&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-tiuMvPw2H4k/TfiD_jIT83I/AAAAAAAAKBU/53ZPJqqZL9A/s1600/DSC01095.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-tiuMvPw2H4k/TfiD_jIT83I/AAAAAAAAKBU/53ZPJqqZL9A/s400/DSC01095.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618385662929793906" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Elmirka już prawie miała domek - zadzwoniła miła pani. Pojechałam z kotem. Weszłam do domu i...po chwili wracałyśmy razem z Elmirą z powrotem. To nie był TEN dom, ani CI ludzie. Nie byłaby tam bezpieczna. I tym sposobem nadal mamy cztery barokowe kotki...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I zaciekawiony Makbecik&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-92ykY_1wLKg/TfiEiYs472I/AAAAAAAAKBc/TB_6ithkBkI/s1600/DSC00854.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-92ykY_1wLKg/TfiEiYs472I/AAAAAAAAKBc/TB_6ithkBkI/s400/DSC00854.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5618386261425844066" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więcej fotek barokowych na razie nie ma. Maluchy poruszają się z prędkością światła. Nawet jak śpią w momencie, gdy coś zaczyna się dziać budzą się natychmiast i podtykają zaciekawione nochale pod obiektyw. Boskie są!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-1300821960671235879?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/1300821960671235879/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=1300821960671235879&amp;isPopup=true' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/1300821960671235879'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/1300821960671235879'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2011/06/zwyczajne-zycie.html' title='Zwyczajne życie'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-P31__jM7Va0/TfiBFgz4Y6I/AAAAAAAAJ_8/2bUIHCh27Tk/s72-c/DSC01084.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-7396226193676896141</id><published>2011-06-03T12:56:00.009+02:00</published><updated>2011-06-03T13:36:38.781+02:00</updated><title type='text'>Barokowe kotki</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-lhxbvTx0X9E/Tei-oIWfFII/AAAAAAAAJ88/cYY_EExgDsE/s1600/DSC00878.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-lhxbvTx0X9E/Tei-oIWfFII/AAAAAAAAJ88/cYY_EExgDsE/s400/DSC00878.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5613946532163163266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zakociło się u nas ostatnio! Na pewnym elbląskim podwórku na świat przyszły cztery małe kotki. Niby nic dziwnego – kotki na wiosnę rodzą się na potęgę. Te maluchy miały szczęście – zauważyła je córy koleżanka. W efekcie kocia mama znalazła już dom, a maluchy podchowane w domu koleżanki przy mamuni trafiły do nas – i nadejszła wiekopomna chwila – uszy wyleczone, kotki wyedukowane – czas szukać domu! Chwilowo chętnych brak, nie martwimy się tym zbytnio, bo dzieci są wyjątkowo urocze. Pierwszego dnia patrzyłyśmy na rozrabiające, łaciate zbóje biegające po pokoju i zastanawiałyśmy się z Ewą nad imionami. Ponieważ Ewa po uszy pogrążona była w literaturze baroku ( koniec roku szkolnego! ) imiona kocięta otrzymały dość niezwykłe. Jest Elmira – zdaniem Ewy z charakteru bardzo przypomina bohaterkę „ Świętoszka” ( z wyglądu jakby mniej:-)))), Kartezjusz o temperamencie filozofa z zacięciem odkrywcy ( wszędzie wlezie i wszystko go interesuje ), Pascal usposobiony wyjątkowo filozoficznie i obdarzony stoickim spokojem oraz Lady Makbet – imię świadczy o charakterze ( killer dla paluszków rąk i stóp:-))) ).&lt;br /&gt;Po kilku dniach okazało się jednakowoż, że Lady Makbet jest Makbetem płci zdecydowanie męskiej, a Pascal to Pascalia ( w skrócie Scalia ).&lt;br /&gt;Kotki włażą wszędzie! Do torebki, na drukarkę, w książki ( zamiłowanie do literatury mają wielkie! ), Kartezjusz usiłuje wspinać się po ścianie po czym odpada od niej i ląduje na łóżku by po chwili mozolnie rozpocząć wspinaczkę na nowo niczym spidercat. A Elmira – och, to prawdziwa dama z wdziękiem przyjmująca wszelkie dowody uznania. Zarówno od nas jak i od Niusia. Bo Niuś swoje uwielbienie wyraża za pomocą subtelnych całusów, po których Elmira jest mokra od czubków łaciatych uszek po czarną końcówkę ogonka. No cudne są, bez dwóch zdań!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Elmira w pozie relaksacyjnej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-MA_eUK0BWZo/Tei-s5lzlEI/AAAAAAAAJ9E/Ij9NcRWyk7M/s1600/DSC00880.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-MA_eUK0BWZo/Tei-s5lzlEI/AAAAAAAAJ9E/Ij9NcRWyk7M/s400/DSC00880.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5613946614100235330" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pascalia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-UEy6yBe1K8s/Tei-2gdwL-I/AAAAAAAAJ9M/HSI7dFhrd88/s1600/DSC00881.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-UEy6yBe1K8s/Tei-2gdwL-I/AAAAAAAAJ9M/HSI7dFhrd88/s400/DSC00881.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5613946779154264034" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kartezjusz ze swoimi wielkimi, okrągłymi ze zdziwienia gałami:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-TCWFl6OvXN0/Tei_BN4LQUI/AAAAAAAAJ9U/-dewUDJJH5k/s1600/DSC00896.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-TCWFl6OvXN0/Tei_BN4LQUI/AAAAAAAAJ9U/-dewUDJJH5k/s400/DSC00896.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5613946963143377218" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Makbecik&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-nrg7SnvxQZg/TejB0beJgAI/AAAAAAAAJ9g/sGz1-Ed0QeM/s1600/DSC00850.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-nrg7SnvxQZg/TejB0beJgAI/AAAAAAAAJ9g/sGz1-Ed0QeM/s400/DSC00850.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5613950041988890626" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Elmirka, czyli kot biurkowy, ozdobny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-MhKnq9V_eCs/TejCAqVYYbI/AAAAAAAAJ9o/gy1kYWbgEKg/s1600/DSC00956.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-MhKnq9V_eCs/TejCAqVYYbI/AAAAAAAAJ9o/gy1kYWbgEKg/s400/DSC00956.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5613950252137079218" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I Makbet&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-nASfTxOqlQY/TejCbqRbmNI/AAAAAAAAJ9w/VRhderFMXxo/s1600/DSC00857.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-nASfTxOqlQY/TejCbqRbmNI/AAAAAAAAJ9w/VRhderFMXxo/s400/DSC00857.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5613950715976980690" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kocie walki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-elBZ-J9bSjI/TejCjPuMgyI/AAAAAAAAJ94/QybOFjtnGzE/s1600/DSC00870.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-elBZ-J9bSjI/TejCjPuMgyI/AAAAAAAAJ94/QybOFjtnGzE/s400/DSC00870.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5613950846288823074" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-G2rLMALDH5U/TejCzyoNQzI/AAAAAAAAJ-A/-gf2ERAvXYI/s1600/DSC00890.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-G2rLMALDH5U/TejCzyoNQzI/AAAAAAAAJ-A/-gf2ERAvXYI/s400/DSC00890.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5613951130536854322" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kup pan kotka:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-REeHQOaCSE4/TejC9HAeRdI/AAAAAAAAJ-I/4zJTNznqmYQ/s1600/DSC00972.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-REeHQOaCSE4/TejC9HAeRdI/AAAAAAAAJ-I/4zJTNznqmYQ/s400/DSC00972.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5613951290626164178" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kotek w kropki to Elmira&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-S7likfJ1Y7M/TejDL05nePI/AAAAAAAAJ-Q/WCRcsZXXrrg/s1600/DSC00969.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-S7likfJ1Y7M/TejDL05nePI/AAAAAAAAJ-Q/WCRcsZXXrrg/s400/DSC00969.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5613951543463606514" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A kuku!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-0cLS27rxu9k/TejDWOdGLYI/AAAAAAAAJ-Y/9OwhyzZ48m8/s1600/DSC00901.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-0cLS27rxu9k/TejDWOdGLYI/AAAAAAAAJ-Y/9OwhyzZ48m8/s400/DSC00901.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5613951722121997698" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osoby pragnące zamieszkać z barokowym kotkiem uprasza się o nadsyłanie cv oraz listów polecających:-)))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-7396226193676896141?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/7396226193676896141/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=7396226193676896141&amp;isPopup=true' title='Komentarze (32)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/7396226193676896141'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/7396226193676896141'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2011/06/barokowe-kotki.html' title='Barokowe kotki'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-lhxbvTx0X9E/Tei-oIWfFII/AAAAAAAAJ88/cYY_EExgDsE/s72-c/DSC00878.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>32</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-8057305879294184958</id><published>2011-05-25T11:30:00.014+02:00</published><updated>2011-05-25T11:55:17.499+02:00</updated><title type='text'>Zielenią otuleni</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-70mfxva1d8U/TdzMxO_w3gI/AAAAAAAAJ6E/2xF7l9cf73I/s1600/DSC00229.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-70mfxva1d8U/TdzMxO_w3gI/AAAAAAAAJ6E/2xF7l9cf73I/s400/DSC00229.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5610584382007991810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma nic piękniejszego od wiosny w ogrodzie. Ta pierwsza, jeszcze nieśmiała jest czarująca. Daje nadzieję na więcej I przedsmak późniejszej bujności w ogrodzie. Ale dopiero maj otwiera wrota do raju ogrodnika! Trawy rosną bujnie ( chwasty też, a to już zakrawa na czyściec ogrodnika...), pierwsze pąki kwiatowe wystawiają do słońca kolorowe główki I rozkwitają pozostawiając nas w zachwycie. A zioła zaczynają rozsiewać swoje zapachy. Zgodnie z zeszłorocznym postanowieniem powiększam ziołownik. Powoli powiększam, bo czas leci jak szalony a roboty od groma I jeszcze troszeczkę. Ale to, co jest zaczyna wyglądać zachęcająco. Szczególnie mięta rozszalała się w ogrodzie. Inna sprawa, że mięty nigdy za wiele. Melisy też, ale tej na razie mam tylko jedną kępkę. Nic to – w części użytkowej skiełkowała już cała grządka ( zdjęcie później, bo na razie jeszcze siewki są nieco rachityczne ). Rośnie sałata, pierwsza partia szpinaku, zagon koperku, marchewki I innych warzyw. Bez sztucznych nawozów I oprysków. Mszycom też się podoba. I wiecie co? Znalazłam na nie sposób. Otóż nasze mszyce od szpinaku I sałaty wolą komosę – zostawiłam więc na grządkach trochę komosy I dzięki temu nasze warzywka są nietknięte przez żarłoczne potwory. Ale do konsumpcji własnych jarzynek jeszcze troszeczkę... Nieodmiennie zdumiewa mnie potęga natury. Siejesz mikroskopijne nasionka. Nie mija wiele czasu I wyrasta z niego potężna roślina. Cud. Cud życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Winobluszcz się wije po ganku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-ZqpzKFmxkns/TdzM8NByjgI/AAAAAAAAJ6M/az9vgsBppgE/s1600/DSC00185.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-ZqpzKFmxkns/TdzM8NByjgI/AAAAAAAAJ6M/az9vgsBppgE/s400/DSC00185.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5610584570458181122" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bylinowa rabata. A na niej kolega podbiał ( pierwsza partia już się suszy. Będzie jak znalazł na przeziębienia...Do towarzystwa ma piwonie, irysy, lilie, liliowce, paprocie, funkie, bodziszki, ostróżki, brunnerki i orliki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-nD-wiJPjJio/TdzOCCTn5vI/AAAAAAAAJ6Y/06Z0MI2BYp8/s1600/DSC00188.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-nD-wiJPjJio/TdzOCCTn5vI/AAAAAAAAJ6Y/06Z0MI2BYp8/s400/DSC00188.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5610585770171033330" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zadatek na lilie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-MsvaERMeuCA/TdzOwaw1OcI/AAAAAAAAJ6g/ALOZwx0P0Zs/s1600/DSC00189.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-MsvaERMeuCA/TdzOwaw1OcI/AAAAAAAAJ6g/ALOZwx0P0Zs/s400/DSC00189.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5610586567009974722" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Funkia od  &lt;a href="http://www.jaskowapolana.com.pl/"&gt;Romy&lt;/a&gt;( Roma, prawda, że piękna? Dziękuję! )&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-JQ2F8UUxIaI/TdzO7yXhu2I/AAAAAAAAJ6o/qxccekBejlo/s1600/DSC00190.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-JQ2F8UUxIaI/TdzO7yXhu2I/AAAAAAAAJ6o/qxccekBejlo/s400/DSC00190.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5610586762324851554" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zakwitnąć, czy nie zakwitnąć? Piwonie były przesadzane w tym roku i troszkę się boję o kwitnienie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-PLQ6LAkhBlk/TdzPg9eYMgI/AAAAAAAAJ6w/Sy8zdK7l4ds/s1600/DSC00191.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-PLQ6LAkhBlk/TdzPg9eYMgI/AAAAAAAAJ6w/Sy8zdK7l4ds/s400/DSC00191.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5610587400961536514" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kwitnąca brunnera wielkolistna&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-eXQTJc5_gj0/TdzPy1ZgqlI/AAAAAAAAJ64/y5YK5riz9kI/s1600/DSC00192.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-eXQTJc5_gj0/TdzPy1ZgqlI/AAAAAAAAJ64/y5YK5riz9kI/s400/DSC00192.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5610587708031281746" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Małe, śliczne i fioletowe. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-d-brXHF1cCU/TdzQLegDt-I/AAAAAAAAJ7A/OxtbVmafEZE/s1600/DSC00195.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-d-brXHF1cCU/TdzQLegDt-I/AAAAAAAAJ7A/OxtbVmafEZE/s400/DSC00195.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5610588131381458914" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnie chwile&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-FO4IQQ9NHJE/TdzQaOvU6GI/AAAAAAAAJ7I/azw4hLYrY0k/s1600/DSC00226.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-FO4IQQ9NHJE/TdzQaOvU6GI/AAAAAAAAJ7I/azw4hLYrY0k/s400/DSC00226.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5610588384848570466" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Orlik&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-id1f8uA81gI/TdzQmzSMDUI/AAAAAAAAJ7Q/a2YLAQRqPEI/s1600/DSC00241.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-id1f8uA81gI/TdzQmzSMDUI/AAAAAAAAJ7Q/a2YLAQRqPEI/s400/DSC00241.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5610588600816897346" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moje ukochane kosaćce syberyjskie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-xnQb1u8Mw5g/TdzQ3psFx9I/AAAAAAAAJ7g/mlPdO9j0gp4/s1600/DSC00247.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-xnQb1u8Mw5g/TdzQ3psFx9I/AAAAAAAAJ7g/mlPdO9j0gp4/s400/DSC00247.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5610588890298959826" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-r2vvUp8sxSE/TdzQyMr5oFI/AAAAAAAAJ7Y/dMIw7WJIubs/s1600/DSC00245.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-r2vvUp8sxSE/TdzQyMr5oFI/AAAAAAAAJ7Y/dMIw7WJIubs/s400/DSC00245.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5610588796614189138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ziółka będą w następnym poście, bo mi bloger strajkuje...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-8057305879294184958?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/8057305879294184958/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=8057305879294184958&amp;isPopup=true' title='Komentarze (27)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/8057305879294184958'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/8057305879294184958'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2011/05/zielenia-otuleni.html' title='Zielenią otuleni'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-70mfxva1d8U/TdzMxO_w3gI/AAAAAAAAJ6E/2xF7l9cf73I/s72-c/DSC00229.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>27</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-5318160719733304845</id><published>2011-05-03T17:35:00.008+02:00</published><updated>2011-05-03T19:57:18.012+02:00</updated><title type='text'>Skansen cudów, czyli Wdzydze Kiszewskie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-EiWnrw6ZBR8/TcAjrC7GOuI/AAAAAAAAJf8/T8wSJ_ZTVZw/s1600/2011_05020073.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-EiWnrw6ZBR8/TcAjrC7GOuI/AAAAAAAAJf8/T8wSJ_ZTVZw/s400/2011_05020073.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602517158874987234" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozwoliłam sobie „ rąbnąć” zdjęcie „ Z innej bajki”, gdzie Jola zamieściła relację z majówki w skansenie we Wdzydzach. ( Oczywiście za zgodą Joli:-)))) ). Skansen mnie bowiem po raz kolejny zaskoczył i zachwycił. Byliśmy tam kilkakrotnie. Zawsze zachwyceni i zawsze wynoszący nowy kawałek wiedzy. Tym razem na majówkę pojechać nam się nie udało i ominęło nas „Polowanie na czarownice”, czyli fantastyczna zabawa i inscenizacja plenerowa w jednym. Ale Ścinania Kani już nie odpuścimy! Nie ma mowy!. Tym bardziej, że jak mówi Jola ( i co pokazuje na zdjęciach ) we Wdzydzach sporo nowości. No raj dla miłośników skansenowych klimatów. &lt;br /&gt;Niniejszym zapraszam w odwiedziny: &lt;br /&gt;&lt;a href="http://pracowniazinnejbajki.blogspot.com/2011/05/pieeeeeknie-byoczyli-relacja-z-majowki.html"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;/span&gt;Relacja z Innej Bajki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.muzeum-wdzydze.gda.pl/"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;/span&gt;Skansen we Wdzydzach Kiszewskich&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.muzeum-wdzydze.gda.pl/zielone.html"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;/span&gt;Ścinanie Kani&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze kilka zdjęć od Joli:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakby ktoś dopiero wyszedł...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-KRplY6TcUwM/TcAnTvcaVKI/AAAAAAAAJgI/-nYPYM1o3gM/s1600/2011_05020129.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-KRplY6TcUwM/TcAnTvcaVKI/AAAAAAAAJgI/-nYPYM1o3gM/s400/2011_05020129.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602521156555527330" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-kjR2yTtEwn0/TcAnkzZ-CnI/AAAAAAAAJgQ/QjTV-PbXYZY/s1600/2011_05020131.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-kjR2yTtEwn0/TcAnkzZ-CnI/AAAAAAAAJgQ/QjTV-PbXYZY/s400/2011_05020131.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602521449676802674" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-hBQxe5itp0s/TcAntXgZ4zI/AAAAAAAAJgY/78reXoHyx8I/s1600/2011_05020109.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-hBQxe5itp0s/TcAntXgZ4zI/AAAAAAAAJgY/78reXoHyx8I/s400/2011_05020109.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602521596806423346" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I fotki zrobione przez nas podczas ubiegłorocznego jarmarku sierpniowego...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kuchnia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-6PxGQ3TP3V0/TcAy-1kA6UI/AAAAAAAAJgk/kcE5xci3b7U/s1600/DSC06490.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-6PxGQ3TP3V0/TcAy-1kA6UI/AAAAAAAAJgk/kcE5xci3b7U/s400/DSC06490.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602533991560309058" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wnętrze przeniesionego do skansenu dworu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-0P7lLJU1znA/TcAzQuf6XUI/AAAAAAAAJgs/Crm28LgBqLs/s1600/DSC06485.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-0P7lLJU1znA/TcAzQuf6XUI/AAAAAAAAJgs/Crm28LgBqLs/s400/DSC06485.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602534298901699906" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyplatanie po kaszubsku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-rqLmJPO4dMY/TcAz7p6tqeI/AAAAAAAAJg0/BJZNy19YqfI/s1600/wyplatacz%2Bma%25C5%2582y.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-rqLmJPO4dMY/TcAz7p6tqeI/AAAAAAAAJg0/BJZNy19YqfI/s400/wyplatacz%2Bma%25C5%2582y.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602535036406311394" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-5318160719733304845?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/5318160719733304845/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=5318160719733304845&amp;isPopup=true' title='Komentarze (27)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/5318160719733304845'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/5318160719733304845'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2011/05/skansen-cudow-czyli-wdzydze-kiszewskie.html' title='Skansen cudów, czyli Wdzydze Kiszewskie'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-EiWnrw6ZBR8/TcAjrC7GOuI/AAAAAAAAJf8/T8wSJ_ZTVZw/s72-c/2011_05020073.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>27</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-5757734588140394828</id><published>2011-04-27T12:04:00.018+02:00</published><updated>2011-04-27T12:32:48.705+02:00</updated><title type='text'>Wiosna wszędzie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-SEVhluVcDrI/TbfqrDK6l2I/AAAAAAAAJcU/j3zCqeh631I/s1600/DSC09769.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-SEVhluVcDrI/TbfqrDK6l2I/AAAAAAAAJcU/j3zCqeh631I/s400/DSC09769.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5600202686964864866" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nareszcie! &lt;br /&gt;Zieleń w ogrodzie dosłownie wybuchła. Wszystko rośnie jak szalone. Pokrzywy i osty też, ale kto by się tym przejmował! Zioła ruszyły na całego – kozłek lekarski rachityczny w zeszłym roku, teraz pokazuje co potrafi. Oregano to chyba będę mogła w hurcie sprzedawać, a żeby wykorzystać miętę jak nic trzeba będzie założyć suszarnię... Najbardziej cieszy nas mirabelka. Wstajemy w drugi dzień świąt. Wychodzimy na dwór, żeby powyżymać ociekające wodą ciuchy ( śmigus dyngus...), patrzymy i oczom swym nie dajemy wiary! Mirabelka spowita w delikatnym obłoczku białych kwiatów! I tylko brzęczenie dzikich pszczół wokół niej słychać! I zapach słodki roznosi się dookoła. Pozazdrościły jej żonkile i tulipany i też rozwinęły swoje kwiaty. Wiecie co? Moment, gdy rozpoczyna się kwitnienie jest chyba najpiękniejszy w całym roku! Jeszcze chwileczka, jeszcze momencik i pojawią się kwiaty jabłoni. A później reszta. Kocham wiosnę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mirabelka w całej krasie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-wMWR-CDMkys/TbfqkTMOPuI/AAAAAAAAJcM/jhUiCjVzZ1M/s1600/DSC09850.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-wMWR-CDMkys/TbfqkTMOPuI/AAAAAAAAJcM/jhUiCjVzZ1M/s400/DSC09850.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5600202571006230242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śliczności pachnące...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-zteSo2IJvk0/Tbfq37oTkqI/AAAAAAAAJcc/7NH2T61tOUQ/s1600/DSC09775.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-zteSo2IJvk0/Tbfq37oTkqI/AAAAAAAAJcc/7NH2T61tOUQ/s400/DSC09775.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5600202908278952610" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pączek winorośli:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-RCmTgjSsBzY/TbfrDLeXA7I/AAAAAAAAJck/d0FuDFY4lnE/s1600/DSC09812.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-RCmTgjSsBzY/TbfrDLeXA7I/AAAAAAAAJck/d0FuDFY4lnE/s400/DSC09812.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5600203101510763442" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tulipanowe szaleństwo&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-VQINQh_MTmU/TbfrOhtVB_I/AAAAAAAAJcs/Q_QKBKNvr_g/s1600/DSC09851.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-VQINQh_MTmU/TbfrOhtVB_I/AAAAAAAAJcs/Q_QKBKNvr_g/s400/DSC09851.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5600203296457689074" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-K194wGR4tMA/Tbfras4afrI/AAAAAAAAJc0/TIEQR8C_-n8/s1600/DSC09854.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-K194wGR4tMA/Tbfras4afrI/AAAAAAAAJc0/TIEQR8C_-n8/s400/DSC09854.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5600203505615404722" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szafirowe szafirki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-AmYklFeh5Bs/TbfrkvscpQI/AAAAAAAAJc8/Gzi2RpFpjNU/s1600/DSC09852.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-AmYklFeh5Bs/TbfrkvscpQI/AAAAAAAAJc8/Gzi2RpFpjNU/s400/DSC09852.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5600203678169212162" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żółte jest piękne&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-wU_WMnB0QnA/TbfrxcgJzGI/AAAAAAAAJdE/MA81x5QQ2ks/s1600/DSC09859.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-wU_WMnB0QnA/TbfrxcgJzGI/AAAAAAAAJdE/MA81x5QQ2ks/s400/DSC09859.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5600203896355671138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-QVY3H_JLAEg/TbftnvcDL1I/AAAAAAAAJeE/Am2ESjooZA4/s1600/DSC09869.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-QVY3H_JLAEg/TbftnvcDL1I/AAAAAAAAJeE/Am2ESjooZA4/s400/DSC09869.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5600205928663297874" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze kwiatki migdałka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/--Ks4kCJLw-M/Tbfr-AscA_I/AAAAAAAAJdM/jFGJblY_S2w/s1600/DSC09862.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/--Ks4kCJLw-M/Tbfr-AscA_I/AAAAAAAAJdM/jFGJblY_S2w/s400/DSC09862.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5600204112229303282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zadatek na rajskie jabłuszko...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-J0naO9v6D3Q/TbfsJtqYkvI/AAAAAAAAJdU/OKPe-TrTAH4/s1600/DSC09858.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-J0naO9v6D3Q/TbfsJtqYkvI/AAAAAAAAJdU/OKPe-TrTAH4/s400/DSC09858.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5600204313278845682" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oregano&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-lQqmxU2-Ox8/TbfsVB2IKUI/AAAAAAAAJdc/fAGA_3dvLBw/s1600/DSC09860.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-lQqmxU2-Ox8/TbfsVB2IKUI/AAAAAAAAJdc/fAGA_3dvLBw/s400/DSC09860.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5600204507675371842" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kozłek lekarski, czyli waleriana&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-s19KyDYU2M4/TbfsenYT1eI/AAAAAAAAJdk/vwBu1jQ_VIk/s1600/DSC09861.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-s19KyDYU2M4/TbfsenYT1eI/AAAAAAAAJdk/vwBu1jQ_VIk/s400/DSC09861.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5600204672369677794" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Narodziny paproci&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-5Gh-GX4HGC0/TbfsrWmEMyI/AAAAAAAAJds/EuLcRmk6XeY/s1600/DSC09863.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-5Gh-GX4HGC0/TbfsrWmEMyI/AAAAAAAAJds/EuLcRmk6XeY/s400/DSC09863.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5600204891202269986" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wierzba z wiatrem w koronie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-Mj5n7ZcC17g/Tbfs2wSX1MI/AAAAAAAAJd0/Gp1aQOusFf0/s1600/DSC09865.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-Mj5n7ZcC17g/Tbfs2wSX1MI/AAAAAAAAJd0/Gp1aQOusFf0/s400/DSC09865.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5600205087077553346" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta ślicznotka w zeszłym roku bardzo chorowała. Mączniak prawdziwy, rdza na liściach i przędzior na dokładkę. Pomogło dopiero stosowanie zamiennie oprysków z wrotycza i skrzypu z domieszką czosnku i pokrzywy. Nigdy więcej chemii w ogrodzie! Zaburza cały ogrodowy ekosytem!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-1iTmOB0vg-k/TbftDBRI7fI/AAAAAAAAJd8/UL6kqQS1yJw/s1600/DSC09866.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-1iTmOB0vg-k/TbftDBRI7fI/AAAAAAAAJd8/UL6kqQS1yJw/s400/DSC09866.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5600205297794215410" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krokusiki u Wojtka Mamy - nasze jeszcze nie kwitną...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-OkY0ArH2xAA/TbftzCISL7I/AAAAAAAAJeM/5RM_16SDcPQ/s1600/DSC09740.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-OkY0ArH2xAA/TbftzCISL7I/AAAAAAAAJeM/5RM_16SDcPQ/s400/DSC09740.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5600206122659229618" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciocia w swoim żywiole&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-JLYUBs0ec5o/TbfuD3yzFYI/AAAAAAAAJeU/KDSyXlYkgc0/s1600/DSC09821.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-JLYUBs0ec5o/TbfuD3yzFYI/AAAAAAAAJeU/KDSyXlYkgc0/s400/DSC09821.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5600206411942532482" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze śniadanko pod błękitnym niebem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-4BsN210NbE0/TbfuOlgj5-I/AAAAAAAAJec/Jy9mpkx51ck/s1600/DSC09843.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-4BsN210NbE0/TbfuOlgj5-I/AAAAAAAAJec/Jy9mpkx51ck/s400/DSC09843.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5600206596012763106" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Milunia zachwycona!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-68jMaIDCfDs/TbfuehU-3FI/AAAAAAAAJek/An7ucqBwQNs/s1600/DSC09849.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-68jMaIDCfDs/TbfuehU-3FI/AAAAAAAAJek/An7ucqBwQNs/s400/DSC09849.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5600206869768363090" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niuś przeciągający się leniwie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-GztkvqoO0UI/TbfuqbI_DlI/AAAAAAAAJes/nmOAZ8Y9gqY/s1600/DSC09868.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-GztkvqoO0UI/TbfuqbI_DlI/AAAAAAAAJes/nmOAZ8Y9gqY/s400/DSC09868.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5600207074265861714" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A nad wszystkim czuwają Pan Bocian i Pani Bocianowa...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-9izyw5g0mLA/Tbfu3Cg6jUI/AAAAAAAAJe0/1XTTKmQScwE/s1600/DSC09867.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-9izyw5g0mLA/Tbfu3Cg6jUI/AAAAAAAAJe0/1XTTKmQScwE/s400/DSC09867.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5600207290993642818" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-5757734588140394828?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/5757734588140394828/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=5757734588140394828&amp;isPopup=true' title='Komentarze (27)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/5757734588140394828'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/5757734588140394828'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2011/04/wiosna-wszedzie.html' title='Wiosna wszędzie'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-SEVhluVcDrI/TbfqrDK6l2I/AAAAAAAAJcU/j3zCqeh631I/s72-c/DSC09769.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>27</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-7488347173284360083</id><published>2011-04-23T16:34:00.009+02:00</published><updated>2011-04-23T16:47:08.577+02:00</updated><title type='text'>Pisanki</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-XXsm4h4rZN0/TbLmXYJ8TyI/AAAAAAAAJcA/dNKrX30nMgs/s1600/DSC09680.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-XXsm4h4rZN0/TbLmXYJ8TyI/AAAAAAAAJcA/dNKrX30nMgs/s400/DSC09680.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598790576070479650" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nakręciłam się podczas lektury wiosennej WC i Sielskiego Życia. W obu czasopismach była ta sama sesja ( lub taka sama ) na temat barwienia i ozdabiania jajek za pomocą naturalnych barwników. Jako naturszczyki na łonie przyrody postanowiliśmy podjąć rekawicę. Ciocia ruszyła w pokrzywy, żeby zerwać surowca na zielony barwnik, ja wysypałam resztki suszonego dziurawca celem uzyskania malowniczej żółci, wyciągnęłam trzymany na tę okoliczność sok z buraków i ( całe szczęście, że były...) liczne łupiny od cebuli zbierane przez dobre dwa miesiące. Poza tym czarna porzeczka i kurkuma. &lt;br /&gt;I powiem Wam, że ktoś, kto pisał ten artykuł ( agencyjny jak sądzę ) sam jajek nie barwił. Bo większość barwników za nic nie chciała złapać się skorupki. Pokrzywa nie dała nic. Dziurawiec dał kolor bury, buraczki coś bliżej nieokreślonego ( ale to dlatego, że sok nie był całkiem świeży ). Sytuację uratowała nizawodna cebula i kurkuma, która dała śliczą, soczystą żółć. Podejrzewam, że gdybym zaopatrzyła się w ałun barwy byłyby bardziej konkretne i może nawet pokrzywa i porzeczka spełniłyby swoje zadanie. Dziurawiec w każdym razie musiałby być chyba prosto z łąki. Suszony żółci nie daje ( przynajmniej bez ałunu. )&lt;br /&gt;Za to patent z wzorami uzyskiwanymi z listków - genialny! Cała rodzina przeszukiwała ogród w poszukiwaniu co ciekawszych wzorów. A jaki efekt?&lt;br /&gt;Sami zobaczcie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Listek pietruszki w cebulowej " koszulce ":&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-hEbHbJco51s/TbLj2VSfCiI/AAAAAAAAJbQ/IVoq4Tg3BSE/s1600/DSC09691.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-hEbHbJco51s/TbLj2VSfCiI/AAAAAAAAJbQ/IVoq4Tg3BSE/s400/DSC09691.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598787809342065186" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Liść podbiału na tle koloru kurkumy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-ZP497jb5HAs/TbLkIrB8HgI/AAAAAAAAJbY/TnnkH2ujZkE/s1600/DSC09683.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-ZP497jb5HAs/TbLkIrB8HgI/AAAAAAAAJbY/TnnkH2ujZkE/s400/DSC09683.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598788124415892994" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Liść jasnoty:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-9JPji1Z6l8U/TbLkXF2Xv8I/AAAAAAAAJbg/AlT96U_2tFA/s1600/DSC09721.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-9JPji1Z6l8U/TbLkXF2Xv8I/AAAAAAAAJbg/AlT96U_2tFA/s400/DSC09721.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598788372133298114" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jarzębinka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-ZxM7wX8uI9w/TbLlDDP5fzI/AAAAAAAAJbo/dYbfhSQfGBA/s1600/DSC09725.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-ZxM7wX8uI9w/TbLlDDP5fzI/AAAAAAAAJbo/dYbfhSQfGBA/s400/DSC09725.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598789127349305138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie razem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-lDsjBRW54f4/TbLlRhA0oLI/AAAAAAAAJbw/tBkPWtxEB0s/s1600/DSC09734.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-lDsjBRW54f4/TbLlRhA0oLI/AAAAAAAAJbw/tBkPWtxEB0s/s400/DSC09734.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598789375857303730" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I na koniec - inauguracja sezonu hamaczkowego:-))))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-etA10OwBQEs/TbLlgtM-4LI/AAAAAAAAJb4/6RwPkMneyF0/s1600/DSC09666.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-etA10OwBQEs/TbLlgtM-4LI/AAAAAAAAJb4/6RwPkMneyF0/s400/DSC09666.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598789636827570354" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kochani Z Okazji Świąt Wielkanocnych Życzymy Wam Radości, Miłości, Smacznego Jajka i Baardzooo Moookrego Dyngusa!!!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-7488347173284360083?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/7488347173284360083/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=7488347173284360083&amp;isPopup=true' title='Komentarze (32)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/7488347173284360083'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/7488347173284360083'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2011/04/pisanki.html' title='Pisanki'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-XXsm4h4rZN0/TbLmXYJ8TyI/AAAAAAAAJcA/dNKrX30nMgs/s72-c/DSC09680.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>32</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-8204427243284466029</id><published>2011-04-20T18:53:00.013+02:00</published><updated>2011-04-20T19:21:07.520+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sianie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ogród'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sadzenie'/><title type='text'>Ogrodowo</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-hoPiZa41pUk/Ta8PwUgJ93I/AAAAAAAAJYU/eJPkIclLmzU/s1600/DSC09542.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-hoPiZa41pUk/Ta8PwUgJ93I/AAAAAAAAJYU/eJPkIclLmzU/s400/DSC09542.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597710184656533362" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Doczekaliśmy się! Ptaszki świergolą aż miło. Słońce przygrzewa a wszystkie rośliny po prostu wyrywają się do ciepełka. Niniejszym sezon ogrodowy można uznać za otwarty. Najpierw w towarzystwie wiernych psów ogrodnika oraz kocich fachowców od równego przygryzania trawki zrobiliśmy obchód włości. Spóźnione okrutnie wychynęły już pierwsze pędy piwonii, pojawiły się delikatne baźki i gdzieniegdzie przebłyskują niebieskie cebulice, złote złocie i żegnające się z nami przebiśniegi. Nasyciwszy wzrok rodzacym się zielonym życiem zakasaliśmy rękawy i zabraliśmy do roboty. Na pierwszy ogień poszły byliny. Ponieważ nasza zeszłoroczna rabata obsiana jednorocznymi kwiatami okazała się absolutną porażką ( znaczy się pokrzywy i podagrycznik rosły tam świetnie. Komosa też była niczego sobie...) - w tym roku postawiliśmy na bylinki. Poprzesadzaliśmy zatem nieco kosaćcy syberyjskich, które kocham i wielbię, posadziliśmy pomarańczowe liliowce, trzy potężne karpy piwonii ( oby zakwitły...), liczne funkie różnego autoramentu, dwie odmiany brumery wielkolistnej, które dostałam w ogrodzie w Klekotkach, języczkę pomarańczową i najulubieńsze bodziszki oraz orliki. I tylko mamy nadzieję, że tym razem posadzone przez nas rośliny przy pielącym wsparciu Cioci wygrają walkę z podagrycznikiem i pokrzywą...&lt;br /&gt;Ziółka też już pomału wychylają z ziemi swoje zielone główki. Mięta zaczyna pachnieć ( tylko nos trzeba przytknąć do ziemi ), kozłek lekarski jest już całkiem solidny, a i ormiańska odmiana estragonu już jest identyfikowalna.&lt;br /&gt;Za to Wojtek poszalał z drzewkami! Jako że jesienią i zimą wiatry hulały nam okrutnie wte i nazad po ogrodzie, postanowiliśmy  z posadzonych drzew utworzyć ochronny ekran. Ponieważ drzewek na ten cel potrzeba całkiem sporo, wybraliśmy się do szkółki leśnej w nieodległych Kadynach. A tam - hulaj dusza, piekła nie ma! Całkiem pokaźne świerczki po 1,30 zł za sztukę! Modrzewie po 3 zł, graby za niecałe dwa złocisze, kalinki koralowe też po złoty coś. Wróciliśmy załadowani po czubek bagażnika! I teraz drzewka już zapuszczają korzonki Co prawda na wymarzony ekran wiatrołapiący przyjdzie nam troszkę poczekać, ale co tam! Przynajmniej popatrzymy jak rosną...&lt;br /&gt;A dzisiaj odpaliliśmy glebogryzarkę i zrobiliśmy pierwsze grządki w warzywniaku. Zasiałam już szpinak ( w dużych ilościach ), marchewkę, bób, melisę lekarską ( dużo, bo nerwowa jestem...), koperek, pietruszkę i seler. Reszta jutro bo jeszcze chwila i niechybnie na wieki wieków zostałabym zgięta wpół...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pączki postanowiły się rozpęknąć...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-ZEF-EDTLZUQ/Ta8VqVK57cI/AAAAAAAAJZk/LoCLZsU7x_U/s1600/DSC09559.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-ZEF-EDTLZUQ/Ta8VqVK57cI/AAAAAAAAJZk/LoCLZsU7x_U/s400/DSC09559.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597716678826388930" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeden z dziesięciu kwiatków derenia jadalnego. Posadziliśmy go dwa lata temu i pierwszy raz zakwitł!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/phwk08jANo4/Ta8Q9zmmTiI/AAAAAAAAJYo/3CGUp6I4U7A/s1600/DSC09565.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-phwk08jANo4/Ta8Q9zmmTiI/AAAAAAAAJYo/3CGUp6I4U7A/s400/DSC09565.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597711515854982690" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze listki na wierzbie mandżurskiej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-VpSn8aaOQRk/Ta8RWqrHxmI/AAAAAAAAJYw/W_zwYQJA9g0/s1600/DSC09628.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-VpSn8aaOQRk/Ta8RWqrHxmI/AAAAAAAAJYw/W_zwYQJA9g0/s400/DSC09628.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597711942954763874" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W szkółce leśnej w Kadynach&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-IANX8jlTiFU/Ta8RnW1KnnI/AAAAAAAAJY4/HwlpCzdT7bk/s1600/DSC09610.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-IANX8jlTiFU/Ta8RnW1KnnI/AAAAAAAAJY4/HwlpCzdT7bk/s400/DSC09610.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597712229685960306" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W oczekiwaniu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-aGUqhzLQAJ0/Ta8SC7cGiVI/AAAAAAAAJZA/ej-jQj62bFc/s1600/DSC09611.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-aGUqhzLQAJ0/Ta8SC7cGiVI/AAAAAAAAJZA/ej-jQj62bFc/s400/DSC09611.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597712703369414994" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szkółka w szkółce :-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-CZgcP3kjMn4/Ta8SVrRvCFI/AAAAAAAAJZI/7iFFCiP9XXg/s1600/DSC09609.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-CZgcP3kjMn4/Ta8SVrRvCFI/AAAAAAAAJZI/7iFFCiP9XXg/s400/DSC09609.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597713025448478802" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pożegnanie z przebiśniegiem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-YXWea1SAwFI/Ta8Sptg_EPI/AAAAAAAAJZQ/DPxPtdX6cnE/s1600/DSC09543.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-YXWea1SAwFI/Ta8Sptg_EPI/AAAAAAAAJZQ/DPxPtdX6cnE/s400/DSC09543.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597713369646698738" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tu kiełkują pomidory...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-CDXNwVhzMMU/Ta8S901CsTI/AAAAAAAAJZY/qOatY4OYfLQ/s1600/DSC09612.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-CDXNwVhzMMU/Ta8S901CsTI/AAAAAAAAJZY/qOatY4OYfLQ/s400/DSC09612.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597713715207254322" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze chwileczka i zakwitną tulipany!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-8204427243284466029?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/8204427243284466029/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=8204427243284466029&amp;isPopup=true' title='Komentarze (27)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/8204427243284466029'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/8204427243284466029'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2011/04/ogrodowo.html' title='Ogrodowo'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-hoPiZa41pUk/Ta8PwUgJ93I/AAAAAAAAJYU/eJPkIclLmzU/s72-c/DSC09542.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>27</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-4419132409063957656</id><published>2011-04-08T14:57:00.008+02:00</published><updated>2011-04-20T20:46:03.439+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mila'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='berneńczyki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Niuniuś'/><title type='text'>Rok z Niusiem</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-ilmmaINF3R8/TZ8HI-7UJzI/AAAAAAAAJXE/NO1PFQHyxJw/s1600/100_7395.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-ilmmaINF3R8/TZ8HI-7UJzI/AAAAAAAAJXE/NO1PFQHyxJw/s400/100_7395.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5593197113129576242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właśnie minął rok, odkąd Niuniuś zamieszkał z nami! I wiecie co? Nie wyobrażam sobie już domu bez tego psa. Niuś ( vel Pudzianek ) to po prostu 55 kilo miłości. Jak żyję nie widziałam takiego pieszczocha. Wciska się na kolanka, przytula swój „ maleńki” łepek, daje łapę, a nawet dwie, a jakby mógł to chętnie podałby naraz cztery:-)))&lt;br /&gt;Pierwszy raz zobaczyłam Niusia na forum szwajcarów – w schronisku w Wejherowie był berneńczyk. Zdjęcie przedstawiało psa, który wyglądał jak wszystkie nieszczęścia tego świata. Brudny, ufyfloniony, skołtuniony, z beznadzieją w oczach patrzący zza krat. Serce mi zadrżało, oczy zwilgotniały. Minutę później już dzwoniłam do Darii, która „wyczaiła” go w schronisku. Jak się okazało pies ( bo jeszcze przecież nie był Niusiem...) bardzo źle znosił schroniskowe warunki. Jak to berneńczyk, usychał bez swojego pana, zamknięty w kojcu. Nie chciał jeść i nawet ogonem nie zamachał. Dwa dni później wyruszyliśmy po niego. Schronisko zgodziło się powierzyć nam sierotkę na tymczas. Nie musiał biedak przeżywać kwarantanny w schronisku –  mogła odbyć się u nas! Przez ten czas miały też trwać poszukiwania właściciela. Daria odebrała psią sierotkę ze schroniska, a my przejęliśmy go od Darii w Gdańsku. Wierzycie w miłość od pierwszego wejrzenia? Ja już wierzę. Zakochaliśmy się w nim od pierwszej chwili. Śmierdział niebywale, łypał nieśmiało ślepkami i był boooski! Pamiętam, że podróż mieliśmy dość szaloną, bo jechała z nami też  sunia, którą za dwa dni mieliśmy przewieźć do nowego domu w Warszawie. Jazda z dwoma  jakby nie było obcymi psami w jednym samochodzie to doprawdy niezapomniane przeżycie!&lt;br /&gt;Jechałam z tyłu usiłując nie dopuścić, żeby Niuś przemieścił się na przednie siedzenie, gdzie Esta koniecznie próbowała wejść Wojtkowi na kolana i pomóc mu kierowac... Pies dokładnie wylizał mi uszy, poczochrał włosy wielkim nosem i pacał mnie łapą domagając się pieszczot. I po prostu wyglądał na Niuniusia!&lt;br /&gt;Co prawda reszta rodziny dość dziwnie się na nas spojrzała, jak przedstawialiśmy im nowego domownika. - Niuniuś?! - powiedziała Ciocia z niedowierzaniem – przecież on bardziej na Pudziana wygląda. No, ale charakter ma „ niuniusiowy” – odparłam na to. I rzeczywiście – Niuniuś z niego całym pysiem! Nie jestem tylko pewna, czy listonosz podziela nasze zdanie co do trafności imienia, bo jego wzrok był absolutnie zszokowany kiedy usłyszał imię naszego „ maleństwa”. Niuś mierzy bowiem 70 cm w kłębie i ma mordę nieco przypominającą oblicze rottwailera. W dniu przyjazdu ważył 33 kilo. Sama skóra, kosteczki i skołtunione futro. Teraz to panisko! Nie dziwi chyba fakt, że po dwóchj tygodniach podpisaliśmy papiery adopcyjne i Niuniuś stał się NAPRAWDĘ nasz. I jest moim serduszkiem zapasowym wespół z burym Rysiem. &lt;br /&gt;A w ogóle miał być post o wiośnie i sadzeniu drzewek, ale nie będzie. Bo zimno, pada śnieg z deszczem i wieje, że mało czupryny z głowy nie zerwie i drzewka czekają zadołowane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W schronisku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-9TVwAoGlmYQ/TZ8HPzC8BNI/AAAAAAAAJXM/JR6B4ddotzU/s1600/adabrowka18147.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-9TVwAoGlmYQ/TZ8HPzC8BNI/AAAAAAAAJXM/JR6B4ddotzU/s400/adabrowka18147.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5593197230199407826" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój ci on!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-9eQ6vUCWSrg/TZ8HbqPLHVI/AAAAAAAAJXU/ID3pfzZc30s/s1600/100_7393.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-9eQ6vUCWSrg/TZ8HbqPLHVI/AAAAAAAAJXU/ID3pfzZc30s/s400/100_7393.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5593197433993239890" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I z Pańciem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-tV_HccJhQNc/TZ8JS0y08zI/AAAAAAAAJXo/COt2PsFk_qs/s1600/symo2p.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-tV_HccJhQNc/TZ8JS0y08zI/AAAAAAAAJXo/COt2PsFk_qs/s400/symo2p.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5593199481231569714" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na spacerku - na pierwszym planie nasza "laseczka" Milunia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-XAqPECwUXck/TZ8H5FR8Z3I/AAAAAAAAJXc/k88PcNx6g8c/s1600/100_7396.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-XAqPECwUXck/TZ8H5FR8Z3I/AAAAAAAAJXc/k88PcNx6g8c/s400/100_7396.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5593197939468822386" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-4419132409063957656?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/4419132409063957656/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=4419132409063957656&amp;isPopup=true' title='Komentarze (36)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/4419132409063957656'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/4419132409063957656'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2011/04/rok-z-niusiem.html' title='Rok z Niusiem'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-ilmmaINF3R8/TZ8HI-7UJzI/AAAAAAAAJXE/NO1PFQHyxJw/s72-c/100_7395.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>36</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-477942828332882079</id><published>2011-03-15T09:58:00.005+01:00</published><updated>2011-04-20T20:47:00.731+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ekologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uwolnić nasiona'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='GMO'/><title type='text'>Uwolnić nasiona</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-w30qhWNOiq4/TX8sAPbisAI/AAAAAAAAJTs/6IEF8Zd52S8/s1600/Tczew%252C%2Bberny%2B18%2Bmaj%2B2008%2B267.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 225px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-w30qhWNOiq4/TX8sAPbisAI/AAAAAAAAJTs/6IEF8Zd52S8/s400/Tczew%252C%2Bberny%2B18%2Bmaj%2B2008%2B267.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5584230445616377858" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawno, dawno temu pewien człowiek mieszkający ze swoją połowicą w sympatycznej jaskini stwierdził, że pokruszone nasiona rośliny rosnącej nieopodal mogą być bardzo smaczne. Zachęcony przez damę swego serca zebrał nasiona I następnego roku zasiał kawał pola. Sąsiedzi pozazdrościli mu łatwego zbioru ( nie musiał się chłop nabiegać po łąkach, żeby zebrać coś do jedzenia ) poprosili o trochę nasion. Od tamtego dnia kwitła wymiana międzysąsiedzka. Jeden zasiał zboże, inny posiał warzywa, jeszcze inny na ten przykład len. I tak trwało to przez wieki. Aż tu pewnego dnia pra, pra, pra, pra (itd ) wnuczek naszego wynalazcy ze zdumieniem spojrzał na pismo sądowe w swoich rękach. Otóż firma, która sprzedała jego sąsiadowi nasiona domagała się od niego horrendalnej sumy! Zdębiał I oczom nie wierzył. Jakże to tak – powiedział – to ja mam płacić, że wiatr zapylił moje rośliny genetycznym czymś, co rośnie u sąsiada? Nie zgadzam się. Nie chcę żadnych hybryd na swoim polu. Mam własne nasiona! Niestety – okazało się, że nie. Zebrane nasiona nie były już jego własnością. Bo miały w sobie OBCY GEN. Co gorsza – gen opatentowany. I tak oto nasz dzielny rolnik z dziada pradziada poszedł z przysłowiowymi torbami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem, czy faktycznie taka historyjka może być prawdziwa. Obawiam się jednak, że tak. I dlatego zaproszona do udziału w akcji “Uwolnić Nasiona” przez panią Jadwigę Łopatę z &lt;a href="http://www.icppc.pl/pl/index.php"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;/span&gt;Międzynarodowej Koalicji Dla Ochrony Polskiej Wsi (ICCP)&lt;/a&gt; – niniejszym się przyłączam. Bo nie zgadzam się na żywność modyfikowaną genetycznie I mówię stanowcze NIE koncernom, które zalewają rynek nasionami zmienionymi genetycznie. I boję się, że nasz szanowny rząd może nie daj Bóg znowu coś wymyślić, co rolnikom uprawiającym ziemię w sposób tradycyjny rzuci kłody pod nogi.&lt;br /&gt;Kochani! Idzie wiosna! Uwolnijmy nasiona!&lt;br /&gt;Więcej informacji tutaj: &lt;a href="http://icppc.pl/uwolnicnasiona/"&gt;Uwolnić Nasiona&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I tutaj: &lt;a href="http://www.odr.zetobi.com.pl/ochrona/ochr066.html"&gt;Strona PODR w Szepietowie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na zdjęciu rzepak rzecz jasna genetycznie nie modyfikowany.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-477942828332882079?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/477942828332882079/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=477942828332882079&amp;isPopup=true' title='Komentarze (46)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/477942828332882079'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/477942828332882079'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2011/03/uwolnic-nasiona.html' title='Uwolnić nasiona'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-w30qhWNOiq4/TX8sAPbisAI/AAAAAAAAJTs/6IEF8Zd52S8/s72-c/Tczew%252C%2Bberny%2B18%2Bmaj%2B2008%2B267.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>46</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-4703292507066763847</id><published>2011-03-11T12:50:00.019+01:00</published><updated>2011-04-20T20:47:59.573+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Serifos'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Grecja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wakacje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chorwacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Olimp'/><title type='text'>Wspomnień czar, czyli na rozgrzewkę</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-qxNvGsIHNTw/TXoOFgPLxJI/AAAAAAAAJRU/139OuKQCok0/s1600/sunyon.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-qxNvGsIHNTw/TXoOFgPLxJI/AAAAAAAAJRU/139OuKQCok0/s400/sunyon.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5582790175794906258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczytałam się ostatnio w blogu &lt;a href="http://kubek-agnicy.blogspot.com/"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;/span&gt;Agnicy&lt;/a&gt;. Nic nie poradzę, że Grecja jest dla mnie niczym raj utracony. Pierwszy raz zamarzyłam o wyprawie do Grecji lat temu duuużo. Byłam tak zwaną wczesną nastolatką I obejrzałam film z Ali McGraw I młodym przystojniaczkiem na motorze. Rzecz działa się oczywiście na wyspach greckich. I od tamtego dnia marzyłam, żeby te błękity I niebieskości zobaczyć na własne oczy. Minęło sporo lat zanim udało się spełnić to marzenie. Wybraliśmy się w rejs po Morzu Egejskim. Pływaliśmy od wyspy do wyspy. Cyklady były tak piękne jak sobie wymarzyłam. Potem wracaliśmy jeszcze nie raz. Wspinaliśmy się do klasztorów w Meteorach ( 3 tys. Schodów ze skręconą kostką...), byliśmy w małej wiosce u stóp Olimpu, czerpaliśmy ze źródła Afrodyty. Do tej pory wracamy wspomnieniami do wieczorów w małych knajpkach przy domowym winie I greckich przysmakach.&lt;br /&gt;Grecja nie rozczarowała nas nigdy. Na małej wysepce Serifos spędziliśmy kilka dni czekając na naprawę poszarpanego przez wiatr żagla. Dzień zaczynaliśmy od kawy w miejscowym barze I krótkiej pogawędki ze stałymi bywalcami. Potem był spacer, kąpiel I sjesta w cieniu tarasu kawiarni Agria Menta ( Dzika Mięta ). Potem sjesta numer dwa na jachcie ze szklaneczką białego wina, spacer, kąpiel I wieczorna kolacja w tawernie. Po kilku dniach byliśmy traktowani “ jak swoi ”.&lt;br /&gt;W następnym rejsie powiało nas do Chorwacji, gdzie też klimaty są absolutnie niepowtarzalne. Małe kościółki w odwiedzanych wioskach, ryby z grilla najlepsze na świecie, owoce morza, słońce I wino. A potem już ciut nas przygniotła proza życia – na południe przenoszę się li tylko za pośrednictwem książek I filmów, ale nic to. Jeszcze chwileczka, jeszcze momencik I powrócimy do Grecji. Tym razem marzą nam się Wyspy Jońskie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopływamy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-wz5b7GUAC20/TXoOhUKos-I/AAAAAAAAJRk/w1c9oH2-IYI/s1600/seg1.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 245px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-wz5b7GUAC20/TXoOhUKos-I/AAAAAAAAJRk/w1c9oH2-IYI/s400/seg1.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5582790653590942690" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przed małą kafeterią na Serifos&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-a2Ue_THhAIw/TXoOPgOM4LI/AAAAAAAAJRc/W0ZWXnHCufM/s1600/chora%2Bna%2BSerifos.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 256px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-a2Ue_THhAIw/TXoOPgOM4LI/AAAAAAAAJRc/W0ZWXnHCufM/s400/chora%2Bna%2BSerifos.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5582790347589476530" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na Mykonos&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-8oUVCxhmyOQ/TXoOt5oHjvI/AAAAAAAAJRs/cDM6aFdCDs0/s1600/mykonos.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 282px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-8oUVCxhmyOQ/TXoOt5oHjvI/AAAAAAAAJRs/cDM6aFdCDs0/s400/mykonos.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5582790869805141746" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na tej wyspie nasz Kapitan dostał " wycisk" od miejscowych - trzeba przyznać, że nie był człowiekiem łatwego charakteru i nawet ich trochę rozumiem. Co nie zmienia faktu, że przez kilka dni mieliśmy na pokładzie pacjenta, a ja jako "lekarz i pielęgniarz pokładowy " przeszłam chrzest morski...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Porcik na wyspie Paros&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-mqe3ETmANfU/TXoPrvFxU5I/AAAAAAAAJR8/3F4WLvJMLIU/s1600/paros.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 264px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-mqe3ETmANfU/TXoPrvFxU5I/AAAAAAAAJR8/3F4WLvJMLIU/s400/paros.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5582791932128613266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Malownicza wioska u stóp góry Olimp&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-LsR3ZnQChTA/TXoP6Cj7hcI/AAAAAAAAJSE/eVusj_Zsyws/s1600/olimp.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 259px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-LsR3ZnQChTA/TXoP6Cj7hcI/AAAAAAAAJSE/eVusj_Zsyws/s400/olimp.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5582792177873552834" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I słoneczna Chorwacja&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-BZU8KNwSCuI/TXoQGiWrEZI/AAAAAAAAJSM/zN4r-IRYh7g/s1600/g10001.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 264px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-BZU8KNwSCuI/TXoQGiWrEZI/AAAAAAAAJSM/zN4r-IRYh7g/s400/g10001.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5582792392566313362" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wodospady Krka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-8K3VRbsTx2o/TXoQZKyKyQI/AAAAAAAAJSU/CyrwNKNgOdU/s1600/krka.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-8K3VRbsTx2o/TXoQZKyKyQI/AAAAAAAAJSU/CyrwNKNgOdU/s400/krka.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5582792712656701698" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest za czym tęsknić...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-4VmsKWjj02k/TXoQ_dJ0bEI/AAAAAAAAJSk/MGmuyVN90Vk/s1600/porcik.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 264px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-4VmsKWjj02k/TXoQ_dJ0bEI/AAAAAAAAJSk/MGmuyVN90Vk/s400/porcik.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5582793370422766658" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I przepis na najlepszą, grecką ośmiornicę w czerwonym winie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwa opakowania mrożonych ośmiornic&lt;br /&gt;Spora, łagodna cebula&lt;br /&gt;kilka ząbków czosnku&lt;br /&gt;papryka słodka mielona&lt;br /&gt;puszka dobrych pomidorów&lt;br /&gt;oliwa z oliwek&lt;br /&gt;natka pietruszki&lt;br /&gt;łyżka dobrego octu balsamicznego ( jak nie ma dobrego, lepiej nie dawać wcale )&lt;br /&gt;szklanka dobrego, czerwonego wina )&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na oliwie szklimy pokrojoną cebulę z połową ząbków czosnku ( minimum 3 ). Posypujemy papryką I chwilę mieszamy. Wrzucamy ośmiorniczki, przesmażamy chwilę. Solidnie podlewamy wytrawnym winem I dusimy, aż wino odparuje. Dodajemy pomidory I ocet balsamiczny. Dusimy aż ośmiornica będzie miękka ( nie za długo! ), dodajemy posiekaną natkę I resztę zmiażdżonego czosnku, sól I pieprz do smaku. Można dodać troszeczkę ostrej papryki. Najlepsze jest ze świeżym, białym pieczywem.&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten post dedykuję Agnicy :-)))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-4703292507066763847?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/4703292507066763847/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=4703292507066763847&amp;isPopup=true' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/4703292507066763847'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/4703292507066763847'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2011/03/wspomnien-czar-czyli-na-rozgrzewke.html' title='Wspomnień czar, czyli na rozgrzewkę'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-qxNvGsIHNTw/TXoOFgPLxJI/AAAAAAAAJRU/139OuKQCok0/s72-c/sunyon.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-7211289682987830275</id><published>2011-02-23T11:36:00.002+01:00</published><updated>2011-02-23T11:47:22.823+01:00</updated><title type='text'>Żegnaj Joleczko</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/--sOSk95shrg/TWTjdbnsyXI/AAAAAAAAJNE/jITUAqmQzXo/s1600/jol.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/--sOSk95shrg/TWTjdbnsyXI/AAAAAAAAJNE/jITUAqmQzXo/s400/jol.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5576832333361498482" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nie ma już naszej Jo.&lt;br /&gt;Była piękną, silną i zdrową kotką. Mówiliśmy na nią Ciocia Jo – przewodziła całej naszej futrzastej gromadce. Zawsze przylepna i mrucząca. Wystarczyło, że przysiadłam gdziekolwiek, a już na kolanach materializował się trójkolorowy kłębuszek. Spędziliśmy razem prawie 14 lat. A teraz Jo już pobiegła za Tęczowy Most. Zabrał ją rak w ciągu niecałych dwóch miesięcy. Mam nadzieję, że śpi teraz za Mostem przytulona do Czoperka i Jeda. Mruczy i jest jej dobrze. I tylko nam jest pusto i źle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-Lid_JcRukKY/TWTjkvX0zyI/AAAAAAAAJNM/sVQZHcj0RoE/s1600/Jo.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-Lid_JcRukKY/TWTjkvX0zyI/AAAAAAAAJNM/sVQZHcj0RoE/s400/Jo.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5576832458922708770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-7211289682987830275?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/7211289682987830275/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=7211289682987830275&amp;isPopup=true' title='Komentarze (36)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/7211289682987830275'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/7211289682987830275'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2011/02/zegnaj-joleczko.html' title='Żegnaj Joleczko'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/--sOSk95shrg/TWTjdbnsyXI/AAAAAAAAJNE/jITUAqmQzXo/s72-c/jol.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>36</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-1392681226217021937</id><published>2011-02-13T11:38:00.016+01:00</published><updated>2011-02-14T13:44:07.427+01:00</updated><title type='text'>Oby do wiosny</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-2K4E42pAgg8/TVe5eSQbdPI/AAAAAAAAJH4/dLpWbYLXfC0/s1600/DSC09184.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-2K4E42pAgg8/TVe5eSQbdPI/AAAAAAAAJH4/dLpWbYLXfC0/s400/DSC09184.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5573126993842238706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z jednej strony człowiek już by chętnie oderwał się od pieca i wychynął na zieloną trawkę. Z drugiej strony jednak na myśl o kolejnych roztopach robi mi się słabo i włącza mi się tik nerwowy. Bo roztopy u nas mogą przyprawić o kołatanie serca. Budzisz się i zasypiasz z myślą: przejedziemy, czy nie? Wciągnie nas błotko do rowu i trzeba będzie Sołtysa z traktorem wzywać, czy nie? A może zaparkować za rzeką? No, a jak zaleje kładeczkę? Dygać wtedy 3 kilometry? Ot – uroki życia na Żuławach...&lt;br /&gt;Ostatnie ocieplenie dało nam przedsmak tego, co może nastąpić. Rzeka Wąska, która zazwyczaj ma około 5 metrów szerokości – wąską bynajmniej nie była, a miejscami rozlała na metrów blisko 30... Droga gminna, dzięki której nasz dzielny Jeepik dowozi nas do domu zaczęła przypominać bajoro albo fragment wybitnie podmokłej trasy off-roadu. W piwnicy zasadniczo zrobił się mały stawek i pompa chodzi non stop. Szczerze mówiąc pierwszy raz wiosenne roztopy nas dopadły aż w takim stopniu. Miejscowi mówią, że to się zdarza raz na parę lat. Ba – swego czasu Wąska przerwała wały i wokół naszej chałupy utworzyło się rozlewisko. Tylko nasze siedlisko było niezalane – niczym wyspa wśród mrocznych odmętów...&lt;br /&gt;Teraz Wąska opadła, kładeczka znów jest przechodnia i szczęśliwie mróz chwycił – możemy więc dojeżdżać pod dom.&lt;br /&gt;Z drugiej strony - taka zima też swoje uroki posiada. Zwierzyna dzika pod okna podchodzi. Śnieg podsypał aż do połowy ogrodzenia – sarnom i lisom w to graj! Sarny, choć niby zwierzątka płochliwe za nic miały nasze berneńskie, krwiożercze bestie pasterskie. Obżarły nam posadzone w zeszłym roku leszczyny, kompletnie nic sobie nie robiąc z psów wychodzących do ogrodu. Inna sprawa, że i psy chęci do gonienia płowej zwierzyny nie przejawiały... Lis aż tak bezczelny nie był. Wchodził tylko wtedy, gdy nasze futrzaki wygrzewały się w domowych pieleszach. Ale taki zając – wiadomo – rozumek maleńki, a tu tyle smakołyków spod śniegu wystaje. Więc kic do środka!  Z mniej pożądanych gości mieliśmy też karczownika i wyeksmitowane od Cioci szczury, że o myszach nie wspomnę. W domu jednak z gryzoniami na razie ( odpukać ) spokój.&lt;br /&gt;Ptasią stołówkę upodobał sobie dzięcioł duży wraz z małżonką i krogulec, który budził popłoch wśród sikorek – rezydentek. Przyznam się, że lubię skubańca. Za jego majestatyczność i jednoczesny spryt...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozlana Wąska&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-8j-tiEEWj90/TVe5l4G0_iI/AAAAAAAAJIA/HyVL7UNcgdM/s1600/DSC09205.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-8j-tiEEWj90/TVe5l4G0_iI/AAAAAAAAJIA/HyVL7UNcgdM/s400/DSC09205.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5573127124261600802" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-GVcSC0i_to4/TVe5ylR3b6I/AAAAAAAAJII/QAXo7VEtBlk/s1600/DSC09192.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-GVcSC0i_to4/TVe5ylR3b6I/AAAAAAAAJII/QAXo7VEtBlk/s400/DSC09192.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5573127342545924002" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-4-S0nDMCNpE/TVe58w48BYI/AAAAAAAAJIQ/rk_2xk8mvB4/s1600/DSC09203.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-4-S0nDMCNpE/TVe58w48BYI/AAAAAAAAJIQ/rk_2xk8mvB4/s400/DSC09203.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5573127517461284226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A pod tą wodą jest kładeczka...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-ER4sqWJPuKg/TVe6HJL38OI/AAAAAAAAJIY/KXJgob4JnLk/s1600/DSC09221.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-ER4sqWJPuKg/TVe6HJL38OI/AAAAAAAAJIY/KXJgob4JnLk/s400/DSC09221.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5573127695781851362" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bóbr na Wąskiej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-htIDqDF1Y1c/TVe6ShXVFCI/AAAAAAAAJIg/DIxt6PRlkHo/s1600/DSC09199.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-htIDqDF1Y1c/TVe6ShXVFCI/AAAAAAAAJIg/DIxt6PRlkHo/s400/DSC09199.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5573127891250910242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Droga gminna...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-tGnCLQoecAM/TVe68iY9IBI/AAAAAAAAJI4/QTLEQspwTXI/s1600/DSC09223.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-tGnCLQoecAM/TVe68iY9IBI/AAAAAAAAJI4/QTLEQspwTXI/s400/DSC09223.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5573128613080670226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I po roztopach...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-8IzvY9RXHsk/TVe6xldF6rI/AAAAAAAAJIw/RQ17eC4KqSs/s1600/100_7241.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-8IzvY9RXHsk/TVe6xldF6rI/AAAAAAAAJIw/RQ17eC4KqSs/s400/100_7241.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5573128424924768946" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sarna w ogrodzie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-wQxyTEktHYc/TVe7IRq1JLI/AAAAAAAAJJA/VqL1VwNacg0/s1600/100_7163.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-wQxyTEktHYc/TVe7IRq1JLI/AAAAAAAAJJA/VqL1VwNacg0/s400/100_7163.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5573128814750672050" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzięcioł duży&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-5Jgyf_1PZzg/TVe7UCO_7kI/AAAAAAAAJJI/WlCa3dKfsrw/s1600/100_7157.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-5Jgyf_1PZzg/TVe7UCO_7kI/AAAAAAAAJJI/WlCa3dKfsrw/s400/100_7157.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5573129016765836866" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-8n30O5Nojus/TVe7g5fjytI/AAAAAAAAJJQ/MTC4J_-lMP0/s1600/100_7194.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-8n30O5Nojus/TVe7g5fjytI/AAAAAAAAJJQ/MTC4J_-lMP0/s400/100_7194.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5573129237757676242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krogulec w gałęziach jabłonki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-dJ6hpMKwfD8/TVe7ulN7pXI/AAAAAAAAJJY/Kbdbpw640y8/s1600/krogulec.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 324px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-dJ6hpMKwfD8/TVe7ulN7pXI/AAAAAAAAJJY/Kbdbpw640y8/s400/krogulec.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5573129472833201522" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na Rysiu dzika zwierzyna nie robi wrażenia...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-2XkV9B22WOU/TVe77HcseGI/AAAAAAAAJJg/M8VFpXp3KTQ/s1600/100_6616.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-2XkV9B22WOU/TVe77HcseGI/AAAAAAAAJJg/M8VFpXp3KTQ/s400/100_6616.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5573129688180357218" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niuś&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-MP_z2GWYQ7I/TVe8WklT8FI/AAAAAAAAJJw/pPJoAiJY2P8/s1600/100_7203.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-MP_z2GWYQ7I/TVe8WklT8FI/AAAAAAAAJJw/pPJoAiJY2P8/s400/100_7203.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5573130159857594450" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ulubiona pozycja Miluni...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-CVeEGqq8bOg/TVe8hmz2o7I/AAAAAAAAJJ4/ew0HrDe_Xxw/s1600/100_7206.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-CVeEGqq8bOg/TVe8hmz2o7I/AAAAAAAAJJ4/ew0HrDe_Xxw/s400/100_7206.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5573130349434020786" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozytyw i Negatyw&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-qwQsBHaR2jw/TVe8tWzk4VI/AAAAAAAAJKA/9XTibcd44mA/s1600/DSC09229.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-qwQsBHaR2jw/TVe8tWzk4VI/AAAAAAAAJKA/9XTibcd44mA/s400/DSC09229.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5573130551296319826" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nudzi mi się...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/--_yQ41cG3hY/TVe86Y2HQ3I/AAAAAAAAJKI/sdm7sPZOjDY/s1600/DSC09233.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/--_yQ41cG3hY/TVe86Y2HQ3I/AAAAAAAAJKI/sdm7sPZOjDY/s400/DSC09233.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5573130775182132082" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mnie też...&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-Sl6ADCpYAsY/TVe9H8ymvyI/AAAAAAAAJKQ/Dl12n18dtEU/s1600/DSC09234.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-Sl6ADCpYAsY/TVe9H8ymvyI/AAAAAAAAJKQ/Dl12n18dtEU/s400/DSC09234.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5573131008169393954" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No cóż - nam się jakoś nie nudzi... Zabieram się za pieczenie chleba. O efektach napiszę...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-1392681226217021937?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/1392681226217021937/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=1392681226217021937&amp;isPopup=true' title='Komentarze (33)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/1392681226217021937'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/1392681226217021937'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2011/02/oby-do-wiosny.html' title='Oby do wiosny'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-2K4E42pAgg8/TVe5eSQbdPI/AAAAAAAAJH4/dLpWbYLXfC0/s72-c/DSC09184.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>33</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-8595760312223135214</id><published>2011-01-27T16:59:00.012+01:00</published><updated>2011-01-27T17:56:32.040+01:00</updated><title type='text'>Kurczak z dochówki i kuchnia malowana, czyli lekarstwa na depresję</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TUGWuilHJ5I/AAAAAAAAJDg/KW2kgxOOuTw/s1600/DSC08902.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TUGWuilHJ5I/AAAAAAAAJDg/KW2kgxOOuTw/s400/DSC08902.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5566896340707256210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałam ostatnio lekkiego doła. Nie jakaś tam masakryczna depresja, ale takie zimowe smuteczki mnie dopadły. Trzeba było coś na to poradzić. A jakie są lekarstwa na depresję?&lt;br /&gt;Ja znam kilka. Najlepszym znanym mi antidotum na wszelkie chandry są małe kotki. Ale jakoś żaden mały, mruczący  antydepresant na tymczas się nie trafił... Trzeba więc było radzić sobie inaczej. Pozostały mi dwa sposoby. Pierwszy – sprawdzony wielokrotnie czyli gotowanie i ( lub ) pieczenie różnych pyszności. Drugi to prace fizyczne prowadzące do opadnięcia rączek i nóżek ze zmęczenia ale zostawiające wyraźny, wizualny efekt. Biorąc pod uwagę, że moje smuteczki przybrały wielkość wprost proporcjonalną do ilości chmur na niebie – zdecydowałam się zastosować oba. Jako, że kuchnia w stanie remontowym nie za bardzo nadawała się do eksperymentów kulinarnych postanowiłam zastosować sposób Ani z niewielkiej miejscowości Wokiele tuż pod naszą rosyjską granicą i upiec kurczaka w dochówce pieca ( opcjonalnie w duchówce w zależności od regionu Polski ). Na zewnątrz mróz trzaskał siarczysty, od zielonych kafli biło spokojne ciepło a ja przygotowałam kurczaka z warzywami. Do brytfanki wrzucamy to, co akurat mamy pod ręką: cebulę, czosnek, marchewkę, pora ( upieczony mi akurat nie podchodzi, ale daje piękny aromat ), paprykę i co tam kto lubi. No i oczywiście kurczaka. Ja dodaję jeszcze gałązkę tymianku cytrynowego i cząber. Do tego trochę masełka i wstawiamy całość do nagrzanej pięknie dochówki. Zamykamy szczelnie pozostawiając pieczyste na dwie, trzy godziny. I oddajemy się innym zajęciom, bo kurczak w dochówce się nie przypala...&lt;br /&gt;My zabraliśmy się w tym czasie za kuchnię. W części, która w naszym domu była kiedyś tak zwaną czarną kuchnią – czyli jakby wnętrzem komina – odsłoniliśmy wcześniej kolebkowe sklepienie z czerwonej cegły. Teraz Wojtek cegłę pięknie wyczyścił i zakonserwował. Ale ściany straszyły nadal gołym tynkiem. Nabywałam zatem pigment i białą farbę i rozpoczęłam eksprymenty kolorystyczne. Malowaliśmy trzy razy, aż do uzyskania gołębio-szarego efektu. Belka, która kiedyś oddzielała pomieszczenie czarnej kuchni otrzymała kolor stalowy. Szafki po lewej stronie to moja ulubiona IKEA z szarym blatem i stalowymi dodatkami. Po prawej stanął odratowany przeze mnie kilka lat temu stolik, tymczasowa lodówka ( docelowo będzie duża, stalowa ) oraz pojemnik zasobowy na psią karmę wykonany własnoręcznie przez Maćka  &lt;a href="http://www.zinnejbajki.com/"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;z Innej Bajki&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Brak jeszcze kuchenki ( za moment przybędzie) i kafli na podłodze, ale to musi poczekać – najważniejsze jest jednakowoż ocieplenie i izolacja całego budynku...&lt;br /&gt;Powiem Wam, że i tak od razu mi lepiej. Deprecha ustąpiła jak ręką odjął. &lt;br /&gt;A propos czarnej kuchni – jak się okazało nasz dom powstawał na granicy dwóch sposobów budowania – było to około roku 1880 ( w piwnicy na stalowej belce jest data 1878 r. ) W budownictwie wiejskim odchodzono wówczas od budowania kominów – wędzarni - tzw.bab żuławskich, oraz od czarnej kuchni, czyli pomieszczenia z paleniskiem umieszczonego wewnątrz tegoż komina. U nas jest jeszcze komin – wędzarnia, ale czarna kuchnia od razu została otwarta na drugą część pomieszczenia (  w tym czasie modne były przebudowy, w których czarne kuchnie otwierano ). A w konstrukcji budynku zastosowano już belki i wsporniki stalowe – również w miejscu, gdzie kończył się komin. No i u nas nie było nigdy kuchni kaflowej – tylko coś jakby obudowana westfalka. Ot taka „ nowinka techniczna” na koniec XIX wieku...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kurak podany z chlebem własnego wypieku to po prostu niebo w gębie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TUGXXXi_tYI/AAAAAAAAJDo/cSQX51aKPLU/s1600/DSC08916.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TUGXXXi_tYI/AAAAAAAAJDo/cSQX51aKPLU/s400/DSC08916.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5566897042120226178" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawa strona kuchni&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TUGXvSjjOnI/AAAAAAAAJDw/g99_QFFrIWQ/s1600/DSC09147.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TUGXvSjjOnI/AAAAAAAAJDw/g99_QFFrIWQ/s400/DSC09147.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5566897453097237106" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widok ogólny ( zdjęcie trochę ciemne, ale u nas słońca niet. Jak przyświeci to cyknę jeszcze raz i podmienię...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TUGX_2EkltI/AAAAAAAAJD4/exAb7VrUc8c/s1600/DSC09132.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TUGX_2EkltI/AAAAAAAAJD4/exAb7VrUc8c/s400/DSC09132.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5566897737508886226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na stoliku, którego Wojtek nie chciał zabrać z babcinego strychu, mówiąc, że z tego rozwalającego się rupiecia nic się nie da zrobić - stoi mleko PROSTO OD KROWY. Przyznaję, że smak ma niebywały. Zobaczymy jaka będzie śmietana...?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TUGYW1YThFI/AAAAAAAAJEA/jhZdGjk-B4M/s1600/mal.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TUGYW1YThFI/AAAAAAAAJEA/jhZdGjk-B4M/s400/mal.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5566898132460209234" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Antydepresyjne zdjęcia w kuchni - lawendowe pole i wieczorny Bałtyk&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TUGY_2JAfeI/AAAAAAAAJEI/jxw9IAYUgqY/s1600/100_7219.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TUGY_2JAfeI/AAAAAAAAJEI/jxw9IAYUgqY/s400/100_7219.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5566898837039119842" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TUGZS9v-Z-I/AAAAAAAAJEQ/s9S4VMmqabc/s1600/100_7220.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TUGZS9v-Z-I/AAAAAAAAJEQ/s9S4VMmqabc/s400/100_7220.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5566899165499123682" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale generalnie zimą też może być pięknie, prawda? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TUGZe_WL6vI/AAAAAAAAJEY/JfzkMPAg__w/s1600/DSC08961.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TUGZe_WL6vI/AAAAAAAAJEY/JfzkMPAg__w/s400/DSC08961.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5566899372086258418" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TUGZyXR4UyI/AAAAAAAAJEg/i4FAdYBFf6A/s1600/DSC08954.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TUGZyXR4UyI/AAAAAAAAJEg/i4FAdYBFf6A/s400/DSC08954.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5566899704928162594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TUGaCUuRtAI/AAAAAAAAJEo/cBfjGIKQUqY/s1600/DSC08960.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TUGaCUuRtAI/AAAAAAAAJEo/cBfjGIKQUqY/s400/DSC08960.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5566899979119866882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-8595760312223135214?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/8595760312223135214/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=8595760312223135214&amp;isPopup=true' title='Komentarze (37)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/8595760312223135214'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/8595760312223135214'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2011/01/kurczak-z-dochowki-i-kuchnia-malowana.html' title='Kurczak z dochówki i kuchnia malowana, czyli lekarstwa na depresję'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TUGWuilHJ5I/AAAAAAAAJDg/KW2kgxOOuTw/s72-c/DSC08902.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>37</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-2736795979171944509</id><published>2010-12-25T11:07:00.003+01:00</published><updated>2010-12-25T11:13:33.387+01:00</updated><title type='text'>Bóg się rodzi. Moc truchleje.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TRXC9qRsROI/AAAAAAAAJCc/QJZe3xrAIaw/s1600/wesolych_swiat.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TRXC9qRsROI/AAAAAAAAJCc/QJZe3xrAIaw/s400/wesolych_swiat.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5554560080007677154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kochani!&lt;br /&gt; W te najpiękniejsze Święta  najserdeczniejsze życzenia składają Wam mieszkańcy Siedliska pod Lipami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nasza zima&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TRXDaz-VNBI/AAAAAAAAJCk/kLurTTc60ec/s1600/DSC08845.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TRXDaz-VNBI/AAAAAAAAJCk/kLurTTc60ec/s400/DSC08845.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5554560580827034642" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TRXDq05I89I/AAAAAAAAJCs/oTZ4An7dmJY/s1600/DSC08852.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TRXDq05I89I/AAAAAAAAJCs/oTZ4An7dmJY/s400/DSC08852.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5554560855951602642" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-2736795979171944509?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/2736795979171944509/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=2736795979171944509&amp;isPopup=true' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/2736795979171944509'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/2736795979171944509'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2010/12/bog-sie-rodzi-moc-truchleje.html' title='Bóg się rodzi. Moc truchleje.'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TRXC9qRsROI/AAAAAAAAJCc/QJZe3xrAIaw/s72-c/wesolych_swiat.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-3581502241500974154</id><published>2010-12-16T18:35:00.008+01:00</published><updated>2010-12-16T19:00:19.270+01:00</updated><title type='text'>Zwierzątko Cioci</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TQpN9n6GgaI/AAAAAAAAJBs/tB1ZyYwCM4U/s1600/2010_12160073.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TQpN9n6GgaI/AAAAAAAAJBs/tB1ZyYwCM4U/s400/2010_12160073.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5551335211767595426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Parę dni temu Ciocia wyszła ze swojego pokoju z dziwnym błyskiem w oku – Wiecie co, ja chyba mam szczura w pokoju – zakomunikowała nam z zadziwiającym spokojem. Popatrzeliśmy po sobie z lekkim popłochem. Ja rozumiem, że mysz w wiejskim, drewnianym domu to zasadniczo nic dziwnego. Ja nawet lubię myszy ( zwłaszcza polne, bo nie zostawiają po sobie zapaszku ). Ale szczur to zupełnie inna para kaloszy. Jest hmmm – całkiem duży, podejrzanie ineteligentny I generalnie nie cieszy się dobrą sławą. Postanowiliśmy postawić żywołapkę. Bo jednakowoż mordować zwierzątka nie zamierzaliśmy. Ciocia przygotowała posiłek godny króla szczurów I umieściła go w żywołapce. Minął dzień. Szczur się rzecz jasna nie złapał. Żarcie zniknęło, a Ciocia podejrzanie mało narzekała na nowego sublokatora. W końcu się wydało... Ciocia wychodzi od siebie I mówi: - ten szczur to takie ładne zwierzątko jest. Jak on ślicznie wygląda kiedy wyjada chrupki Bazylii ( znaczy się ciocinej kotki ). Bierze chrupkę w łapki, podnosi do pyszczka I tak zabawnie rusza wąsikami jak je! A jak długo wodę pił! - Ciocia była ewidentnie zachwycona! Wojtek miał zgrozę w oczach. - Jezu, ciocia chyba chce go oswoić... wyszeptał. A co będzie jak on całą rodzinę przyprowadzi? - Wiesz, może to taki stary szczurzy samiec, samotnik. Jak taki będzie w domu to już inny nie przyjdzie. - Starałam się go jakoś pocieszyć – z marnym skutkiem zresztą, bo Wojtek już w wyobraźni widział jak ciocia nasza piastuje małe szczurzęta...&lt;br /&gt;Nastepnego ranka Ciocia przyprawiła mnie o kolejny wstrząs: - czy takiego oswojonego szczura można odrobaczyć I zaszczepić? - Pyta. Kubek, który własnie myłam roztrzaskał się w drobny mak... zatchnęło mnie na moment. -  Wiesz ciociu, wydaje mi się, że można. Tylko jaki weterynarz by się tego podjął – usiłowałam jakos wybrnąć. - No ten wasz Marcin w Gdańsku. Przecież zawsze mówiłaś, że on wszystkim zwierzętom pomaga... - Ciocia jak widać całą sprawę miała dokładnie przemyślaną. I tak minęło pare dni. Ciocia się zachwycała swoim nowym zwierzątkiem, które coraz śmielej wyłaziło spod szafek, a my obmyślaliśmy sposób dyskretnej eksmisji ciocinego ulubieńca lub ( opcjonalnie ) dostępności ewentualnych szczepień.&lt;br /&gt;Aż tu nagle, wczoraj drzwi cioci pokoju otwierają się z impetem, a ciocia z okrzykiem : dwa! Są dwa! Zrób coś! -  Biegnie w moim kierunku. Cóż było robić. Dwa szczry zazwyczaj oznaczają parę. A para szczurów to w najbliższej przyszłości całkiem pokaźne stadko... Ustaliliśmy z Wojtkiem plan batalii. Odsuwamy wszystkie meble od ścian I sprawdzamy, którędy zarazy wlazły. A potem staramy się je z powrotem do dziury zagonić. Łatwiej zaplanować niż zrobić. Po pierwsze meble są pioruńsko ciężkie. Po drugie ciocia miała w nich mnóstwo rzeczy. Po trzecie szczury bynajmniej nie miały ochoty się wynosić. Jeden znalazł szparę przy rurze centralnego ogrzewania I prysnął do pokoju mamy. Przeniosłam się zatem do mamci podejmując walkę z najeźdźcą tam. Wydając gromkie okrzyki I hurgocząc okrutnie kijem od miotły przegoniłyśmy go z powrotem do cioci, gdzie biedak schronił się w szufladzie. Ha! Teraz to pikuś! Zatkaliśmy szpary szuflady I wytachaliśmy mebel na zewnątrz. Po otwarciu biedny, zestresowany szczur czmychnął ile sił w małych łapkach!&lt;br /&gt;Został jeszcze jeden.... Tu pomocna okazała się Bazylia. Szczur bawił się ze mną w berka. Albo w chowanego. Ja hałasuję pod kanapą, to on śmiga do kąta pokoju, Wojtek próbuje go łapać, a on z powrotem pod kanapę. Postanowiliśmy wykończyć go psychicznie. Hałasowaliśmy jednocześnie. Szczur wypadł z kąta, wdrapał się na deseczkę pod ławą I zastygł. Zwisał mu tylko ogon. Po cichutku, na paluszkach podkradłam się do zwierza od tyłu I cap go za ogon. Ale skubaniec uciekł. Metoda jednak okazała się dobra. - A może on ucieknie przez otwarte okno? - Zasugerował Wojtek. Fakt. To się może udać... Szczur rozpaskudzony ciepłem w cioci pokoju nie kwapił się jednak do wyjścia na mróz. Trzeba było wziąć go sposobem. Podczas następnej przebieżki wzdłuż ściany rzuciłam się na niego szczupakiem trzymając w rękach koc. Udało się! Udało! Wyrzuciliśmy łobuza przez okno I ze spokojem sumienia mogliśmy przystąpić do sprzątania labiryntu mebli... Nie wiem jednak, czy zwycięstwo nie było chwilowe, bo słychać skubańca pod podłogą...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poddaję się! Poddaję!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TQpOJk3BbvI/AAAAAAAAJB0/Ynk2WgJTh4k/s1600/2010_12160074.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TQpOJk3BbvI/AAAAAAAAJB0/Ynk2WgJTh4k/s400/2010_12160074.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5551335417107803890" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ilustracje do dzisiejszego posta są autorstwa mojej Przyjaciółki Joli Magnuszewskiej, której jeszcze raz baaardzo dziękuję! A więcej prac Joli &lt;a href="http://zinnejbajki.com/index.php"&gt;: Tutaj&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;. Stronka jeszcze w robocie, ale część prac już jest, a do niedzieli powinna być gotowa całość( jak moja córka najjedyńsza ją skończy...)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-3581502241500974154?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/3581502241500974154/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=3581502241500974154&amp;isPopup=true' title='Komentarze (29)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/3581502241500974154'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/3581502241500974154'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2010/12/zwierzatko-cioci.html' title='Zwierzątko Cioci'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TQpN9n6GgaI/AAAAAAAAJBs/tB1ZyYwCM4U/s72-c/2010_12160073.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-530329940444988955</id><published>2010-12-13T09:08:00.014+01:00</published><updated>2010-12-13T09:54:13.582+01:00</updated><title type='text'>Siedlisko pod śniegiem i zmagania remontowe</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TQXbhUEZCCI/AAAAAAAAI_Y/QL2Iw8ZqgfE/s1600/DSC08781.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TQXbhUEZCCI/AAAAAAAAI_Y/QL2Iw8ZqgfE/s400/DSC08781.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5550083481173297186" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomilczeliśmy sobie chwilę, ale wierzcie - ciężko sie było zabrać za pisanie. Roboty w domu od groma i jeszcze troszeczkę, roboty w pracy też, a i całą resztę też trzeba jakoś ogarniać. Nadejszła jednak wiekopomna chwila i remont na tydzień został "zawieszony na kołku". Nasz absolutnie genialny remontowo Szwagier musi złapać odrobinę oddechu. my zreszta też... W każdym razie nowy komin wyrósł juz na dachu, nowiuteńki piec stoi w pogłębionej piwnicy i grzeje aż miło. Wojtuś większość wolnego czasu spędza wpatrując się w piec szczęśliwym wzrokiem i kombinując jak by tu jeszcze usprawnić proces spalania. A ja pozazdrościwszy dziewczynom zdolności krawieckich postanowiłam zdobyć sprawnośc tapicera... Jako, że Niuniuś pod naszą nieobecność okrutnie poobgryzał mój ukochany fotel - miałam dwa wyjścia. Albo go wywalić ( ale ta opcja została odrzucona w przedbiegach ) albo go naprawić. Powyciągałam więc smętne resztki poobgryzanej gąbki, uzupełniłam ubytki nową i kawałkiem kanapy, który dostałam od Ani z &lt;a href="http://szuflanndia.blogspot.com/"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Szuflandii&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; i przystąpiłam do łatania dziur. Najgorzej obżarty był dół fotela. Podszyłam więc od spodu płótnem, a na wierzch przyszedł filc. Taki sam filc dałam jako aplikacje na oparcie i na siedzisko ( bo tu też były wyżarte dziury.) A szablon wycięłam z październikowej Werandy. Fotel odzyskał dawny blask i przestał mnie wkurzać zwisającymi resztkami tkanin... Nasze drugie siedzisko wyglądało przy nim jak obraz nędzy i rozpaczy. Po pierwsze tenże fotelik pochodzi z ...wrzeszczańskiego śmietnika, po drugie jego tapicerka na pleckach zamieniła się w malownicze frędzelki dzięki pazurkom moich kotów. Wyciągnęłam zatem przechowywaną od lat płaszczową wełnę i... w półtorej godziny fotel nr 2 zyskał nowe oblicze! Ha! Nie ma rzeczy niemożliwych! Teraz chodzę i tylko patrzę, co by tu jeszcze rączkami swymi przeobrazić... Bo cóż robić kiedy śnieg nas przysypał, a odśnieżarka nierychliwa?&lt;br /&gt;Pierwsze zaspy zaskoczyły zarówno nas jak i władze gminne. Zasadniczo odcięło nas od świata. Dzwonię więc do pani Wójt z prośbą, by jednak wysłali do nas pług, bo inaczej sczeźniemy tu niechybnie. Pani Wójt przyobiecała wysłać pomoc. Czekamy więc. Wtem słyszę szczekanie bernów, które szalały w śniegu. Wychylam nos w zadymkę i widzę człowieka zmartwiałego ze zgrozy na widok berneńskich potworów pod furtką. Bohatersko postanowiłam stawić czoła zawierusze i wyszłam dowiedzieć się " o co biega": &lt;br /&gt;- Pani, a jak tu dojechać? - Pyta zmarznięty i lekko skonsternowany facet pod furtką.&lt;br /&gt;- No jest pan już, słucham, w czym mogę pomóc? - Bo zdarza się dość często, że sąsiedzi bliżsi i dalsi przychodzą, żeby a to jakieś pismo urzędowe im skrobnąć, a to pomóc coś załatwić...&lt;br /&gt;- Wie pani, szef mi kazał dojechać, a ja się zakopałem, o tam - tu machnął ręką gdzieś w ciemność, gdzie faktycznie majaczyły w oddali jakieś światła.&lt;br /&gt;- A czym pan się zakopał? - Pytam.&lt;br /&gt;- Pługiem. - Odparł nasz biedny Pan Odśnieżacz bezradnie.&lt;br /&gt;I tu prawie padłam z wrażenia.&lt;br /&gt;Poradziliśmy panu, żeby lekko wycofał i przejechał polem, co tez uczynił. Następnym razem przyjechał traktor dwa razy większy, lśniący nowością z wyraźnie dumnym właścicielem za kierownicą. Patrzę, a on staje na wysokości naszej lipy i ani myśli jechać dalej. Idę do niego i pytam, czy odśnieżenie jeszcze kawałka nam nie przysługuje. A on spojrzał na zwisające gałązki lipowe i rzekł z całą powagą: - Dalej nie pojadę, bo mi gałęzie traktor porysują... Wymiękłam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnia cegła i już!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TQXbrIeAy6I/AAAAAAAAI_g/l7L1emzD3DQ/s1600/DSC08770.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TQXbrIeAy6I/AAAAAAAAI_g/l7L1emzD3DQ/s400/DSC08770.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5550083649858227106" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niech się mury pną do góry - komin we wnętrzach...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TQXb5gDcT2I/AAAAAAAAI_o/kBSagCY85D4/s1600/DSC08776.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TQXb5gDcT2I/AAAAAAAAI_o/kBSagCY85D4/s400/DSC08776.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5550083896707403618" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przebudowa piwnicy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TQXcLYg5eeI/AAAAAAAAI_w/lLR-lyvnHvI/s1600/DSC08777.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TQXcLYg5eeI/AAAAAAAAI_w/lLR-lyvnHvI/s400/DSC08777.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5550084203921111522" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kuchnia przed malowaniem i kafelkowaniem ( ciąg dalszy remontu już po Świętach )&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TQXcZpOKl5I/AAAAAAAAI_4/9ETzaWtcllY/s1600/DSC08444.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TQXcZpOKl5I/AAAAAAAAI_4/9ETzaWtcllY/s400/DSC08444.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5550084448924112786" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fotel w listki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TQXctasw-_I/AAAAAAAAJAA/iUsiI5lwzLE/s1600/DSC08806.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TQXctasw-_I/AAAAAAAAJAA/iUsiI5lwzLE/s400/DSC08806.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5550084788623309810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I drugi - w ciemnoszarym, klasycznym obiciu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TQXc7sqHvuI/AAAAAAAAJAI/LBhGjwVM9DQ/s1600/DSC08854.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TQXc7sqHvuI/AAAAAAAAJAI/LBhGjwVM9DQ/s400/DSC08854.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5550085033962225378" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tosi bardzo się podoba...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TQXejhtsqDI/AAAAAAAAJAw/NiEtSWwTVSk/s1600/DSC08834.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TQXejhtsqDI/AAAAAAAAJAw/NiEtSWwTVSk/s400/DSC08834.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5550086817730832434" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bernusie na śniegu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TQXdfZK7KSI/AAAAAAAAJAY/0wHknk_9VAM/s1600/DSC08832.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TQXdfZK7KSI/AAAAAAAAJAY/0wHknk_9VAM/s400/DSC08832.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5550085647206394146" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Milunia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TQXdsTEF4sI/AAAAAAAAJAg/xhDsnWiuA9E/s1600/DSC08844.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TQXdsTEF4sI/AAAAAAAAJAg/xhDsnWiuA9E/s400/DSC08844.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5550085868905423554" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I Niuniuś w galopie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TQXd-JciQII/AAAAAAAAJAo/LFzgJR3whiA/s1600/DSC08831.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TQXd-JciQII/AAAAAAAAJAo/LFzgJR3whiA/s400/DSC08831.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5550086175561236610" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz śmigam i będę tynkować przedpokój...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-530329940444988955?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/530329940444988955/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=530329940444988955&amp;isPopup=true' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/530329940444988955'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/530329940444988955'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2010/12/siedlisko-pod-sniegiem-i-zmagania.html' title='Siedlisko pod śniegiem i zmagania remontowe'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TQXbhUEZCCI/AAAAAAAAI_Y/QL2Iw8ZqgfE/s72-c/DSC08781.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-2949703789200081084</id><published>2010-10-08T10:36:00.010+02:00</published><updated>2012-01-20T23:43:41.211+01:00</updated><title type='text'>Moje piosenki czyli jesienna nostalgia</title><content type='html'>Powiem szczerze – wprosiłam się do zabawy. Posłuchałam muzyki u &lt;a href="http://folkmyself.blogspot.com/"&gt;Księżniczki w kaloszach i &lt;/a&gt; i pomyślałam, że chciałabym się z Wami podzielić muzyką, która gra w mojej duszy. Trudno mi wybrać trzy tylko piosenki. Najważniejsza, taka, która nieodmiennie wywołuje ciarki na plecach to „ Czarne konie” - piosenka z repertuaru Włodzimierza Wysockiego w tłumaczeniu Agnieszki Osieckiej i genialnym wykonaniu Joanny Lewandowskiej. Nie byłam pewna, czy wolę wykonanie Wysockiego – z jego chrypką i charyzmą, czy w wykonaniu pani Joanny. Wybierzcie sami, proszę:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Joasia Lewandowska:&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/rqKsX34DX24?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/rqKsX34DX24?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/4o9WTD3YIoI" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugą piosenką, która przywołuje piękne wspomnienia sprzed lat jest utwór wykonywany przez Michała Bajora „ Nie chcę więcej”. Obydwa utwory mam nagrane na ukochanej płycie „ samochodowej” I zdarza mi się powywać na całe gardło ku zdumieniu mijających mnie kierowców. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Michał Bajor;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/pTX3SZ0wJ4E?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/pTX3SZ0wJ4E?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A trzecia? A trzecia? Żywioł, młodość, radość życia – „Tu Vuo' Fa  l'Americano” z filmu „Utalentowany pan Ripley”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="640" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/mT-fOr29OfA?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/mT-fOr29OfA?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Najbardziej lubię to wykonanie, chociaż sam film raczej mroczny. A pierwowzór macie tutaj: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/BqlJwMFtMCs?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/BqlJwMFtMCs?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A do dalszej zabawy pragnę zaprosić:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://henrygreywolf.blogspot.com/"&gt;Grey Wolfa&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://zielonykuferek.blogspot.com/"&gt;Marię Par&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://szyciejestpiekne.blogspot.com/"&gt;I Zuzię z bloga „Szycie jest piękne”&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-2949703789200081084?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/2949703789200081084/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=2949703789200081084&amp;isPopup=true' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/2949703789200081084'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/2949703789200081084'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2010/10/moje-piosenki-czyli-jesienna-nostalgia.html' title='Moje piosenki czyli jesienna nostalgia'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/4o9WTD3YIoI/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-9108376082026686026</id><published>2010-10-05T16:37:00.014+02:00</published><updated>2010-10-07T17:31:48.194+02:00</updated><title type='text'>Prząśniczki</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TKs-QuzhlTI/AAAAAAAAI4k/ldoxIWTDs_A/s1600/prz%C4%99d%C4%99.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TKs-QuzhlTI/AAAAAAAAI4k/ldoxIWTDs_A/s400/prz%C4%99d%C4%99.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5524577825063015730" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Do minionej soboty wełna kojarzyła mi się wyłącznie z przytulnym swetrem, zamaszystą chustą lub czapą, która ma za zadanie chronić i zdobić. Przy czym byłam przekonana, że wełnę można nabyć bądz w postaci tak zwanego gotowca czyli kupując rzecz cudnej urody już wykonaną lub też - co zdawało się być nieco bardziej skomplikowane - kupując motki odpowiedniej barwy i gatunku oraz powierzając wykonanie cudu osobie nieco bardziej utalentowanej ode mnie.&lt;br /&gt;O jakże się myliłam! Prawdziwe miłośniczki prac ręcznych, wełnistych wełnę kupują w postaci...białego puchu - jakby to powiedzieć...- zasadniczo prosto z owcy. Następnie puch ów czeszą, barwią i przędą. I to jest właśnie prawdziwy hand made! I jestem zachwycona. Wybraliśmy się z Wojtkiem na sobotnie spotkanie &lt;a href="http://polskiewrzeciona.blogspot.com/2010/10/spotkanie-przadek-fotorelacja.html"&gt;u Prząśnicy&lt;/a&gt; . Wojtek co prawda obawiał się, że będzie absolutnym rodzynkiem, ale miał fuksa i w iście babskim towarzystwie spotkał jeszcze rodzynków dwóch ( w tym jeden nieletni...)To, co można zrobić z owczym runem było dla mnie odkryciem. Tym bardziej, że można to zrobić we własnym domu i własnymi rączkami. Barwy jakie możemy uzyskać farbując czesankę ( czyli wyczesaną wcześniej wełnę ) w naturalnych barwnikach są po prostu niesamowite. Marzanna da nam łagodny róż, a lekko sfermentowana nostalgiczny łososiowo - wrzosowy, pokrzywa zabarwi wełnę na kolor zgaszonej zieleni, wrotycz na żółto, a reszty jeszcze nie wiem, ale mam nadzieję, że Ela parę tajemnic mi zdradzi... Ale najbardziej zadziwiły mnie same dziewczyny. Bo wierzcie mi - to prawdziwa sztuka, żeby z białego runa stworzyć na przykład torebkę cud urody, chustę filcowaną, czy kieckę, która w każdej babce silniejsze bicie serca musi wywołać. No i okazało się, że przędzenie to wcale nie jest taka prosta sprawa. Moja nić za nic nie chciała być jednej grubości, tworzyły  się na niej zdradzieckie gruzełki i rwała się w najmniej spodziewanym momencie. Na wrzecionie jeszcze pół biedy, ale kołowrotek wymaga naprawdę sporej wprawy. Najpiękniejsza była jednak atmosfera spotkania. Pamiętacie Anię z Zielonego Wzgórza? Tam kobiety spotykały się, żeby wspólnie szyć, rozmawiać, śmiać się i dzielić doświadczeniem. I przy wspólnym czesaniu i przędzeniu wełny jest podobnie. Ot atawistyczny powrót do korzeni kobiecości. Coś czuję, że kupię sobie wrzeciono...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wespół w zespół!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TKs-a55M-tI/AAAAAAAAI4s/St_kDYjPfCE/s1600/grzebie%C5%84.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TKs-a55M-tI/AAAAAAAAI4s/St_kDYjPfCE/s400/grzebie%C5%84.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5524577999838313170" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czesanie owczego runa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TKs-ohGoHNI/AAAAAAAAI40/bSEsVlKQUnY/s1600/czes.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TKs-ohGoHNI/AAAAAAAAI40/bSEsVlKQUnY/s400/czes.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5524578233701899474" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mieszanie kolorów na własnoręcznie wykonanym przez Elę grzebieniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TKtBD1wzJDI/AAAAAAAAI5w/MN4fCh_0M2k/s1600/moje.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TKtBD1wzJDI/AAAAAAAAI5w/MN4fCh_0M2k/s400/moje.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5524580902127215666" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jest łatwo wybrać odpowiednie odcienie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TKs_Bo1v8EI/AAAAAAAAI5E/nh5aLYkq5pc/s1600/melan%C5%BC.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TKs_Bo1v8EI/AAAAAAAAI5E/nh5aLYkq5pc/s400/melan%C5%BC.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5524578665275322434" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tu widzimy najmłodszego uczestnika spotkania na kolanach Taty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TKs_RO0-FbI/AAAAAAAAI5M/H5YYC9bLekU/s1600/m%C5%82ody.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TKs_RO0-FbI/AAAAAAAAI5M/H5YYC9bLekU/s400/m%C5%82ody.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5524578933170640306" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawda, że piękna?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TKs_m27x0fI/AAAAAAAAI5c/q6nRmy_7N3w/s1600/torba.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TKs_m27x0fI/AAAAAAAAI5c/q6nRmy_7N3w/s400/torba.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5524579304713867762" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A to będzie nić&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TKs_vZBKSHI/AAAAAAAAI5k/yd0WoC7H7zo/s1600/skr%C4%99t.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TKs_vZBKSHI/AAAAAAAAI5k/yd0WoC7H7zo/s400/skr%C4%99t.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5524579451302201458" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-9108376082026686026?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/9108376082026686026/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=9108376082026686026&amp;isPopup=true' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/9108376082026686026'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/9108376082026686026'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2010/10/przasniczki.html' title='Prząśniczki'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TKs-QuzhlTI/AAAAAAAAI4k/ldoxIWTDs_A/s72-c/prz%C4%99d%C4%99.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-1910079527283453229</id><published>2010-09-14T12:39:00.013+02:00</published><updated>2010-09-14T13:14:10.987+02:00</updated><title type='text'>Uroczysko</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TI9VA45u0LI/AAAAAAAAI1c/TvM1YQT1YZM/s1600/DSC08079.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TI9VA45u0LI/AAAAAAAAI1c/TvM1YQT1YZM/s400/DSC08079.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5516721542315036850" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W niedzielę mój mocno zakorzeniony " gen włóczykija" zaczął domagać się kolejnej wyprawy. Nic to, że wróciłam z kilkudniowych wojaży piątkową nocą, nic to, że lekka grypka zza rogu się skrada. Ciągnie mnie w świat daleki i tyle. Wojtek po krótkim namyśle stwierdził, że może sobie tudzież pozwiedzać i ruszyliśmy na podbój Jeziora Drużno. Wyprawa niby niedaleka, ale jakże malownicza! Postanowiliśmy odnaleźć znaną nam z opowieści platformę widokową nad jeziorem. Kierując się pamięcią i zmysłem  orientacji ( bo mapy zapomnieliśmy ) dojechaliśmy do krańca drogi. Zasięgnąwszy języka w miejscowym gospodarstwie - dalej udaliśmy się per pedes, czyli pieszo. Początkowo droga prowadziła wzdłuż wału. Słońce świeciło, motylki śmigały i było ogólnie cudownie. Kiedy doszliśmy do granic rezerwatu i skręciliśmy na zarośniętą ścieżkę poczuliśmy się niczym na kartach powieści o Tomku Wilmowskim. Z lewej strony bagno, z prawej zarośnięta rzeka z połyskującą srebrzyście wodą. Przy ścieżce bujnie rosnące wierzby, jarzębiny, trawy. Wokół bujność roślin leczniczych. Pysznił się gigantyczny żywokost, łany babki pospolitej, talerzowate liście podbiału. Raj dla każdej miłośniczki ziół. Lekko obgryzani przez komary przez jakieś dwa kilometry przedzieraliśmy się przez malownicze chaszcze. I wiecie co? Warto było! W pewnym momencie ścieżka się skończyła i znaleźliśmy się na brzegu jeziora. Widok z platformy zapierał dech w piersiach. Zarośnięte jezioro w promieniach popołudniowego słońca wyglądało po prostu bajecznie. Ta cisza i niczym nieograniczony horyzont. I ptactwo wszelkiego autoramentu. Gęsi, kormorany, łabędzie, mewy, biegusy. Polujące kanie rude. Aż żal, że nie dało się tego wszystkiego uchwycić na fotografii. Bo nie da się oddać ani słowem, ani obrazem uroku tego miejsca. Trzeba tam być, zobaczyć na własne oczy i poczuć zapach wilgotnego, świeżego powietrza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedna z dróg wodnych do jeziora.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TI9VXtCc8PI/AAAAAAAAI1s/5ccoYQLgMPA/s1600/DSC08042.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TI9VXtCc8PI/AAAAAAAAI1s/5ccoYQLgMPA/s400/DSC08042.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5516721934267379954" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przydrożna, kryta strzechą chatynka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TI9Xf-Io_-I/AAAAAAAAI2k/UWNt2uskCX8/s1600/DSC08036.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TI9Xf-Io_-I/AAAAAAAAI2k/UWNt2uskCX8/s400/DSC08036.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5516724275318947810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A starych domów żal...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TI9YFxLF1aI/AAAAAAAAI2s/hbWY6I0pfAQ/s1600/DSC08032.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TI9YFxLF1aI/AAAAAAAAI2s/hbWY6I0pfAQ/s400/DSC08032.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5516724924674594210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapomniane gniazdo&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TI9VtDldogI/AAAAAAAAI10/y-WvxwUDChw/s1600/DSC08055.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TI9VtDldogI/AAAAAAAAI10/y-WvxwUDChw/s400/DSC08055.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5516722301097058818" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tajemnicza rzeka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TI9V9tVmz0I/AAAAAAAAI18/7D9Nx1Sj8Wo/s1600/DSC08058.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TI9V9tVmz0I/AAAAAAAAI18/7D9Nx1Sj8Wo/s400/DSC08058.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5516722587182747458" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kwitnący żywokost&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TI9WSojIdiI/AAAAAAAAI2E/InrWWacp1PU/s1600/DSC08048.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TI9WSojIdiI/AAAAAAAAI2E/InrWWacp1PU/s400/DSC08048.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5516722946674554402" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nawodne życie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TI9WjGtuDiI/AAAAAAAAI2M/0vq7qeZPnLk/s1600/DSC08061.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TI9WjGtuDiI/AAAAAAAAI2M/0vq7qeZPnLk/s400/DSC08061.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5516723229649931810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do jeziora coraz bliżej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TI9WxwtNHII/AAAAAAAAI2U/JGN39lwxZz0/s1600/DSC08072.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TI9WxwtNHII/AAAAAAAAI2U/JGN39lwxZz0/s400/DSC08072.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5516723481440230530" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugie życie zmurszałego pnia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TI9XLK5pwOI/AAAAAAAAI2c/yGtf2g3e7ss/s1600/DSC08065.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TI9XLK5pwOI/AAAAAAAAI2c/yGtf2g3e7ss/s400/DSC08065.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5516723917968490722" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A oto jezioro w całej okazałości&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TI9YcA6yZgI/AAAAAAAAI20/E-2UITfeLto/s1600/DSC08084.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TI9YcA6yZgI/AAAAAAAAI20/E-2UITfeLto/s400/DSC08084.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5516725306858300930" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już wiemy, że będziemy tu wracać!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TI9YwyE-RAI/AAAAAAAAI28/CHD4NDxhxk8/s1600/DSC08109.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TI9YwyE-RAI/AAAAAAAAI28/CHD4NDxhxk8/s400/DSC08109.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5516725663651742722" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-1910079527283453229?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/1910079527283453229/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=1910079527283453229&amp;isPopup=true' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/1910079527283453229'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/1910079527283453229'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2010/09/uroczysko.html' title='Uroczysko'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TI9VA45u0LI/AAAAAAAAI1c/TvM1YQT1YZM/s72-c/DSC08079.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-8125138900266064414</id><published>2010-09-02T22:39:00.012+02:00</published><updated>2010-09-03T09:47:05.508+02:00</updated><title type='text'>Najulubieńsze</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TIAR9nIrqZI/AAAAAAAAIzE/FgL4ptv7GV0/s1600/DSC03070.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TIAR9nIrqZI/AAAAAAAAIzE/FgL4ptv7GV0/s400/DSC03070.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5512425694076578194" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zaproszeni do zabawy przez &lt;a href="http://tabumimochodem.blogspot.com/"&gt;Tabu&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://szkaradziej.blogspot.com/"&gt;ma.ol.su &lt;/a&gt; oraz Polową z ...&lt;a href="http://lipowesiedlisko.blogspot.com/"&gt;Lipowego Siedliska &lt;/a&gt; zrobiliśmy rachunek sumienia. Trudno było wybrać dziesięć wspólnych absolutnie najulubieńszych rzeczy na tym najlepszym ze światów. Ale doszliśmy do konsensusu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1.Nasze zwierzaki, a właściwie wszystkie zwierzaki, ale nasze - wiadomo - najukochańsiejsze. Co prawda Wojtek nie był na sto procent przekonany, że koty na ten przykład to jest to, co kocha najbardziej, ale w końcu stwierdził, że skoro ja zdecydowanie kocham to on zasadniczo też.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TIASFlWl9YI/AAAAAAAAIzM/RBz_0cZZRoE/s1600/maja1.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TIASFlWl9YI/AAAAAAAAIzM/RBz_0cZZRoE/s400/maja1.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5512425831037007234" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;2. Siedlisko czyli nasz dom. Wymarzony, zagubiony, trochę niedzisiejszy i cały czas rodzący się na nowo&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TICnHFg-rII/AAAAAAAAIzY/GY2u6nVqYjQ/s1600/w+sadzie.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TICnHFg-rII/AAAAAAAAIzY/GY2u6nVqYjQ/s400/w+sadzie.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5512589684082912386" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;3. Ja osobiście kocham moją pracę. Uwielbiam poznawać nowych, ciekawych ludzi, odwiedzać coraz to inne miasta, wsie, miasteczka, włóczyć się po bezdrożach. A jeszcze bardziej lubimy to robić razem.&lt;br /&gt;4. Jeepika mojego. Stareńki już, wysłużony, przejechaliśmy razem ogrom kilometrów, przebijaliśmy się przez bagna, błota i piachy. Pracujemy teraz nad jego " duszą i sercem", żeby przejechać jeszcze więcej, bo obiecałam Jeepikowi dożywocie u nas...&lt;br /&gt;5.Spokój i przestrzeń żuławskich krajobrazów, które pozwalają nabrać dystansu,&lt;br /&gt;6.Wiarę, uczciwość i miłość, bo tylko one dają w życiu oparcie.&lt;br /&gt;7.Rozbuchaną zieloność ogrodów.&lt;br /&gt;8. Dzikość przyrody, orła krążącego nad siedliskiem i klangor żurawi.&lt;br /&gt;9.Książki - pochłaniane nałogowo i bez opamiętania. Od poradników zielarskich, poprzez literaturę faktu do ( to ja, a nie Wojtek ) ckliwych niekiedy romansideł.&lt;br /&gt;10. Życie po prostu. Z jego niespodziankami, przeszkodami do pokonania, marzeniami do spełnienia i drogą która prowadzi wciąż dalej!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A do zabawy zapraszamy wszystkich, którzy kochają wiejskie życie!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-8125138900266064414?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/8125138900266064414/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=8125138900266064414&amp;isPopup=true' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/8125138900266064414'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/8125138900266064414'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2010/09/najulubiensze.html' title='Najulubieńsze'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TIAR9nIrqZI/AAAAAAAAIzE/FgL4ptv7GV0/s72-c/DSC03070.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-6952261776503429021</id><published>2010-08-27T16:09:00.004+02:00</published><updated>2010-08-27T16:13:17.886+02:00</updated><title type='text'>Powrót Tosi</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/THfHU7pIC9I/AAAAAAAAIyI/j9kOwbbNZRY/s1600/DSC07596.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/THfHU7pIC9I/AAAAAAAAIyI/j9kOwbbNZRY/s400/DSC07596.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5510091831532587986" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nasza kocia globtroterka szczęśliwie wróciła do domu! Dzisiaj świtem zerwałam się z łóżka, żeby wypuścić psy – była 5.30... Przy czym u nas należy rankiem zachować czujnośc, bo zwłoka oznacza kałużę – Lara nadal bywa niestety O'Lejkiem. Wypuszczam zatem Bandę Trojga I słyszę głośny miauk. Patrzę I oczom swym nie wierzę! Z kociego koszyka na lodówce wychodzi Tosia! Rozmruczana, czyściutka, grubiutka – normalnie jakby się nie włóczyła nie wiadomo gdzie przez trzy tygodnie! To Rysiek wróciwszy z porannych łowów wyglądał jak normalna łazęga, a Tosia wylalana po prostu! Gromkim okrzykiem obudziłam cały dom. Wszyscy rzucili sie karmić, głaskać I przytulać nasze złotko. Tosia wróciła zdrowa, nieco bardziej rozmiauczana ( w końcu ma masę wrażeń do opowiedzenia ) I zdecydowanie stęskniona I niedopieszczona. Z kolan praktycznie nie schodzi. Wróciła tak samo tajemniczo jak zniknęła. Ale jest! Dzięki Ci Panie w niebiesiech!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A to nasz O'Lejek czyli Lara &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/THfHrAqObdI/AAAAAAAAIyQ/DN03WnTySQ0/s1600/DSC07598.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/THfHrAqObdI/AAAAAAAAIyQ/DN03WnTySQ0/s400/DSC07598.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5510092210836499922" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Larka normalnie już melduje jak chce wyjść na dwór, ale spróbuj no tylko rano powiedzieć “ sio!” na trącanie mokrym nosem. Lara stwierdza wówczas: “ O.K. Ja mówiłam, że chcę wyjść...” I robi swoje. Dobrze chociaż, że w przedsionku. Pozostawiona bez nadzoru zajmuje się głównie produkcją dziur w ogrodzie. Moim zdaniem jeszcze chwila I dokopie się do jądra ziemi...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-6952261776503429021?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/6952261776503429021/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=6952261776503429021&amp;isPopup=true' title='Komentarze (35)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/6952261776503429021'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/6952261776503429021'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2010/08/powrot-tosi.html' title='Powrót Tosi'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/THfHU7pIC9I/AAAAAAAAIyI/j9kOwbbNZRY/s72-c/DSC07596.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>35</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-7648518958207115088</id><published>2010-08-11T20:28:00.003+02:00</published><updated>2010-08-11T20:30:22.657+02:00</updated><title type='text'>Zaginiona Tosia</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TGLsCxpcRaI/AAAAAAAAIjc/bmyNzcCbFPc/s1600/Tosiunia.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TGLsCxpcRaI/AAAAAAAAIjc/bmyNzcCbFPc/s400/Tosiunia.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5504221227031217570" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaginęła nasza Tosia. Minął tydzień jak nie ma mojego złotego, niebieskookiego, puchatego „ niekota”. Pierwsze słowa mojej Mamy po naszym powrocie z reportaży brzmiały: „ Nie ma Tosi. Nie było jej na porannym karmieniu.” Jeszcze się nie niepokoiłam. Wyszłam przed dom i jak zwykle zaczęłam nawoływać:” Koootyyyy! Jeeedzeeenieeee! Toooosiaaaa!” To zawsze działa. Tym razem nie zadziałało. Przyszły wszystkie oprócz Tosi. Przeszukaliśmy wszystko. Dom, szafy, szuflady, stodołę, strych, piwnicę, oborę i wszystkie jej zakamarki.Przedarliśmy się z psami przez liczne krzaczory. Ani śladu. Objechałam rowerem okoliczne wsie, pytałam sąsiadów, rozwiesiłam ogłoszenia. Nic. Obeszliśmy otaczajęce nas pola, przedarliśmy się przez rzepak i szuwary. Nic. Przeszliśmy z biegiem rzeki przepatrując nurt. Chwała Panu nic. Ale powiedzcie mi jak kot, który nie wychodzi poza ogrodzenie może się oddalić? Jak kot, który boi się ludzi i dużej przestrzeni może się zgubić? Czy ona może jeszcze żyć? Bo codziennie zasypiam i budzę się z jedną myślą – czy moja Tosia nie cierpi gdzieś mokra, głodna. Może chora albo ranna. I strasznie mi jej brakuje. I już nie wiem, gdzie jej szukać i jak. I tylko modlę się do Świętego Franciszka, że jeśli ona gdzieś jest – niech Dobry Pan pomoże jej znaleźć d.rogę do DOMU&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-7648518958207115088?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/7648518958207115088/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=7648518958207115088&amp;isPopup=true' title='Komentarze (27)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/7648518958207115088'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/7648518958207115088'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2010/08/zaginiona-tosia.html' title='Zaginiona Tosia'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TGLsCxpcRaI/AAAAAAAAIjc/bmyNzcCbFPc/s72-c/Tosiunia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>27</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-4216995310088536921</id><published>2010-07-31T16:38:00.024+02:00</published><updated>2010-07-31T18:34:41.853+02:00</updated><title type='text'>Wpis nieistniejących wpisów</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TFRP3aPDWnI/AAAAAAAAIgs/c231D-fOrFU/s1600/DSC03260.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TFRP3aPDWnI/AAAAAAAAIgs/c231D-fOrFU/s400/DSC03260.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5500108858280073842" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trochę nie było czasu ostatnio na pisanie. Bo i pracy sporo, i remont, i ogród, i zwierzaki. Niemal co wieczór miałam zamiar zabrać się za wpis. Jak widać na zamiarach się skończyło...&lt;br /&gt;A chciałam napisać o Niuniusiu, który upodobał sobie leżenie na hamaku. ( Najlepiej z pańcią...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TFQ7-erO4fI/AAAAAAAAIfE/7cnwftSXvNQ/s1600/_DSC3458.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TFQ7-erO4fI/AAAAAAAAIfE/7cnwftSXvNQ/s400/_DSC3458.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5500086989498540530" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale i bez pańci jest fajnie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TFQ8OcElaEI/AAAAAAAAIfU/SrAvKgh9LAg/s1600/_DSC3470.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TFQ8OcElaEI/AAAAAAAAIfU/SrAvKgh9LAg/s400/_DSC3470.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5500087263677474882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I chciałam napisać o miejscach, które odwiedziliśmy w lipcu i fantastycznych, spotkanych tam ludziach. Bo włóczyliśmy się odrobinkę po Warmii i Mazurach. Próbowaliśmy Szynki Dylewskiej Dojrzewającej, która smakuje lepiej niż jej "siostra" parmeńska ( szczegóły w aktualnej Werandzie Country...), byliśmy w Moniówce, u Moniki, która gotuje genialne wegetariańskie potrawy, a gośc przekraczający próg jej domu czuje się jak u Pana Boga za piecem. Byliśmy u Elizy i Rosy w Łan Sztuku, gdzie jedliśmy pyszny, swojski, kozi ser i chleb na zakwasie pieczony przez Elizę niemal codziennie. ( Zakwas dostałam i teraz również u nas pachnie pieczonym chlebem...). Odwiedziliśmy zaczarowaną Butterfly factory, gdzie Iwonka i Tomas sami wybudowali dom ratując od zagłady starą, drewnianą chatę ( no, z niewielką pomocą cieśli...), a potem z Warmii przenieśliśmy się na Mazury Garbate, gdzie w Wężówce kąpaliśmy się w cudownie czystym, leśnym jeziorze, a u pani Idalii i jej męża Wojtka piliśmy zaiste pierwszorzędną naleweczkę. A w domu czekała na nas kuchnia w remoncie i prace ogrodowo-kuchenne. Między innymi robienie syropu z czarnego bzu. Sami widzicie, że trochę się u nas działo!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moniówka w promieniach wieczornego słońca&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TFQ-NcavjZI/AAAAAAAAIfg/3DCR_V51ojk/s1600/100_6808.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TFQ-NcavjZI/AAAAAAAAIfg/3DCR_V51ojk/s400/100_6808.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5500089445613800850" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dojrzewająca szynka dylewska &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TFQ-yDHnSjI/AAAAAAAAIfo/srK_HNZDn_4/s1600/_DSC3682.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TFQ-yDHnSjI/AAAAAAAAIfo/srK_HNZDn_4/s400/_DSC3682.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5500090074477840946" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wężówka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TFQ--5WT5YI/AAAAAAAAIfw/M1nF5p_h2h4/s1600/_DSC5820.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TFQ--5WT5YI/AAAAAAAAIfw/M1nF5p_h2h4/s400/_DSC5820.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5500090295193429378" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TFQ_Ku-3nCI/AAAAAAAAIf4/ogRBYkNwVxs/s1600/_DSC5787.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TFQ_Ku-3nCI/AAAAAAAAIf4/ogRBYkNwVxs/s400/_DSC5787.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5500090498569182242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;U Idalii&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TFQ_T0Ap-TI/AAAAAAAAIgA/0Zh-cd_EmQY/s1600/_DSC6050.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TFQ_T0Ap-TI/AAAAAAAAIgA/0Zh-cd_EmQY/s400/_DSC6050.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5500090654537677106" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nad samym jeziorem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TFRPWR9CVzI/AAAAAAAAIgc/LBMywkn3uL4/s1600/DSC06180.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TFRPWR9CVzI/AAAAAAAAIgc/LBMywkn3uL4/s400/DSC06180.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5500108289121343282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro znowu ruszamy w drogę. Tym razem nad moje ukochane jezioro Mamry. Już się nie mogę doczekać!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-4216995310088536921?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/4216995310088536921/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=4216995310088536921&amp;isPopup=true' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/4216995310088536921'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/4216995310088536921'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2010/07/wpis-nieistniejacych-wpisow.html' title='Wpis nieistniejących wpisów'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TFRP3aPDWnI/AAAAAAAAIgs/c231D-fOrFU/s72-c/DSC03260.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-8781895722722207197</id><published>2010-06-08T20:36:00.001+02:00</published><updated>2010-06-08T20:48:59.765+02:00</updated><title type='text'>Zaklęte smaki</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TA6Qe80FscI/AAAAAAAAIac/v9O4eY3G3BE/s1600/_DSC4069.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TA6Qe80FscI/AAAAAAAAIac/v9O4eY3G3BE/s400/_DSC4069.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5480476657951551938" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapach letnich przetworów rozchodzący się po domu to jedno z najcudowniejszych wspomnień mojego dzieciństwa. Do dziś pamiętam smak powideł śliwkowych mojej Babci. Teraz robię je sama. Dokładnie w ten sam sposób, jak Babcia. Ciepliwie smażę nie dodając ani grama cukru aż moje węgierki niemal się skarmelizują. Smak jest niemal ten sam. Dzięki temu mam wrażenie, jakby Babcia wciąż była przy mnie. Mam też własne przepisy. Na dżem jabłkowy albo dżemik z czarnych porzeczek. Na paprykę marynowaną, na przecier pomidorowy ( najważniejszy w naszym domu! ). Zbieram przepisy niczym wytrawny kolekcjoner. Podejrzewam, że nie ja jedna. Dziewczyny w redakcji też... I ostatnio wpadłyśmy na pomysł, żeby zrobić artykuł o naszych najulubieńszych przetworach. Naszych i Waszych. Dziewczyny – jeśli macie swoje wypróbowane przepisy na przetwory z letnich owoców i warzyw – prześlijcie je. Jeśli macie zdjęcia – prześlijcie koniecznie. I może uda się nam wspólnie napisać tekst do Werandy Country o smaku i zapachu lata zamkniętych w małych słoiczkach.&lt;br /&gt;To dopiero będzie!&lt;br /&gt;joanna.wlodarska@onet.eu&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-8781895722722207197?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/8781895722722207197/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=8781895722722207197&amp;isPopup=true' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/8781895722722207197'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/8781895722722207197'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2010/06/zaklete-smaki.html' title='Zaklęte smaki'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TA6Qe80FscI/AAAAAAAAIac/v9O4eY3G3BE/s72-c/_DSC4069.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-2049598504710644598</id><published>2010-05-26T09:14:00.027+02:00</published><updated>2010-05-31T19:49:16.791+02:00</updated><title type='text'>Rzepakowy zawrót głowy, czyli siedlisko z pierwszego tłoczenia</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S_zOQ5CBIHI/AAAAAAAAICE/Hlya0ZUcsWg/s1600/DSC03224.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S_zOQ5CBIHI/AAAAAAAAICE/Hlya0ZUcsWg/s400/DSC03224.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5475478036558192754" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyobraźcie sobie wszechogarniający, słodki zapach. I kolor sobie wyobraźcie - słoneczny, gorący i soczysty. I domek nieduży otoczony przez morze zapachu i koloru. Albo nie - po prostu zobaczcie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chatka z bajki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style='text-align:center;margin:0px auto 10px;'&gt;&lt;a href='http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TAPxzglrbyI/AAAAAAAAIOo/JzF3_uDf2qg/s1600/domek+w+rzepaku.JPG'&gt;&lt;img src='http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/TAPxzglrbyI/AAAAAAAAIOo/JzF3_uDf2qg/s400/domek+w+rzepaku.JPG' border='0' alt='' /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style='clear:both; text-align:CENTER'&gt;&lt;a href='http://picasa.google.com/blogger/' target='ext'&gt;&lt;img src='http://photos1.blogger.com/pbp.gif' alt='Posted by Picasa' style='border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: initial; -moz-background-origin: initial; -moz-background-inline-policy: initial;' align='middle' border='0' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Droga do domu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S_zOj7dduNI/AAAAAAAAICU/aosdUBAZjos/s1600/DSC03233.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S_zOj7dduNI/AAAAAAAAICU/aosdUBAZjos/s400/DSC03233.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5475478363627698386" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widok od strony rzeki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S_zOvL4DlSI/AAAAAAAAICc/K_-JmoSsfpA/s1600/od+rzeki.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S_zOvL4DlSI/AAAAAAAAICc/K_-JmoSsfpA/s400/od+rzeki.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5475478557012759842" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zbliżenie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S_zO88HY5nI/AAAAAAAAICk/YZB6eisZnFI/s1600/DSC03260.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S_zO88HY5nI/AAAAAAAAICk/YZB6eisZnFI/s400/DSC03260.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5475478793300272754" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W cieniu chmur&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S_zPH7ItqvI/AAAAAAAAICs/44_ieKw-UUA/s1600/DSC03141.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S_zPH7ItqvI/AAAAAAAAICs/44_ieKw-UUA/s400/DSC03141.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5475478982015953650" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zachód słońca&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S_zP3kp_y3I/AAAAAAAAIDE/-RcV6j6Vkf4/s1600/_DSC3452.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S_zP3kp_y3I/AAAAAAAAIDE/-RcV6j6Vkf4/s400/_DSC3452.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5475479800615258994" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szkoda, że czas rzepaku wkrótce przeminie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-2049598504710644598?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/2049598504710644598/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=2049598504710644598&amp;isPopup=true' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/2049598504710644598'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/2049598504710644598'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2010/05/rzepakowy-zawrot-gowy-czyli-siedlisko-z.html' title='Rzepakowy zawrót głowy, czyli siedlisko z pierwszego tłoczenia'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S_zOQ5CBIHI/AAAAAAAAICE/Hlya0ZUcsWg/s72-c/DSC03224.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-3034763394378244911</id><published>2010-05-13T13:57:00.007+02:00</published><updated>2010-05-13T14:16:34.455+02:00</updated><title type='text'>Dziesiąte Zdjęcie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S-vqA9U9RDI/AAAAAAAAH0k/9hTrOgeaCjQ/s1600/ruiny+koscio%C5%82a+w+Stablewie+-+prawda,+%C5%BCe+malownicze.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 225px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S-vqA9U9RDI/AAAAAAAAH0k/9hTrOgeaCjQ/s400/ruiny+koscio%C5%82a+w+Stablewie+-+prawda,+%C5%BCe+malownicze.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5470723474554962994" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zostaliśmy zaproszeni do zabawy w 10-te zdjęcie. Ale że blog wspólny - mój i Wojtka, na komputerze dwa profile, to i zdjęcia dziesiąte są dwa!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pierwszym - Wojtkowym są ruiny kościoła gotyckiego w Stablewie. Trafiliśmy tam zupełnie przypadkiem i naszym oczom ukazał się piękny widok - malownicze ruiny, z przebijającą wszędzie zielenią zarastającej je roślinności. Ruiny wbrew pozorom zadbane, ze stojącym obok grobowcem dawnych właścicieli tych ziem. Świadectwo mijającego czasu. Kościół przetrwał II Wojnę Światową bez szwanku. Zniszczyli go dopiero czerwonoarmiści. Teraz służy głównie puszczykom za schronienie, które w pobliżu wychowują swoje młode...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S-vp2uvh4oI/AAAAAAAAH0c/qcmPv25-3tI/s1600/DSC02539.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S-vp2uvh4oI/AAAAAAAAH0c/qcmPv25-3tI/s400/DSC02539.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5470723298841191042" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tu już Milunia z mojego archiwum. Zdjęcie zrobiłam w Zawadach Oleckich podczas pobytu u Ani i Roberta. Cudowne miejsce, cudowni ludzie no i ta atmosfera - bezcenne!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo jestem ciekawa 10 tych zdjęć w archiwach&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ani i Roberta z Zawad Oleckich ( ale jestem okrutna! )&lt;a href="http://www.ceramika.zawady-oleckie.com/wiki/doku.php"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ani z Siedliska &lt;a href="http://mojesiedlisko.blog.onet.pl/"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt; oraz&lt;br /&gt;Ewy z Chaty Wędrowca &lt;a href="http://pejzazebieszczadzkie.blogspot.com/"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapraszam do zabawy!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-3034763394378244911?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/3034763394378244911/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=3034763394378244911&amp;isPopup=true' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/3034763394378244911'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/3034763394378244911'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2010/05/dziesiate-zdjecie.html' title='Dziesiąte Zdjęcie'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S-vqA9U9RDI/AAAAAAAAH0k/9hTrOgeaCjQ/s72-c/ruiny+koscio%C5%82a+w+Stablewie+-+prawda,+%C5%BCe+malownicze.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-3341964381000683877</id><published>2010-05-09T18:45:00.012+02:00</published><updated>2010-05-09T19:27:05.105+02:00</updated><title type='text'>Mój przyjaciel mniszek</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S-bsGA-L3WI/AAAAAAAAHxo/L2_efSWO-NU/s1600/moczenie2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S-bsGA-L3WI/AAAAAAAAHxo/L2_efSWO-NU/s400/moczenie2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5469318385572240738" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Większość posiadaczy ogrodów wypowiedziało mniszkowi lekarskiemu bezpardonową walkę. Nasza Ciocia na przykład mniszka tępi bez litości. A to przecież tak pożyteczna roślinka. I kwitnie pięknie rozświetlając słoneczną żółcią wszystko wokół, i do sałatki młode listki są niezastąpione. A przede wszystkim z mniszka można zrobić genialny syrop. Bo jak wiadomo mniszek lekarski ma bardzo wszechstronne działanie lecznicze. Przyspiesza przemianę materii, oczyszcza organizm, rewelacyjnie wpływa na cerę, regeneruje wątrobę, łagodzi ból gardła i kaszel. Aż żal marnować takie dobro! Postanowiłam zatem przystąpić do działania i zrobić syrop z mniszka. Rankiem w słoneczny dzień na naszej łące mniszków kwitnie krocie. Zebranie kilograma ( 507 kwiatków! ) zajęło mi jakieś 20 minut ( ale bez asysty i pomocy psów, jedynie Ryś kręcił się pod nogami....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Etap pierwszy to znalezienie łąki z mniszkiem - oczywiście łąka musi być połozona z dala od głównych dróg...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S-bsQgOHdII/AAAAAAAAHxw/dPoF3UYWMms/s1600/laka.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S-bsQgOHdII/AAAAAAAAHxw/dPoF3UYWMms/s400/laka.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5469318565759251586" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zrywamy tylko w pełni rozkwitnięte i zdrowe kwiaty. Prawda, że są piękne?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S-bskG38T4I/AAAAAAAAHx4/8oWSa6b7yTA/s1600/kwiaty.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S-bskG38T4I/AAAAAAAAHx4/8oWSa6b7yTA/s400/kwiaty.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5469318902552743810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na 2,5 litra syropu potrzebujemy kilogram kwiatów, czyli około 500 sztuk...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S-bv1Q3YQrI/AAAAAAAAHyw/ynyRU-UC4gI/s1600/przebieranie.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S-bv1Q3YQrI/AAAAAAAAHyw/ynyRU-UC4gI/s400/przebieranie.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5469322495827395250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po przebraniu kwiaty moczymy przez kilka godzin, żeby pozbyć się dzikich lokatorów.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S-btSdoLpII/AAAAAAAAHyI/yxuCBTeDRAk/s1600/moczenie.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S-btSdoLpII/AAAAAAAAHyI/yxuCBTeDRAk/s400/moczenie.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5469319698934637698" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kwiaty płuczemy dokładnie i zalewamy  wodą w przynajmniej 7 litrowym garze - gotujemy 15 minut. Potem wrzucamy pół kilo cukru, wyciskamy cztery cytryny i dodajemy ich skórki - gotujemy następne pół godziny. I już można wyłączyć, przykryć i zostawić na dobre kilkanaście godzin. Potem dodajemy jeszcze kilogram cukru i gotujemy dwie godziny. Przecedzamy przez gęste sito do nowego gara, zagotowujemy i...&lt;br /&gt;Wlewamy do wyparzonych słoiczków!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S-bu9AC23SI/AAAAAAAAHyY/Fq7-fjrMpN8/s1600/zblizenie+sloje.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S-bu9AC23SI/AAAAAAAAHyY/Fq7-fjrMpN8/s400/zblizenie+sloje.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5469321529239461154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gotowe!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S-bvLC4qAzI/AAAAAAAAHyg/xhGjH4VEpN8/s1600/sloiczki.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S-bvLC4qAzI/AAAAAAAAHyg/xhGjH4VEpN8/s400/sloiczki.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5469321770520150834" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Syrop z Mnieszka Lekarskiego z oryginalną etykietą Siedliska pod Lipami!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S-bvYtL80_I/AAAAAAAAHyo/o7eL4_oj_4I/s1600/nalepki.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S-bvYtL80_I/AAAAAAAAHyo/o7eL4_oj_4I/s400/nalepki.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5469322005213664242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-3341964381000683877?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/3341964381000683877/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=3341964381000683877&amp;isPopup=true' title='Komentarze (27)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/3341964381000683877'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/3341964381000683877'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2010/05/moj-przyjaciel-mniszek.html' title='Mój przyjaciel mniszek'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S-bsGA-L3WI/AAAAAAAAHxo/L2_efSWO-NU/s72-c/moczenie2.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>27</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-2191648262451391026</id><published>2010-04-21T10:24:00.008+02:00</published><updated>2010-04-28T10:18:47.494+02:00</updated><title type='text'>Prawie landseery</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S865FZLiFBI/AAAAAAAAHkA/KFX15uJJJjw/s1600/_DSC2433.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S865FZLiFBI/AAAAAAAAHkA/KFX15uJJJjw/s400/_DSC2433.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5462506900356731922" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja jednak chyba nie jestem rozsądna...Przejeżdżając codziennie naszą droga powiatową zauważyłam kręcącą się przy poboczu suczkę ze szczeniakiem. Dużą suczkę, łaciatą, w typie landseera. I za każdym razem serce mi się ściskało, że w końcu maluch wpadnie pod samochód...No i wczoraj zajechałam do najbliższego drogi gospodarstwa. Jak gospodarz usłyszał, że chcę zabrać szczeniaka, aż pokraśniał z radości i mówi:"Ale my mamy dwa, to ja przyniosę, a pani sobie wybierze. Ja na to, że biorę oba. Okazało się, że przyplątała się do nich ciężarna suczka. Chora, obolała, ze świerzbowcem i nużeńcem. Gospodarz niewiele się namyślając sunię przygarnął, zawezwał weta i na świat przyszły dwie panienki. Sunia już u nich zostanie, a dla panienek poszukamy nowych domów. Ale powiem Wam, że w domu to dopiero jest teraz szaleństwo. Szczeniaki rozrabiają co się zowie. Niuniuś trochę się wkurza, więc trzeba je izolować. Milunia z godnością znosi nową sytuację, a koty wyrażają swoją skrajną dezaprobatę. Ale laseczki są świetne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto Luna - bardziej nieśmiała z sióstr, spokojna i miziasta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S865NS1gfwI/AAAAAAAAHkI/YjwforQw3lA/s1600/_DSC2363.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S865NS1gfwI/AAAAAAAAHkI/YjwforQw3lA/s400/_DSC2363.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5462507036092694274" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lara - nieustraszona i ciekawska niczym Lara Croft. Wszędobylska, pewna siebie sunia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S865htCSy-I/AAAAAAAAHkQ/_jX6hFe5ZjY/s1600/_DSC2442.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S865htCSy-I/AAAAAAAAHkQ/_jX6hFe5ZjY/s400/_DSC2442.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5462507386723027938" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z szalonymi bernami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S865yeFJl1I/AAAAAAAAHkY/X3mIlRahREk/s1600/_DSC2411.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S865yeFJl1I/AAAAAAAAHkY/X3mIlRahREk/s400/_DSC2411.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5462507674766251858" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziewczynki w galopie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S865_H_Hi6I/AAAAAAAAHkg/YHDKVCJ9dkc/s1600/_DSC2340.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S865_H_Hi6I/AAAAAAAAHkg/YHDKVCJ9dkc/s400/_DSC2340.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5462507892173671330" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lara przy kociej dziurze&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S866J3-LMLI/AAAAAAAAHko/V0BAKI2pvx4/s1600/_DSC2397.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S866J3-LMLI/AAAAAAAAHko/V0BAKI2pvx4/s400/_DSC2397.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5462508076853309618" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jak się Wam podobają moje dziewczynki?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-2191648262451391026?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/2191648262451391026/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=2191648262451391026&amp;isPopup=true' title='Komentarze (33)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/2191648262451391026'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/2191648262451391026'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2010/04/prawie-landseery.html' title='Prawie landseery'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S865FZLiFBI/AAAAAAAAHkA/KFX15uJJJjw/s72-c/_DSC2433.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>33</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-2302968372261920385</id><published>2010-04-19T09:03:00.015+02:00</published><updated>2010-04-19T09:35:10.272+02:00</updated><title type='text'>Krajobraz relaksacyjny</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S8wCEaXQHRI/AAAAAAAAHhA/D-mxcO6RzfE/s1600/DSC02237.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S8wCEaXQHRI/AAAAAAAAHhA/D-mxcO6RzfE/s400/DSC02237.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5461742722913148178" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest coś w żuławskim krajobrazie, co wpływa kojąco na moją z lekka rozedrganą duszę. Kiedy zjeżdżam z krajowej siódemki na drogę naszą , powiatową czuję jak spływa na mnie spokój. Wokół widać tylko zieleń pól, poprzecinaną gdzieniegdzie malowniczymi wierzbami. Wzrok sięgający daleko nie napotyka na żadne przeszkody. Jest tylko niczym nieograniczona przestrzeń. Dla mnie ta przestrzeń w pewien sposób symbolizuje nieograniczone możliwości. Lubię rzecz jasna góry. Cenię zwłaszcza ich potęgę i dostojeństwo, na Mazurach oczarowują mnie połyskujące niebiesko tafle jezior, las kusi zapachem drzew, igliwia, grzybów. Ale Żuławy dają poczucie bezpieczeństwa. W widoku pastwisk i pól zielonych jest magia i dramatyzm. Jak w życiu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A w tle malownicza Wysoczyzna Elbląska&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S8wCRt-shLI/AAAAAAAAHhI/u12VXm-Ig6Y/s1600/DSC02240.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S8wCRt-shLI/AAAAAAAAHhI/u12VXm-Ig6Y/s400/DSC02240.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5461742951517160626" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Malownicza rzeka Wąska&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S8wHKHkMU5I/AAAAAAAAHio/r7PDcDABrdI/s1600/DSC02248.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S8wHKHkMU5I/AAAAAAAAHio/r7PDcDABrdI/s400/DSC02248.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5461748318504506258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brzegi Wąskiej w pobliżu jeziora Drużno stają się już trudno dostępne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S8wCg5NMYXI/AAAAAAAAHhQ/ZSZRF3ksQDc/s1600/DSC02247.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S8wCg5NMYXI/AAAAAAAAHhQ/ZSZRF3ksQDc/s400/DSC02247.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5461743212228796786" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Malowniczo?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S8wHblgtxYI/AAAAAAAAHiw/XwQhklm4M9o/s1600/DSC02271.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S8wHblgtxYI/AAAAAAAAHiw/XwQhklm4M9o/s400/DSC02271.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5461748618600760706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W przybrzeżnych zaroślach można spotkać unikalne gatunki ptactwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S8wDYs208MI/AAAAAAAAHho/l8h6aNpc4QU/s1600/DSC02277.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S8wDYs208MI/AAAAAAAAHho/l8h6aNpc4QU/s400/DSC02277.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5461744170986434754" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po przedarciu się przez chaszcze najpierw czuje się zapach wody i świeżości. I już wiesz, że za chwilę otworzy się widok na jezioro Drużno...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S8wDtPEH1yI/AAAAAAAAHhw/5wJsYEzfjn4/s1600/DSC02282.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S8wDtPEH1yI/AAAAAAAAHhw/5wJsYEzfjn4/s400/DSC02282.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5461744523766388514" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedyny w swym rodzaju rezerwat - jezioro, którego średnia głębokość wynosi zaledwie 80 cm. Raj dla wodnych ptaków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S8wELPqkSAI/AAAAAAAAHh4/X26L33WqqUU/s1600/DSC02311.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S8wELPqkSAI/AAAAAAAAHh4/X26L33WqqUU/s400/DSC02311.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5461745039323711490" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wierzbowe bazie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S8wFj-Or5pI/AAAAAAAAHig/qt2zQjKiaKg/s1600/DSC02266.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S8wFj-Or5pI/AAAAAAAAHig/qt2zQjKiaKg/s400/DSC02266.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5461746563651724946" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W drodze powrotnej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S8wEi3bqJNI/AAAAAAAAHiA/02-3E6Pb5i0/s1600/DSC02312.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S8wEi3bqJNI/AAAAAAAAHiA/02-3E6Pb5i0/s400/DSC02312.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5461745445135590610" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pierwszej chwili, z daleka sądziłam, że gospodyni coś robi w ogrodzie. A tu niespodzianka - czyż nie jest to oryginalna ozdoba? A może pełni funkcję " straszycy" na wróble? Nie wiem, ale na pewno zapytam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S8wEuGEsmmI/AAAAAAAAHiI/dPTRvCP2gqk/s1600/DSC02320.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S8wEuGEsmmI/AAAAAAAAHiI/dPTRvCP2gqk/s400/DSC02320.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5461745638044375650" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze jedna...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S8wFIlhulzI/AAAAAAAAHiQ/jHHo490ahH4/s1600/DSC02319.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S8wFIlhulzI/AAAAAAAAHiQ/jHHo490ahH4/s400/DSC02319.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5461746093164238642" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pewnym momencie otwiera się widok na "nasz" most i naszą wieś...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S8wFUDmskII/AAAAAAAAHiY/XO38xbgPG6g/s1600/DSC02314.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S8wFUDmskII/AAAAAAAAHiY/XO38xbgPG6g/s400/DSC02314.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5461746290216702082" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-2302968372261920385?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/2302968372261920385/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=2302968372261920385&amp;isPopup=true' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/2302968372261920385'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/2302968372261920385'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2010/04/krajobraz-relaksacyjny.html' title='Krajobraz relaksacyjny'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S8wCEaXQHRI/AAAAAAAAHhA/D-mxcO6RzfE/s72-c/DSC02237.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-7111667269595064687</id><published>2010-04-11T11:43:00.004+02:00</published><updated>2010-04-11T12:35:48.655+02:00</updated><title type='text'>Cześć Ich Pamięci</title><content type='html'>Pan jest moim pasterzem. Nie brak mi niczego&lt;br /&gt;Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.&lt;br /&gt;Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć(...)&lt;br /&gt;Chociażbym chodził ciemna doliną&lt;br /&gt;zła się nie ulęknę&lt;br /&gt;bo Tyś jest ze mną&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wieczne odpoczywanie racz Im dać Panie&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-7111667269595064687?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/7111667269595064687/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=7111667269595064687&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/7111667269595064687'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/7111667269595064687'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2010/04/czesc-ich-pamieci.html' title='Cześć Ich Pamięci'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-441207140695892494</id><published>2010-04-02T08:28:00.006+02:00</published><updated>2010-04-02T08:46:47.306+02:00</updated><title type='text'>Niuniuś</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S7WRar9fSpI/AAAAAAAAHe0/Ja9ijGoUWes/s1600/niunius+w+biegu.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S7WRar9fSpI/AAAAAAAAHe0/Ja9ijGoUWes/s400/niunius+w+biegu.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5455426411292478098" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Radość zawitała do naszego Siedliska! Radość żywiołowa, wariacka, z rozwianym wiatrem futrem i roztrzepotanymi uszami. Radość śmiejąca się całym pyskiem i non stop kręcąca młynki ogonem. Radość w czystej postaci to Niuniuś. Niuniuś jest Berneńskim Psem Pasterskim w wieku bliżej nieokreślonym. Wet na podstawie zębów stwierdził, że ma około 3 lat - ja na podstawie zachowań, wyglądu sierści ( szczeniacki karakuł ), miękkości opuszek na łapciach - stawiam na jakiś rok. Niuniuś trafił do nas ze schroniska, gdzie siedział jak 100 tysięcy nieszczęść zamknięty w kojcu ( a kojec bez obecności człowieka to dla każdego berneńczyka absolutny dramat! ). Wyciągnęliśmy zatem Niuniusia ze schronu - przewieźliśmy do nas, żeby w naszym Siedlisku odbył kwarantannę, zamiast siedzieć za kratami. Wczoraj minęły dwa tygodnie, a od dzisiaj Niuniuś jest już oficjalnie kolejnym mieszkańcem Siedliska Pod Lipami! Mój ci on!I powiem Wam, że jeśli istnieje miłość od pierwszego wejrzenia pomiędzy psem, a człowiekiem to my z Niuniusiem jesteśmy zakochani. Jak tylko zobaczyłam ten brudny, śmierdzący, sfilcowany kłębek futra, patrzący jeszcze nieufnie, ale już z budzącą się nadzieją - serducho mi mocniej zabiło i już wiedziałam, że to jest TEN PIES. Teraz Niuniuś to panisko! Czyściutki, wyczesany, podrywający nieustannie naszą Milunię i cały czas podrygujący w pełnych radości podskokach. Nareszcie jest ktoś, kto Milce skacze na głowę - bo do tej pory to ona była bardziej żywiołowa od innych naszych psów. A dlaczego Niuniuś? Bo tak mi na Niuniusia wyglądał!&lt;br /&gt;Pustka w domu, która powstała, gdy odeszli Czoperek i Jed wypełniła się, a ja czuję, że nic mi więcej do szczęścia nie potrzeba jak widzę dwie berneńskie roześmiane mordusie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niuniuś i Mila&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S7WRhbprtZI/AAAAAAAAHe8/BWl8puSHhkg/s1600/niunius+i+mila2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S7WRhbprtZI/AAAAAAAAHe8/BWl8puSHhkg/s400/niunius+i+mila2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5455426527173522834" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niuniuś z Ciocią&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S7WRsFO4ALI/AAAAAAAAHfE/upIGGw8xp24/s1600/niunius+z+ciocia.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S7WRsFO4ALI/AAAAAAAAHfE/upIGGw8xp24/s400/niunius+z+ciocia.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5455426710134063282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niuniuś "groźny"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S7WR32nLb7I/AAAAAAAAHfM/fPL8RrPzys4/s1600/niunius+grozny.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S7WR32nLb7I/AAAAAAAAHfM/fPL8RrPzys4/s400/niunius+grozny.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5455426912367898546" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niuniuś pilnujący&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S7WSIEyP5EI/AAAAAAAAHfU/8x3boNvMF-M/s1600/niunius+i+mila.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S7WSIEyP5EI/AAAAAAAAHfU/8x3boNvMF-M/s400/niunius+i+mila.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5455427191050331202" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więcej zdjęć na razie brak. Za każdym razem, kiedy próbuję go cyknąć - Niuniuś zrywa się i biegnie, żeby się poprzytulać...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z OKAZJI NADCHODZĄCYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH ŻYCZYMY WAM, KOCHANI RADOŚCI, MIŁOŚCI, ZIELONOŚCI I OGÓLNEJ ŚWIATA ŻYCZLIWOŚCI. I MOKREGO DYNGUSA!!!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-441207140695892494?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/441207140695892494/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=441207140695892494&amp;isPopup=true' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/441207140695892494'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/441207140695892494'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2010/04/niunius.html' title='Niuniuś'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S7WRar9fSpI/AAAAAAAAHe0/Ja9ijGoUWes/s72-c/niunius+w+biegu.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-1756758148277676187</id><published>2010-03-30T18:06:00.007+02:00</published><updated>2010-03-30T18:38:39.653+02:00</updated><title type='text'>Skarby na portretach</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S7IilwhuMxI/AAAAAAAAHd8/Mb7CDWvObIg/s1600/portrt+czoperka.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S7IilwhuMxI/AAAAAAAAHd8/Mb7CDWvObIg/s400/portrt+czoperka.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5454460130775937810" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszę, po prostu muszę Wam to pokazać. Z okazji wiosny dostaliśmy bowiem prezent. A właściwie cztery prezenty... Otóż nasza przyjaciółka Bea postanowiła sprawić nam niespodziankę i sportretowała nasze skarby bezcenne. Bo co jest u nas najcenniejsze? Nasze futrzaki oczywiście. A ponieważ Bea jest zdecydowanie malarką uzdolnioną, a na dodatek kocha zwierzęta ( ma cztery berny i nawet ja nie wiem ile aktualnie kotów...)- portrety oddają niecodzienne charakterki naszych łobuzów. Zresztą sami zobaczcie! Na zdjęciu głównym jest nasz najukochańszy, nieżyjący już Czoperek. Pies nad psami, jeden z pierwszych "dogoterapeutów" w Trójmieście. Uosobienie łagodności i spokoju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Milunia - subtelna i zwiewna dziewuszka berneńska...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S7Ii_mLrXVI/AAAAAAAAHeE/mh1zSZ_IvwM/s1600/portret+mili.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S7Ii_mLrXVI/AAAAAAAAHeE/mh1zSZ_IvwM/s400/portret+mili.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5454460574675721554" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ryszard - kot nad koty w królewskiej pozie, niczym Aslan...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S7IjOkj7-kI/AAAAAAAAHeM/MhXca-A9TMc/s1600/portret+rysia.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S7IjOkj7-kI/AAAAAAAAHeM/MhXca-A9TMc/s400/portret+rysia.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5454460831938640450" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Agatek - kotek, którego bezlitosna matka ( czyli ja ) oddała do nowego domu nie bacząc na przywiązanie do kocięcia swojej jedynej córki. Szczerze żałuję, bo córka Agatka wspomina często. Na swoje usprawiedliwienie powiem, że kotów mamy na stałe dziesięć, dochodzących dwa ( albo trzy, bo Ciocia wspominała coś o kolejnym...), a musi być jeszcze miejsce na kocie tymczasiki. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S7Ijd9jagQI/AAAAAAAAHeU/bEKebt6iTyI/s1600/portret+agatka.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S7Ijd9jagQI/AAAAAAAAHeU/bEKebt6iTyI/s400/portret+agatka.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5454461096345370882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Galeria berno i futrzako-akwareli Bei &lt;a href="http://www.piesn-drogi.pl/hodowla/akwarele.htm"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A pozostałe prace &lt;a href="http://www.piesn-drogi.pl/galeria/index.htm"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS.Marzy mi się sportretowanie wszystkich naszych zwierzaków, ale po pierwsze Beata chyba by nie dała rady, a po drugie ścian by nam zabrakło...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-1756758148277676187?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/1756758148277676187/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=1756758148277676187&amp;isPopup=true' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/1756758148277676187'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/1756758148277676187'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2010/03/skarby-na-portretach.html' title='Skarby na portretach'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S7IilwhuMxI/AAAAAAAAHd8/Mb7CDWvObIg/s72-c/portrt+czoperka.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-900189536332823173</id><published>2010-03-04T11:14:00.002+01:00</published><updated>2010-03-04T12:15:17.580+01:00</updated><title type='text'>Zielono mi</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-ExD8-iYI/AAAAAAAAHYA/mX_3RHebLGk/s1600-h/100_9537.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-ExD8-iYI/AAAAAAAAHYA/mX_3RHebLGk/s400/100_9537.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5444716452923738498" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zieleni i kwiatów potrzebuję jak powietrza. Im bardziej szaro za oknem, tym większa potrzeba zanurzenia się w ogrodzie. w Tajemniczym Ogrodzie. Bo ideałem jest ogród trochę dziki, lekko zarośnięty. Odrobinę tylko muśnięty ręką ogrodnika. Ogród przyjazny dla zwierząt i roślin. Gdzie nie każda roślina, która ośmieli się wyrosnąć w miejscu nie zaplanowanym uprzednio jest chwastem. Ogród, w którym można się zgubić. Pokażę Wam dzisiaj moje ogrodnicze ideały. Na pewno nie wszystkie, ale tutaj lubimy wracać. Pospacerować, dotknąć zieloności i wdychać zapachy ogrodu.&lt;br /&gt;Ogród w Klekotkach to nasz absolutny ideał. Niedaleko Pasłęka stał sobie stary, zrujnowany młyn. Pewien człowiek nie bojący się wyzwań pokochał to miejsce i dziś stary młyn dostał nowe życie, a ogród zaprasza do spacerów. &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-WHoZntNI/AAAAAAAAHZI/LSnhea1sxfo/s1600-h/klekotki13.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-WHoZntNI/AAAAAAAAHZI/LSnhea1sxfo/s400/klekotki13.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5444735532362347730" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-BTeAUepI/AAAAAAAAHWc/O_S_pk1iNqA/s1600-h/klekotki12.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-BTeAUepI/AAAAAAAAHWc/O_S_pk1iNqA/s400/klekotki12.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5444712645986122386" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-CCKCqFYI/AAAAAAAAHWk/tq1__D3-cNc/s1600-h/klekotki10.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-CCKCqFYI/AAAAAAAAHWk/tq1__D3-cNc/s400/klekotki10.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5444713448081069442" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-CPhx6tkI/AAAAAAAAHWs/Ao7D-pRrCvs/s1600-h/klekotki03.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-CPhx6tkI/AAAAAAAAHWs/Ao7D-pRrCvs/s400/klekotki03.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5444713677791606338" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-CZgdOzPI/AAAAAAAAHW0/YU77zt0-gls/s1600-h/klekotki04.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-CZgdOzPI/AAAAAAAAHW0/YU77zt0-gls/s400/klekotki04.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5444713849235098866" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-Cwj1KiCI/AAAAAAAAHXE/NGDv3Zeqlz8/s1600-h/klekotki11.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-Cwj1KiCI/AAAAAAAAHXE/NGDv3Zeqlz8/s400/klekotki11.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5444714245277780002" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-DQQA2a2I/AAAAAAAAHXM/4PPbM1888n4/s1600-h/klekotki3.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-DQQA2a2I/AAAAAAAAHXM/4PPbM1888n4/s400/klekotki3.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5444714789713898338" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A teraz przenosimy się do Ogrodu Botanicznego w Warszawie. Zrobiłam tam tysiące zdjęć i nie wiem, co wybrać. Park Ujazdowski, Łazienki, rosarium, ogród ziołowy? Dylemat nie do rozstrzygnięcia.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-D6-d-LKI/AAAAAAAAHXY/IC98BC5pTrA/s1600-h/100_9521.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-D6-d-LKI/AAAAAAAAHXY/IC98BC5pTrA/s400/100_9521.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5444715523738578082" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-EFTD6YFI/AAAAAAAAHXg/fVPzwWn1svY/s1600-h/100_9524.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-EFTD6YFI/AAAAAAAAHXg/fVPzwWn1svY/s400/100_9524.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5444715701065113682" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-ESFOMf7I/AAAAAAAAHXo/wnmnTqJ2P78/s1600-h/100_9555.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-ESFOMf7I/AAAAAAAAHXo/wnmnTqJ2P78/s400/100_9555.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5444715920688447410" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-EcA66dAI/AAAAAAAAHXw/ZtHY4nGJix0/s1600-h/100_9575.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-EcA66dAI/AAAAAAAAHXw/ZtHY4nGJix0/s400/100_9575.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5444716091332523010" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-EoOOc3vI/AAAAAAAAHX4/e-XwRMwsAek/s1600-h/100_9530.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-EoOOc3vI/AAAAAAAAHX4/e-XwRMwsAek/s400/100_9530.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5444716301062561522" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mały skok na Kaszuby. W Gołubiu jest jeden z nielicznych, prywatnych ogrodów botanicznych z fantastyczną kolekcją roślin. Jesteśmy tam co roku, czasami nawet kilka razy, bo ogród inaczej wyglada wiosną, gdy kwitną magnolie i różaneczniki, na rabatach pysznią się szachownice i tulipany. A inaczej w pełni lata, gdy zieleń i zapach są wszechogarniające...&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-Faglz9PI/AAAAAAAAHYM/rUD8_atyZvo/s1600-h/100_5204.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-Faglz9PI/AAAAAAAAHYM/rUD8_atyZvo/s400/100_5204.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5444717164985840882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-FmgAUZNI/AAAAAAAAHYU/BTLu2bGbYqs/s1600-h/go%C5%82ubie.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-FmgAUZNI/AAAAAAAAHYU/BTLu2bGbYqs/s400/go%C5%82ubie.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5444717370987013330" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-FxVJK1kI/AAAAAAAAHYc/sQW9DWKQ-s4/s1600-h/go%C5%82ubie02.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-FxVJK1kI/AAAAAAAAHYc/sQW9DWKQ-s4/s400/go%C5%82ubie02.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5444717557049906754" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-F8Eyk5BI/AAAAAAAAHYk/XcObg533jZw/s1600-h/go%C5%82ubie3.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-F8Eyk5BI/AAAAAAAAHYk/XcObg533jZw/s400/go%C5%82ubie3.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5444717741638738962" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-GGf0yauI/AAAAAAAAHYs/HzRNqL_T6Pc/s1600-h/100_5327.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-GGf0yauI/AAAAAAAAHYs/HzRNqL_T6Pc/s400/100_5327.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5444717920694463202" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I na koniec maleńki, śliczny ogródek w Gdańsku, nad samym morzem. Idealny, bo jak widać przyjazny zwierzętom &lt;br /&gt;( zwłaszcza kotom...)&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-GeQmkPsI/AAAAAAAAHY0/KNtDGkHngYM/s1600-h/100_4941.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-GeQmkPsI/AAAAAAAAHY0/KNtDGkHngYM/s400/100_4941.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5444718328925142722" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-G2sVQQuI/AAAAAAAAHY8/fUqaPkFjmS4/s1600-h/Gdanski+ogr%C3%B3d+i+kot.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 329px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-G2sVQQuI/AAAAAAAAHY8/fUqaPkFjmS4/s400/Gdanski+ogr%C3%B3d+i+kot.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5444718748685583074" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-900189536332823173?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/900189536332823173/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=900189536332823173&amp;isPopup=true' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/900189536332823173'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/900189536332823173'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2010/03/zielono-mi.html' title='Zielono mi'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4-ExD8-iYI/AAAAAAAAHYA/mX_3RHebLGk/s72-c/100_9537.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-7068791216430980268</id><published>2010-02-27T18:55:00.013+01:00</published><updated>2010-02-27T19:35:55.794+01:00</updated><title type='text'>Pierwszy powiew wiosny!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4lhJjd3pmI/AAAAAAAAHL0/0XsU8qgGxWo/s1600-h/akcja.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4lhJjd3pmI/AAAAAAAAHL0/0XsU8qgGxWo/s400/akcja.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5442988441421194850" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słoneczko nam dzisiaj przygrzało i odczuliśmy nieodparty imperatyw by rozpocząć sezon ogrodowy. Wzuliśmy zatem nieprzemakalne obuwie, bo jak wiadomo żyzna, żuławska ziemia ma wiosną silne właściwości przyczepno-kląskające i wylegliśmy na dwór. Nasz sad liczy sobie sporo latek, a drzewa nie były przycinane od dawna. W rezultacie zrobiła nam się dzicz.Troszeczkę boję się silnie przycinać wiekowe jabłonie i śliwy, ale prześwietlić zbity gąszcz gałęzi tak jakby trzeba. Uzbroiliśmy się zatem w narzędzia ostre i do dzieła!Po przycięciu przyszedł czas na bielenie. Lekko zwątpiliśmy, bo okazało się, że gotowy preparat do bielenia w cenie około 12 zł wystarcza na...dwa drzewa. A drzew mamy owocowych  około 70. To trochę kosztowna impreza by się zrobiła. W ramach pomysłów racjonalizatorskich zamierzamy nabyć zwykłe wapno. I teraz pytanie do bardziej doświadczonych ogrodników: wapno ma być palone, czy gaszone? I jak je potem rozrabiać? Help...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uzbrojona niczym Rambo!&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4leD0XCfWI/AAAAAAAAHKs/u0XfNEKnBBg/s1600-h/rambo.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4leD0XCfWI/AAAAAAAAHKs/u0XfNEKnBBg/s400/rambo.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5442985044341849442" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Co by tu jeszcze ciachnąć?&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4leVY4uGtI/AAAAAAAAHK0/ga6qVKd3vCo/s1600-h/wojtek.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4leVY4uGtI/AAAAAAAAHK0/ga6qVKd3vCo/s400/wojtek.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5442985346204572370" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Bielimy&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4lerEm2ZSI/AAAAAAAAHK8/c_RQm7I0BSo/s1600-h/bielenie.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4lerEm2ZSI/AAAAAAAAHK8/c_RQm7I0BSo/s400/bielenie.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5442985718718031138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I pobielone!&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4le7LVcjXI/AAAAAAAAHLE/yKQtW5cv0L8/s1600-h/pobielone.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4le7LVcjXI/AAAAAAAAHLE/yKQtW5cv0L8/s400/pobielone.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5442985995401989490" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Milunia pomaga&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4lhz-5PyfI/AAAAAAAAHL8/sYOLHuScRZQ/s1600-h/Minia.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4lhz-5PyfI/AAAAAAAAHL8/sYOLHuScRZQ/s400/Minia.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5442989170338286066" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ciąć, czy nie ciąć? Oto jest pytanie!&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4lgY5JXpsI/AAAAAAAAHLY/elRAbF0IXow/s1600-h/co+by+tu.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4lgY5JXpsI/AAAAAAAAHLY/elRAbF0IXow/s400/co+by+tu.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5442987605427201730" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A potem będzie tak:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4lgrtwcRPI/AAAAAAAAHLk/k3zGTQbn7wU/s1600-h/mirabelka.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4lgrtwcRPI/AAAAAAAAHLk/k3zGTQbn7wU/s400/mirabelka.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5442987928787371250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I tak:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4lg6ZAzDFI/AAAAAAAAHLs/B0FBm_xqWck/s1600-h/w+sadzie.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4lg6ZAzDFI/AAAAAAAAHLs/B0FBm_xqWck/s400/w+sadzie.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5442988180916866130" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze jedna baaardzo ważna dla nas sprawa. Nasze pierwsze wyróżnienie pragniemy przekazać świetnej dziewczynie, pełnej pomysłów, o wspaniałym, otwartym sercu. Ori z Domu Tymianka - to wyróżnienie jest dla Ciebie.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4liyBckI3I/AAAAAAAAHME/fl5YKPfhTdI/s1600-h/kjfs.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 244px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4liyBckI3I/AAAAAAAAHME/fl5YKPfhTdI/s400/kjfs.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5442990236175180658" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-7068791216430980268?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/7068791216430980268/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=7068791216430980268&amp;isPopup=true' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/7068791216430980268'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/7068791216430980268'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2010/02/pierwszy-powiew-wiosny.html' title='Pierwszy powiew wiosny!'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S4lhJjd3pmI/AAAAAAAAHL0/0XsU8qgGxWo/s72-c/akcja.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-8722042728606975413</id><published>2010-02-17T14:14:00.021+01:00</published><updated>2010-02-17T15:27:49.863+01:00</updated><title type='text'>Święto wszystkich kotów</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3vsYp1UkXI/AAAAAAAAHCg/ijJSpyyeJIM/s1600-h/junior2ox8.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 263px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3vsYp1UkXI/AAAAAAAAHCg/ijJSpyyeJIM/s400/junior2ox8.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5439200883270521202" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z okazji Światowego Dnia Kota dzisiaj będzie baaardzo po kociemu. Jeśli chodzi o miłość do kociego gatunku jestem – jakby to powiedzieć – obciążona dziedzicznie. Wielkim kociolubem był mój dziadek. Chłopisko na schwał – blisko 190 cm wzrostu, postury potężnej i równie wielkiego serca. Czarny Bob codziennie odprowadzał Go do pracy, a kocięta domowej Puni lubił wkładać sobie za koszulę. Widok kociej główki pojawiajacej się nagle z rękawa dziadkowej, kraciastej koszuli to jedno z najwcześniejszych wspomnień mojego dzieciństwa. Nie dziwi więc chyba fakt, że koty są w moim ( naszym ) życiu bardzo ważne. Wojtek co prawda od czasu do czasu zgłasza nieśmiałe votum separatum, ale zostaje bezwarunkowo przegłosowany przez resztę rodziny. W efekcie mieszka z nami na stałe kotów dziesięć, a czasami ich liczba znacząco się powiększa o kocie znajdki, małe kuleczki nieszczęścia, które trzeba do życia przywrócić i znaleźć im naprawdę dobre domy. Przyznam się, że przez nasz dom przewinęła się już ponad setka kotów różnego wieku, barwy i autoramentu. ( Po setnym przestałam już liczyć...) W swej dobroci oszczędzę Wam oglądania zdjęć i czytania historii wszystkich naszych tymczasików. Muszę jednak choć wspomnieć o tych, które na zawsze zostaną w naszych sercach i pamięci. Do dziś potrafię łezkę uronić oglądając zdjęcia Burmskiej. Była to kicia znaleziona przez nas pod silnikiem samochodu sąsiada w Gdańsku – Wrzeszczu. Czarna, wyliniała, zapchlona. Prawdziwe kocie nieszczęście. Po kilku dniach do złudzenia zaczęła przypominać kocię rasy burmskiej. Moja trójkolorowa Jo, która z natury jest tzw. purchawką i za maluchami nie przepada w tym przypadku zapałała do małej iście macierzyńskim uczuciem. Myła ją, tuliła, spały razem. Po prostu została przybraną mamusią. Pozostałe kocie cioteczki również zaakceptowały maleństwo i tak Ciotka Ziuta uczyła Burmską bawić się papierkiem, a Ciocia Nora wdrapywać się na rozmaite zwyżki. Gdy przyszedł czas rozstania płakałyśmy obie z Ewą. Wiemy, że nasza wychowanka ma świetny dom. Mieszka w Warszawie z fantastyczną rodziną, ale gdy spojrzeć na zdjęcie przytulonych kotów – wzruszenie nas ściska i tęskno się robi ogromnie. Równie mocno zapadły nam w serce Sznurki, których historię opisał Ryś na swoim blogu. To było prawdziwe wyzwanie. Wykarmiłyśmy kocięta, który miały zaledwie tydzień, gdy do nas trafiły, a zdjęcie Juniora z flachą w pyszczku nadal nas rozczula. Był jeszcze Agatek – wielka miłość Ewy, który zamieszkał u pewnej miłej pani w Lęborku, był Guć podrzucony nam na wychowanie przez naszego weterynarza, był Kropek uratowany cudem, z lekko zamglonym oczkiem, o cudownie ufnym i rozmruczanym charakterze,  w którym od pierwszego spojrzenia zakochała się pewna pani z Gdańska. Każdy z naszych kotów był inny i każdy cudowny. Z nami zostały na dobre i na złe te:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój Ryszard - kot piszący własnego bloga o wszystkich sprawach nurtujacych koty.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3vtEviKFrI/AAAAAAAAHCw/wGAIDVC7KTE/s1600-h/Kolega+Ry%C5%9B.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3vtEviKFrI/AAAAAAAAHCw/wGAIDVC7KTE/s400/Kolega+Ry%C5%9B.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5439201640714999474" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ciocia Jo, która na wsi z piecucha przeistoczyła się w łowczynię!&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3vtQHm8t3I/AAAAAAAAHC4/oWTmqnDxn1A/s1600-h/Jo.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3vtQHm8t3I/AAAAAAAAHC4/oWTmqnDxn1A/s400/Jo.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5439201836156106610" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tu ze swoją przybraną córeczką Burmską&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3vtwjAIi3I/AAAAAAAAHDE/QDWtFUGSOzE/s1600-h/burmska.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 360px; height: 250px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3vtwjAIi3I/AAAAAAAAHDE/QDWtFUGSOzE/s400/burmska.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5439202393265310578" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tosia oswajała się niemal pół roku. Gdy w końcu przyszła i sama położyła mi się na kolanach mrucząc rozgłośnie - byłam jak to się mówi ugotowana. I tak Tosia została z nami...&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3vuFDKMViI/AAAAAAAAHDM/Tr3CFAfTdOM/s1600-h/Tosia.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3vuFDKMViI/AAAAAAAAHDM/Tr3CFAfTdOM/s400/Tosia.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5439202745494820386" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ziutka wygrzewająca swoją szczupłą osobę na dekoderze ( ulubione miejsce! )&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3vxUBwTnjI/AAAAAAAAHDw/yRu9gcprbwU/s1600-h/ziutka.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 290px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3vxUBwTnjI/AAAAAAAAHDw/yRu9gcprbwU/s400/ziutka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5439206301350731314" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A tutaj Ziutka z Norką - papużki nierozłączki!&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3v5u0oJpMI/AAAAAAAAHGE/M_E3G34ASTE/s1600-h/norziut.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 270px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3v5u0oJpMI/AAAAAAAAHGE/M_E3G34ASTE/s400/norziut.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5439215557776352450" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A to już osobiste koty mojej Mamy ( mówiłam, że jestem dziedzicznie obciążona!) Rudy "mutant" to Filip. Waży 11 kilo i zapewniam, że każdy kilogram to mięśnie. Filipek uważa, że nadal jest małym kotkiem... Mama znalazła go, gdy był maleńką, pomarańczową kuleczką. Jak wszystkie podwórkowe kociaki wymagał leczenia, miał przepuklinę, odgryziony kawałek ogonka. Ogólnie dramat. Teraz jak widać kot nad koty!&lt;br /&gt;Julian - przezabawny kot w kropki jest rodzonym bratem naszej czarnej Norki. Charaktery mają tipez-topez takie same. Oboje to spokojni melancholicy.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3vyQ8lnB6I/AAAAAAAAHEI/xxrRJ0gWIn0/s1600-h/kufer.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3vyQ8lnB6I/AAAAAAAAHEI/xxrRJ0gWIn0/s400/kufer.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5439207347935709090" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tu Filip w całej okazałości:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3vzbbeD4cI/AAAAAAAAHEU/cijIvkQT-MQ/s1600-h/DSC01703.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3vzbbeD4cI/AAAAAAAAHEU/cijIvkQT-MQ/s400/DSC01703.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5439208627535864258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Najstarsza z maminych dziewczynek - Agatka. Uratowana przez naszego weterynarza. Jest niezwykle spokojną, cichutką i przymilną kotką.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3vz5EVfLkI/AAAAAAAAHEc/SfFIuqFRvE0/s1600-h/DSC01764.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3vz5EVfLkI/AAAAAAAAHEc/SfFIuqFRvE0/s400/DSC01764.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5439209136721964610" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Druga kotka Mamy - Zuza. Ona dla odmiany to charrrakterrrek. Jak wszystkie trikolorki, zresztą!&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3v0P1B36rI/AAAAAAAAHEk/-ugI2xF_HCM/s1600-h/DSC01765.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3v0P1B36rI/AAAAAAAAHEk/-ugI2xF_HCM/s400/DSC01765.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5439209527750159026" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I najmłodsza z domowych panienek - Bazylia. Jej historię również szczegółowo opisał w Pamiętniku Burego Kota Ryś. Dość powiedzieć, że Bazylia była naszym " dzieckiem małym, doskonałym..."&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3v04KY5kxI/AAAAAAAAHEw/NpRE4STNi58/s1600-h/DSC01771.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3v04KY5kxI/AAAAAAAAHEw/NpRE4STNi58/s400/DSC01771.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5439210220678648594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I w dzieciństwie:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3v1GGHyGpI/AAAAAAAAHE4/c9qP5SqEa6U/s1600-h/dziecko1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3v1GGHyGpI/AAAAAAAAHE4/c9qP5SqEa6U/s400/dziecko1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5439210460051282578" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze Was pokatuję. &lt;br /&gt;Norka II - nie jest to nasza Nora. Trafiła do nas z Gdańska, z wrzeszczańskiego podwórka razem z rodzeństwem.Wszystkie po odchowaniu i opanowaniu kociej etykiety znalazły swoje rodzinki w Elblągu.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3v106cakdI/AAAAAAAAHFE/y9PUey6iI1o/s1600-h/Nora.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3v106cakdI/AAAAAAAAHFE/y9PUey6iI1o/s400/Nora.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5439211264370446802" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jej braciszek Agat - ulubieniec naszej Ewy.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3v2U-tV_TI/AAAAAAAAHFM/5C8yy1hgzr4/s1600-h/agat2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3v2U-tV_TI/AAAAAAAAHFM/5C8yy1hgzr4/s400/agat2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5439211815271005490" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I na koniec dwa z zeszłorocznych naszych słoneczek:&lt;br /&gt;Guć oraz Majeczka ( obydwa podrzucone nam na wychowanie przez zaprzyjaźnionego weterynarza.) Czyż to nie jest sama słodycz?&lt;br /&gt;Guć&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3v37WjdpCI/AAAAAAAAHFw/dGhcZSKpWf4/s1600-h/gustaw.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 318px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3v37WjdpCI/AAAAAAAAHFw/dGhcZSKpWf4/s400/gustaw.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5439213574018671650" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Maja&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3v4McmkggI/AAAAAAAAHF4/vaOmrU5ckgo/s1600-h/maja2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3v4McmkggI/AAAAAAAAHF4/vaOmrU5ckgo/s400/maja2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5439213867700093442" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wszystkie kocie historie kocioluby znajdą &lt;a href="http://www.pamietnik-kota.blog.onet.pl/"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-8722042728606975413?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/8722042728606975413/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=8722042728606975413&amp;isPopup=true' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/8722042728606975413'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/8722042728606975413'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2010/02/swieto-wszystkich-kotow.html' title='Święto wszystkich kotów'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3vsYp1UkXI/AAAAAAAAHCg/ijJSpyyeJIM/s72-c/junior2ox8.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-5666016807159827794</id><published>2010-02-12T18:04:00.016+01:00</published><updated>2010-02-13T12:52:58.271+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wetlina'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lutowiska Cisna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bieszczady'/><title type='text'>Bieszczady</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3WKjoeacJI/AAAAAAAAG1A/hWVSIcbOT6o/s1600-h/panorama+dwa.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3WKjoeacJI/AAAAAAAAG1A/hWVSIcbOT6o/s400/panorama+dwa.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5437404469884776594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciągnęło nas w Bieszczady od zawsze. Ale ciągle coś przeszkadzało, żeby pojechać. Albo czasu nie było, albo kaski mało, albo nam się wydawało, że to tak strasznie daleko. Aż w końcu się dokonało. Pojechaliśmy. I Bieszczady nas zaczarowały. Ja co prawda w większości widziałam je tylko przez szybkę - opcjonalnie albo samochodu, albo reportażowanych dla Werandy Country domów, ale powiem Wam, że i tak było cudnie. Bo atmosferę mają te góry absolutnie niezwykłą. I jest ta magia znana z piosenek, są szczyty skąpane w słońcu o świcie - jak w piosence, gdzie "szczyty ogniem płoną". I faktycznie "cicho potok gada", gdy płynie, a człowiek stoi i patrzy. Jednak w Bieszczadach to nie góry są najwspanialsze, tylko ludzie, którzy tam mieszkają. Bo jak powiedział nam Andrzej z Cisnej - Bieszczady to miejsce dla twardych ludzi, żeby tu mieszkać czasami trzeba zapłacić frycowe. Przysłowiowym cwaniakom nie bardzo się tu wiedzie. Natura daje znać o sobie, zwłaszcza zimą. Nie raz bywa tak, że trzeba iść pieszo po zakupy, bo drogi tak zawiane, że się po prostu nie wyjedzie. Albo odśnieżać drogę i ścieżki przy domach przez 8-10 godzin dziennie. Właściwie bez przerwy. Nie każdy jest w stanie tak żyć. A jednak, kiedy zza gór wyjrzy słońce, niebo się rozniebieści i widać szczyty – wtedy już wiadomo, że warto. &lt;br /&gt; Wojtek z Ewą postanowili zdobywać szczyty, a ja poznawałam Bieszczady od całkiem innej strony. Zaczniemy od "Przystanku Cisna", gdzie gościliśmy u Kasi i Andrzeja. Na skraju wsi, pod szczytami Horn i Hob postawili dwa drewniane domy przeniesione z okolicznych wiosek. Dla swoich gości stworzyli fantastyczną atmosferę-kamienna nastrojowa piwniczka z pokaźnym kominkiem, świetna kuchnia wegetariańska ( nie może być inaczej – Kasia napisała przecież książkę kucharską! ). Kasia w nielicznych wolnych chwilach maluje, a Andrzej ostatnio głównie odśnieża ( jak my byliśmy dygał faktycznie po 8 godzin dziennie z odśnieżarką! )&lt;br /&gt;Z Cisnej przerzuciliśmy się do Wetliny, gdzie zakotwiczyliśmy w Chacie Wędrowca. I tu przeżyliśmy niespodziankę ogromną, bo okazało się, że Ewa i Robert w swoim domu  odtworzyli klimat schroniska górskiego. Ale nie myślcie sobie, że tam tylko drewno i karimaty. Nic z tych rzeczy. Pokoje są prześliczne, ( wnętrza w następnym poście będą...) Goście mogą " tarzać się w luksusach". To gospodarze sprawiają, że człowiek czuje się u nich jak w domu. Tak jakby w Chacie Wędrowca było jego miejsce, a gospodarze właśnie na niego czekali. No a jedzenie to po prostu czysta poezja. Robert prowadzący restaurację to – że tak powiem – odpowiedni człowiek na właściwym miejscu. Do placka z owocami jego autorstwa napisaliśmy nawet mini-odę: &lt;br /&gt;Placek jagodowy, placek truskawkowy&lt;br /&gt;Deser przyprawiający o zawrót głowy.&lt;br /&gt;Zapomnisz Bieszczady, nie pomnisz Wetliny.&lt;br /&gt;W snach będziesz widział placek w smaku miły.&lt;br /&gt;To tyle na temat naszych zdolności poetyckich....                                                                                                                    A Ewa zarażona przez nas zaczęła pisać swojego bloga. Blog Ewy &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;a href="http://pejzazebieszczadzkie.blogspot.com/"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;A teraz niespodzianka dla wtajemniczonych. Na koniec naszej bieszczadzkiej mini wyprawy...odwiedziliśmy Jagodę i Maćka w Chacie Magoda! I jest dokładnie tak, jak Jagoda pisze i pokazuje w swoim blogu. Jest pięknie, są góry aż po horyzont, a nawet dalej, bo wzrokiem sięgnąć można do Ukrainy. I tylko jedno się nie zgadza – Buba w rzeczywistości jest o niebo bardziej słodka niż na jagodowym blogu. To spojrzenie, ten pysio. Sama słodycz! Maciek z Wojtkiem jak to fachowcy od remontów drewnianych domów mogliby godzinami omawiać każdy szczegół  w bojkowskiej chacie. Remont wre i już można sobie doskonale wyobrazić, jak tam będzie wyglądać. A będzie pięknie. Ale czy mogłoby być inaczej u Jagody? Przecież musi być ślicznie, domowo i przytulnie. Bo Jagoda taka właśnie jest. Mówię Wam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Droga&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3WKwca4dOI/AAAAAAAAG1I/rPYVFcPWxBs/s1600-h/droga+dwa.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3WKwca4dOI/AAAAAAAAG1I/rPYVFcPWxBs/s400/droga+dwa.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5437404689987040482" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Łada z pługiem śnieżnym - to chyba tylko w Bieszczadach!&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3WLFjJcykI/AAAAAAAAG1Q/VoV5wVkRXfA/s1600-h/%C5%82ada+p%C5%82ug+%C5%9Bniezny.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3WLFjJcykI/AAAAAAAAG1Q/VoV5wVkRXfA/s400/%C5%82ada+p%C5%82ug+%C5%9Bniezny.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5437405052570225218" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przystanek Cisna&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3WLZi8EidI/AAAAAAAAG1Y/D10phJj5B8M/s1600-h/Cisna+dom.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3WLZi8EidI/AAAAAAAAG1Y/D10phJj5B8M/s400/Cisna+dom.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5437405396111493586" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tu dają najlepszy placek w Bieszczadach - Chata Wędrowca w Wetlinie&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3WLzU1tctI/AAAAAAAAG1g/PprVRLQDyIE/s1600-h/Chata+W%C4%99drowca.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3WLzU1tctI/AAAAAAAAG1g/PprVRLQDyIE/s400/Chata+W%C4%99drowca.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5437405839003316946" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczycie Małej Rawki&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3WMKapKjLI/AAAAAAAAG1o/ZM8Ie3Ux76c/s1600-h/szczyt+ma%C5%82ej+rawki.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3WMKapKjLI/AAAAAAAAG1o/ZM8Ie3Ux76c/s400/szczyt+ma%C5%82ej+rawki.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5437406235698302130" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatni sklep na szlaku...&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3WMZSwNmYI/AAAAAAAAG1w/ZLAX4l5RRgY/s1600-h/ostatni+sklep+na+szlaku.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3WMZSwNmYI/AAAAAAAAG1w/ZLAX4l5RRgY/s400/ostatni+sklep+na+szlaku.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5437406491278416258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chata Magoda&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3WMm5ZIUEI/AAAAAAAAG14/OvIYAwdf9UY/s1600-h/Magoda+dom.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3WMm5ZIUEI/AAAAAAAAG14/OvIYAwdf9UY/s400/Magoda+dom.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5437406724988883010" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ze specjalną dedykacją dla Piotra znad Wisłoka - remontowana przez Maćka bojkowska chata &lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3WM0WndkDI/AAAAAAAAG2A/ka8TyyCRd2E/s1600-h/remont+bojkowskiej+chaty.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3WM0WndkDI/AAAAAAAAG2A/ka8TyyCRd2E/s400/remont+bojkowskiej+chaty.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5437406956171923506" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-5666016807159827794?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/5666016807159827794/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=5666016807159827794&amp;isPopup=true' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/5666016807159827794'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/5666016807159827794'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2010/02/bieszczady.html' title='Bieszczady'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S3WKjoeacJI/AAAAAAAAG1A/hWVSIcbOT6o/s72-c/panorama+dwa.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-4829078471682666930</id><published>2010-01-27T14:14:00.028+01:00</published><updated>2010-01-27T21:37:29.909+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zima'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='siedlisko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Żuławy'/><title type='text'>Mróz, czyli szkoła przetrwania</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S2Cg9dcPmFI/AAAAAAAAGSE/5Y_ECNQmj6w/s1600-h/DSC00260.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S2Cg9dcPmFI/AAAAAAAAGSE/5Y_ECNQmj6w/s400/DSC00260.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431518128344373330" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak wiadomo w dobie ocieplenia klimatu temperatura zwykle spada do jakichś ( bagatela ) minus 25 stopni nocą. Norma. W dzień słupek rtęci na termometrze za oknem z trudem dociąga do minus 15. Przyznam, że i tak jesteśmy przeszczęśliwi, że niespecjalnie wieje, bo chyba by nas na równej ziemi żuławskiej zmiotło. Generalnie nasz dzień zaczyna się od sprawdzenia, czy...mamy wodę. Ostatnio rankiem z reguły jej nie mamy. Rury zamarzają w różnych, najmniej spodziewanych miejscach. W domu rano też ciut zimnawo, więc nakładamy na siebie liczne warstwy tak zwanych barchanków i zabieramy się do roboty. To znaczy Wojtek z farelką goni do stodoły szukać miejsca, gdzie tym razem przemarzło przy hydroforze, ustala najbardziej prawdopodobną lokalizację i grzeje. W międzyczasie rozgrzewa się w drewutni rąbiąc drewno na akord. Mama jako nasz domowy palacz piecowy zajmuje stanowisko w kuchni przy piecu CO i czeka aż wychynie " czarna żmija " czyli wskaźnik temperatury na piecowym termometrze. Ciocia "robi obrządek" - karmi liczną zwierzynę domową od kotów w liczbie dziesięciu zacząwszy, poprzez Milunię, na papużkach skończywszy, a ja przywdziewam gustowne rękawiczki z obciętymi palcami i zasiadam do roboty przy komputerze. I tak nam mijają poranki i przedpołudnia. Po południu sytuacja zmienia się o tyle, że Mama opcjonalnie kuchnię nagrzewa lub wietrzy ( bo piec dymi jak stara lokomotywa , a Wojtek przemieszcza się z farelką szukając innych równie prawdopodobnych miejsc zamarznięcia. Kiedy lód puszcza, w domu można pracować bez rękawiczek i drewna na opał wystarczy do wieczora wszyscy padają na nosy z zmęczenia. Mimo naszych ambitnych planów, w których popołudnia przeznaczamy na czyszczenie drewnianych ścian z niezliczonych warstw farby lub tynkowanie tu i ówdzie - energii starcza nam co najwyżej na karcianą partyjkę. W końcu ściany nie zając i nie uciekną, prawda? Z zimy najbardziej zadowolona jest Milunia, która radośnie bryka w śniegu niczym mały, kudłaty źrebaczek i Ryś, który łowi myszy jak dziki. Co prawda cała rodzina się nabijała z mojego genialnego kota, że "łowi" na poduszce, do góry brzuszkiem, ale on postanowił zadać kłam tym oszczerstwom i dzisiaj osobiście złowił myszę sztuk jeden ( obawiam się jednak, że ofiarą padł Bipmysz rezydujący u Ewy ). Dzięki sporej śniegowej kołderce możemy jednak dokonać przeglądu zwierzyny pomieszkującej obok nas. Stąd wiemy, że w ogrodzie, pod gałęziami norę ma lis, pod oknami mojej Mamy kicają zające, a sarny wyjadają resztki jeżyn przy ogrodzeniu. Niestety - widzimy też ślady gryzoni zdążających do stodoły. No cóż. Myszy też Stworznia Boże i niech im ciepło będzie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ryszard nad zwłokami Bipmysza...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S2Cev48a3hI/AAAAAAAAGRs/_Ohc3WyAIPY/s1600-h/zwloki.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 225px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S2Cev48a3hI/AAAAAAAAGRs/_Ohc3WyAIPY/s400/zwloki.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431515696185662994" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S2CjNkXP1WI/AAAAAAAAGSY/o6x6GgXzqBE/s1600-h/to.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S2CjNkXP1WI/AAAAAAAAGSY/o6x6GgXzqBE/s400/to.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431520604103628130" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S2Cj2Fqyw8I/AAAAAAAAGSk/qPi4o2-U8R4/s1600-h/ja.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S2Cj2Fqyw8I/AAAAAAAAGSk/qPi4o2-U8R4/s400/ja.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431521300238746562" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S2BvU8ax3DI/AAAAAAAAGP0/E0BjeB62crM/s1600-h/_DSC0194.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S2BvU8ax3DI/AAAAAAAAGP0/E0BjeB62crM/s400/_DSC0194.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431463556215331890" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S2BvksNYMNI/AAAAAAAAGP8/HZIJMIvh4zY/s1600-h/_DSC0195.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S2BvksNYMNI/AAAAAAAAGP8/HZIJMIvh4zY/s400/_DSC0195.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431463826742063314" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S2Bvs0NQxDI/AAAAAAAAGQE/seUx0RPVTgA/s1600-h/_DSC0199.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S2Bvs0NQxDI/AAAAAAAAGQE/seUx0RPVTgA/s400/_DSC0199.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431463966328013874" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S2BzeDRUUNI/AAAAAAAAGQk/zx9hbsN_Zr8/s1600-h/DSC00475.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S2BzeDRUUNI/AAAAAAAAGQk/zx9hbsN_Zr8/s400/DSC00475.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431468110720028882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S2CWe0QrAGI/AAAAAAAAGRY/AbjqpDURGlk/s1600-h/DSC09601.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S2CWe0QrAGI/AAAAAAAAGRY/AbjqpDURGlk/s400/DSC09601.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431506606777630818" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S2CXIVVXwUI/AAAAAAAAGRg/Qk8vT8bj0Ko/s1600-h/DSC09772.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S2CXIVVXwUI/AAAAAAAAGRg/Qk8vT8bj0Ko/s400/DSC09772.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431507320030347586" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pocisk... czyli skoncentrowana energia&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-4829078471682666930?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/4829078471682666930/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=4829078471682666930&amp;isPopup=true' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/4829078471682666930'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/4829078471682666930'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2010/01/pani-zima-2.html' title='Mróz, czyli szkoła przetrwania'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S2Cg9dcPmFI/AAAAAAAAGSE/5Y_ECNQmj6w/s72-c/DSC00260.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-3657410843238586715</id><published>2010-01-11T16:43:00.019+01:00</published><updated>2010-01-29T22:41:27.200+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nasze podróże'/><title type='text'>Nawiedzony zamek krzyżackiego mistrza.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0tHou1yXrI/AAAAAAAAF4Q/Uqkjep2b_fw/s1600-h/DSC04115.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0tHou1yXrI/AAAAAAAAF4Q/Uqkjep2b_fw/s400/DSC04115.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5425508941191863986" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyobraźcie sobie szczęk zbroi rycerskiej, ogień buzujący w zamkowej kuchni i grube, średniowieczne mury odwiedzane przez duchy. Są takie miejsca, gdzie atmosfera minionych wieków zachowała się do dziś. Należy do nich zamek w Morągu.Nie jest imponującą warownią. Na pierwszy rzut oka nawet nie przypomina prawdziwego zamku. Jedynie  zachowane skrzydło bramne z   gotycką furtą mówią nam, że mamy przed sobą „kawałek” historii.Przekraczając próg zamkowych murów przenosimy się do czasów średniowiecza. Tu nawet powietrze ma inny zapach, słońce wpadające przez okna rzuca na ceglane ściany tajemnicze cienie, a my oczami wyobraźni widzimy siedzących za stołem średniowiecznych rycerzy...&lt;br /&gt;Właściciele morąskiego zamku potrafią ze swadą opowiadać o swojej warowni i o...duchach, które zamek nawiedzają. Nic w tym dziwnego skoro na zamku ostatnie tchnienie wydał krzyżacki Wielki Mistrz Henryk von Plauen , który dostał apopleksji po tym jak musiał oddać hołd królowi polskiemu. Przyznaję, że choć jestem niedowiarkiem zawsze podczas bytności w jednej z zamkowych komnat mam gęsią skórkę, a na robionych tam zdjęciach wychodzi tajemnicza mgła. Zresztą - sprawdźcie sami. Zamek można zwiedzać...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komnata Mistrza von Plauena&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0tIcz1qJDI/AAAAAAAAF4g/i5nmNHojE_8/s1600-h/DSC03993.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0tIcz1qJDI/AAAAAAAAF4g/i5nmNHojE_8/s400/DSC03993.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5425509835886699570" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0tIrnDA0xI/AAAAAAAAF4o/5axpwlS16AQ/s1600-h/DSC04005.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0tIrnDA0xI/AAAAAAAAF4o/5axpwlS16AQ/s400/DSC04005.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5425510090151088914" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0tI2uq9dNI/AAAAAAAAF4w/8SOWULISU4k/s1600-h/DSC04010.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0tI2uq9dNI/AAAAAAAAF4w/8SOWULISU4k/s400/DSC04010.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5425510281176249554" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sala główna &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0tJCUDBS8I/AAAAAAAAF44/PSNpddENei8/s1600-h/DSC04046.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0tJCUDBS8I/AAAAAAAAF44/PSNpddENei8/s400/DSC04046.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5425510480187837378" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0tJYC96bWI/AAAAAAAAF5A/U9xGAnKWDSM/s1600-h/DSC04049.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0tJYC96bWI/AAAAAAAAF5A/U9xGAnKWDSM/s400/DSC04049.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5425510853560135010" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komnaty gościnne&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0tJnzebXcI/AAAAAAAAF5I/0j5GWH7IG0k/s1600-h/DSC04054.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0tJnzebXcI/AAAAAAAAF5I/0j5GWH7IG0k/s400/DSC04054.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5425511124279451074" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0tLxNrw1lI/AAAAAAAAF6E/cg_opRJ5ydk/s1600-h/DSC04060.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0tLxNrw1lI/AAAAAAAAF6E/cg_opRJ5ydk/s400/DSC04060.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5425513484956784210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamkowa sień&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0tKrXkXcDI/AAAAAAAAF5k/r3nxOgCDO2E/s1600-h/DSC04135.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0tKrXkXcDI/AAAAAAAAF5k/r3nxOgCDO2E/s400/DSC04135.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5425512285019271218" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozostałości średniowiecznych murów i piwnic&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0tK20agCFI/AAAAAAAAF5s/ApqPGB5SZpQ/s1600-h/DSC03961.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0tK20agCFI/AAAAAAAAF5s/ApqPGB5SZpQ/s400/DSC03961.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5425512481741080658" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0tLH2jBYcI/AAAAAAAAF50/0KDIWt8eYe4/s1600-h/DSC03957.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0tLH2jBYcI/AAAAAAAAF50/0KDIWt8eYe4/s400/DSC03957.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5425512774371467714" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Brama wjazdowa&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0tLRQgDOkI/AAAAAAAAF58/Xo90K6CRkhI/s1600-h/DSC04164.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0tLRQgDOkI/AAAAAAAAF58/Xo90K6CRkhI/s400/DSC04164.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5425512935957150274" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamek w Moragu zafascynował nas od pierwszego spojrzenia. Musiałam. Po prostu musiałam o nim napisać. Cały artykuł tutaj: http://www.teksty1.yoyo.pl/morag.pdf&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-3657410843238586715?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/3657410843238586715/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=3657410843238586715&amp;isPopup=true' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/3657410843238586715'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/3657410843238586715'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2010/01/nawiedzony-zamek-krzyzackiego-mistrza.html' title='Nawiedzony zamek krzyżackiego mistrza.'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0tHou1yXrI/AAAAAAAAF4Q/Uqkjep2b_fw/s72-c/DSC04115.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-7599371013133376839</id><published>2010-01-05T11:49:00.002+01:00</published><updated>2010-01-05T11:59:02.951+01:00</updated><title type='text'>Pani Zima</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0MZYSPU-iI/AAAAAAAAFxo/6ADCYLSfNAY/s1600-h/DSC09471.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0MZYSPU-iI/AAAAAAAAFxo/6ADCYLSfNAY/s400/DSC09471.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5423206281287891490" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo, że nos odmarza, a paluszki grabieją zima ma swój urok. Szczególnie, kiedy świat wokół spowija bajkowa szadź. Co prawda większość rodziny ( szczególnie ta nieogarnięta szałem fotografowania ) ma zdanie odrębne w tej kwestii, ale czemu się dziwić, skoro temperatura w Ewy potterówce o poranku rzadko przekracza 7 stopni ciepła, Ciocia opatulona niczym rasowa mieszkanka północnych krain najchętniej zapadła by w sen zimowy, a Mama całe dnie spędza przy piecu CO, usiłując jeszcze coś z niego wycisnąć. Ze zmiennym zresztą skutkiem, bo piec wiekowy już i nieco himeryczny. Najlepiej "wychodzi mu" dymienie. Tak więc przy temperaturach poniżej 6 stopni mrozu na zewnątrz kuchnię spowija siwy dym, okno jest otwarte na całą szerokość a my pośpiewujemy na przemian skocznie : Hu! Hu! Ha! Idzie zima zła, My się zimy nie boimy trala la! Albo " Hartuj się, hartuj się, bo kto się hartuje..." Podśpiewywanie i podskakiwanie z reguły pomaga się odrobinę rozgrzać... Ostatnio piec od centralnego tak nam dopiekł ( dodymił...) że postanowiliśmy odpalić stare, dobre, kaflowe piece w pokojach. Efekt był taki, że wieczorem mieliśmy niemal saunę, czyli rzadko spotykane u nas temperatury w granicach 25 stopni! Cóż z tego skoro dla kontrastu w łazience i przedpokoju było jakieś 5... &lt;br /&gt;W takich chwilach doprawdy lepiej jest wziąć Milkę na spacer i cyknąć parę optymistycznych fotek....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Głóg w zimowej szacie&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0MZgcEsIeI/AAAAAAAAFxw/5PEwCVyafyc/s1600-h/DSC09556.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0MZgcEsIeI/AAAAAAAAFxw/5PEwCVyafyc/s400/DSC09556.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5423206421366579682" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zachwycona śniegiem Milunia&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0MZ00BapKI/AAAAAAAAFx4/DKG5jCm3uPI/s1600-h/DSC09646.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0MZ00BapKI/AAAAAAAAFx4/DKG5jCm3uPI/s400/DSC09646.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5423206771392685218" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bajkowa Droga Gminna&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0MaEyYxiEI/AAAAAAAAFyA/be9QXZVDJns/s1600-h/DSC09637.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0MaEyYxiEI/AAAAAAAAFyA/be9QXZVDJns/s400/DSC09637.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5423207045831690306" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiąz - samotnik&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0MaUQveYDI/AAAAAAAAFyI/LCxgt_YXzgQ/s1600-h/DSC09677.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0MaUQveYDI/AAAAAAAAFyI/LCxgt_YXzgQ/s400/DSC09677.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5423207311678005298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A Ryś zimę najbardziej lubi spędzać tak:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0MajazMEkI/AAAAAAAAFyU/br5cP-Ob7Qs/s1600-h/DSC09256+(2).JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0MajazMEkI/AAAAAAAAFyU/br5cP-Ob7Qs/s400/DSC09256+(2).JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5423207572075975234" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-7599371013133376839?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/7599371013133376839/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=7599371013133376839&amp;isPopup=true' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/7599371013133376839'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/7599371013133376839'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2010/01/pani-zima.html' title='Pani Zima'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/S0MZYSPU-iI/AAAAAAAAFxo/6ADCYLSfNAY/s72-c/DSC09471.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-5933826934380749359</id><published>2009-12-29T14:48:00.005+01:00</published><updated>2009-12-29T14:50:36.162+01:00</updated><title type='text'>Najlepsze Życzenia</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SzoI3UUNAUI/AAAAAAAAFvs/XK4R1v9xgGM/s1600-h/karta.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SzoI3UUNAUI/AAAAAAAAFvs/XK4R1v9xgGM/s400/karta.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5420654847933088066" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkim internetowym Przyjaciołom życzymy wszystkiego najlepszego w nadchodzącym Nowym Roku!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-5933826934380749359?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/5933826934380749359/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=5933826934380749359&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/5933826934380749359'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/5933826934380749359'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2009/12/najlepsze-zyczenia.html' title='Najlepsze Życzenia'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SzoI3UUNAUI/AAAAAAAAFvs/XK4R1v9xgGM/s72-c/karta.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-5589950591297301191</id><published>2009-12-15T23:22:00.001+01:00</published><updated>2009-12-15T23:23:52.094+01:00</updated><title type='text'>I nie ma już Jeda</title><content type='html'>Nie udało się. Przegraliśmy tę walkę. Jed odszedł pokonany przez niewydolność nerek. I tylko żal został i pustka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-5589950591297301191?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/5589950591297301191/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=5589950591297301191&amp;isPopup=true' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/5589950591297301191'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/5589950591297301191'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2009/12/i-nie-ma-juz-jeda.html' title='I nie ma już Jeda'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-772835930147986849</id><published>2009-12-10T08:30:00.005+01:00</published><updated>2009-12-10T09:29:30.876+01:00</updated><title type='text'>Jed</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SyCmDHp75aI/AAAAAAAAFtE/_eO35IUmb70/s1600-h/DSC08912.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SyCmDHp75aI/AAAAAAAAFtE/_eO35IUmb70/s400/DSC08912.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5413509324624094626" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SyCj6DvvdtI/AAAAAAAAFs4/MZz_UeOJa8A/s1600-h/DSC08890.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SyCj6DvvdtI/AAAAAAAAFs4/MZz_UeOJa8A/s400/DSC08890.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5413506969932625618" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy we wrześniu za Tęczowy Most odszedł nas Czoperek w domu zapanowała pustka. Milunia mimo swojego adhd snuła się z kąta w kąt, Tośka i reszta kotów szukała futra do wtulenia, a nam potwornie brakowało spokoju Czoperka, jego miłosci i oddania. Wytrzymaliśmy dwa miesiące. Gdy na forum miłośników ras szwajcarskich pojawiła się informacja, że domu poszukuje czteroletni Jed nie wahaliśmy się ani chwili. Wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy do Warszawy po Psa. Pies okazał się ideałem berneńskiego charakteru. Łagodny, zrównoważony, spokojny i potężny. Przez pierwsze dwa dni nie działo się nic. Trzeciego dnia Jed odmówił jedzenia - pomyśleliśmy: tęskni. Kiedy jednak wieczorem zaczęły się wymioty już wiedzieliśmy, że dzieje się coś niedobrego. W niedzielny poranek pomknęliśmy do lecznicy. Badania krwi i diagnoza: bebeszjoza. Jed przyjechał do nas z pasażerem na gapę. Kleszcz był wielki i sprytnie ukryty na łokciu przedniej łapy. Bebeszja zdążyła się rozpanoszyć w organiźmie. Zaawansowana niedokrwistość, małopłytkowość i mocznik we krwi w zastraszającej ilości. Walczymy od 10 dni o każdy jego dzień. Codziennie kroplówki, zastrzyki, leki na niewydolność oddechową. Nie chce jeść, niewiele pije i tylko patrzy. Jakby myślał : kurczę, co się ze mną dzieje. Trzymajcie kciuki za Jeda. Bo póki życia, póty nadziei.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-772835930147986849?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/772835930147986849/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=772835930147986849&amp;isPopup=true' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/772835930147986849'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/772835930147986849'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2009/12/jed.html' title='Jed'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SyCmDHp75aI/AAAAAAAAFtE/_eO35IUmb70/s72-c/DSC08912.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-5921986744631598638</id><published>2009-11-23T17:13:00.007+01:00</published><updated>2009-11-23T17:37:35.056+01:00</updated><title type='text'>Dom Podcieniowy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/Swq2HciFJeI/AAAAAAAAFl4/EpjcQVN5Qpo/s1600/dom.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 225px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/Swq2HciFJeI/AAAAAAAAFl4/EpjcQVN5Qpo/s400/dom.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5407334541646177762" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponieważ u nas nadal totalny chaos ( Wojtek właśnie czyści sklepienie - horror! ) podzielę się z Wami jedną z moich fascynacji. Trudno ukryć, że oboje jesteśmy zakochani w Żuławach Wiślanych. Tutaj szukaliśmy domu i tu chcieliśmy mieszkać. Żuławski krajobraz - dla jednych przygnębiający - mnie wycisza i uspokaja. Jak okiem sięgnąć spokój, pola, rosochate wierzby i tylko czasem po niebie pomyka jakiś drapieżnik. No i ta architektura! Podcieniowe domy na Żuławach to piękno w czystej postaci. Piękno zanikające, bo wiele z nich chyli się ku upadkowi. Dzisiaj wycieczka do Trutnowych,niedaleko Gdańska, gdzie właściciel - nota bene artysta - pracowicie przywraca do stanu sprzed 200 lat swój dom. Domy podcieniowe mają konstrukcję szkieletową z drewna, wypełnioną  czerwoną cegłą lub cegłą otynkowaną, z charakterystycznym wielosłupowym podcieniem wysuniętym przed zasadniczą część budynku. Liczba słupów w podcieniu może być różna (ponoć, im było ich więcej tym bogatszy mieszkał w domu gospodarz. Ten dom został wybudowany w 1720 roku i jest jednym z nielicznych, w których zachował się oryginalny układ wnętrza - z sienią główną i piętrową galerią. W wielkiej sieni można obejrzeć makietę XVIII-wiecznej wsi projektowanego skansenu miniatur żuławskiego budownictwa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wejście do domu  sieni głównej pełniącej obecnie funkcję sali konferencyjno - wystawowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/Swq2Ru8n7QI/AAAAAAAAFmA/hIzlKns9gz4/s1600/wejscie1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 225px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/Swq2Ru8n7QI/AAAAAAAAFmA/hIzlKns9gz4/s400/wejscie1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5407334718388038914" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przejście do części prywatnej &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/Swq2ZCqo-rI/AAAAAAAAFmI/LBF35nCJDV0/s1600/wejscie.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 225px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/Swq2ZCqo-rI/AAAAAAAAFmI/LBF35nCJDV0/s400/wejscie.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5407334843940403890" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Salon - w odtworzonej, oryginalnej kolorystyce&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/Swq2iWWbzMI/AAAAAAAAFmQ/Rx_5ZiG3ElI/s1600/salon1.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 225px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/Swq2iWWbzMI/AAAAAAAAFmQ/Rx_5ZiG3ElI/s400/salon1.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5407335003843185858" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dom pełni funkcję galerii i jest udostępniany odwiedzającym go gościom. Prawda, że piękny?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-5921986744631598638?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/5921986744631598638/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=5921986744631598638&amp;isPopup=true' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/5921986744631598638'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/5921986744631598638'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2009/11/dom-podcieniowy.html' title='Dom Podcieniowy'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/Swq2HciFJeI/AAAAAAAAFl4/EpjcQVN5Qpo/s72-c/dom.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-49273967060937571</id><published>2009-11-20T10:46:00.004+01:00</published><updated>2009-11-20T11:03:12.770+01:00</updated><title type='text'>Czerwone drzwi</title><content type='html'>Ponieważ remont jeszcze troooochę poootrwa pokażę jedyne jak na razie wykończone pomieszczenie - czyli ganek przed wejściem. No, prawie wykończone, bo jeszcze nie ma posadzki ( sama nie wiem, co bym chciała, czekam aż ganek mi to "powie"... ) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwZoPs-BhQI/AAAAAAAAFks/YEdEthXq2vs/s1600/DSC06544.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwZoPs-BhQI/AAAAAAAAFks/YEdEthXq2vs/s400/DSC06544.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5406123021683492098" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwZo7H6tnZI/AAAAAAAAFk0/LxE9437W4jE/s1600/DSC06549.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwZo7H6tnZI/AAAAAAAAFk0/LxE9437W4jE/s400/DSC06549.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5406123767651736978" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-49273967060937571?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/49273967060937571/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=49273967060937571&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/49273967060937571'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/49273967060937571'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2009/11/czerwone-drzwi.html' title='Czerwone drzwi'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwZoPs-BhQI/AAAAAAAAFks/YEdEthXq2vs/s72-c/DSC06544.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-6082679423503603622</id><published>2009-11-15T18:42:00.009+01:00</published><updated>2009-11-15T19:06:40.491+01:00</updated><title type='text'>Pandemonium remontowe</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA_Cz1WchI/AAAAAAAAFic/CzgAYIARiPo/s1600-h/baga%C5%BC+umys%C5%82owy.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA_Cz1WchI/AAAAAAAAFic/CzgAYIARiPo/s400/baga%C5%BC+umys%C5%82owy.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5404388870350860818" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;center&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Bagaż umysłowy na środku pokoju...&lt;/span&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponieważ Wojtek z braku weny twórczej i czasu zaniechał pisania bloga, postanowiłam wziąć sprawę w swoje ręce i oto wracamy. Mamy remont. Początkowo zamierzaliśmy w tym roku tylko zrobić Ewie potterówkę czyli mini pokoik pod schodami – żeby miała miejsce może i ciasne, ale przytulne i własne. Z uwagi na to, że ja słabą kobietą jestem, a Wojtuś ma średnie uzdolnienia murarsko-tynkarsie o pomoc poprosiliśmy szwagra Wojtka – Jacka, który zrobić potrafi wszystko. Jacek poczatkowo bronił się nieśmiało, ale przekonany przez naszą wspólną ukochaną Teściową ( super babka!) - chcąc nie chcąc do roboty się zabrał. Potterówka w pierwszym etapie otrzymała ocieplenie i tapety, bo Ewa stanowczo odmówiła mieszkania w – jak to określiła – starych, ponurych dechach. Przedsionek pozostał chwilowo bez zmian, bo Jacek nie miał czasu. Minęła resztka lata, minęła złota, polska jesień i z nieocieplonego i nieszczelnego przedsionka zaczęło przenikać zimno. Ba, żeby tylko zimno... Zaczęły przenikać też myszy. Ewa jako miłośniczka wszelkiego zwierza początkowo podchodziła do tego ze stoickim spokojem. Nie zdzierżyła, kiedy mysz zaczęła jej filuternie wyglądać z szuflady biurka, lub podczas pracy przy komputerze przyczajała się za monitorem, by nagle smyknąć po ścianie i z tupotem małych stópek przelecieć jej po nodze. My jako rodzice poczuliśmy się zobligowani, żeby coś zrobić. Ale co tu można zdziałać, kiedy kasy tak jakby ciut mało? Mama Wojtka przyjechała kiedyś po jabłka i śliwki, które godnie obrodziły tego roku, obejrzała sobie pokoik wnuczki, pomyślała i pogadała z zięciem swym, czyli naszym rodzinnym fachowcem. Jacek uznał, że solidarnośc rodzinna to rzecz w życiu ważna i roboty się rozpoczęły. Okazało się, że mamy trzy priorytety. Po pierwsze ogrzewanie. Nasza instalacja centralnego ogrzewania wyglądała jak realizacja snu szalonego konstruktora. Szczytem owej wynalazczości było poprowadzenie jednej z rur wzdłuż drzwi w przedpokoju, pełniącym obecnie rolę domowej biblioteki. Rura biegła ni mniej ni więcej w jednej trzeciej szerokości drzwi... Nie wspomnę już o wydajności całego ustrojstwa. Dwa weekendy przeszły pod hasłem zakładania rur i kaloryferów. Wojtek w międzyczasie czyścił szlifierą stare dechy w naszym pokoju i bibliotece. Pył był wszędzie, a hałas sprawiał, że człowiek zapominał, jak się nazywa. Wszyscy w rodzinie patrzyli na Wojtka z wyrzutem i pytali jak długo zamierza jeszcze czyścić. Wojtek wkładający w swą głośną i pylacą pracę całą duszę poczuł się dramatycznie niedoceniany... W zeszłym tygodniu ostatni kaloryfer zawisł, ostatnia rurka została podłączona, a piec uroczyście odpalony. I skurczybyk dymił. Moja Mama, która z racji zamiłowania do ognia przyjęła na siebie obowiązki głównego palacza z radością zamierzała przerzucić się z palenia w trzech piecach kaflowych na jeden CO. Ale ten dymił. W całym domu snuły się szare i śmierdzące dymne smugi. Mama się zaparła. Zakasała rękawy i przystąpiła do czyszczenia ustrojstwa. Po dwóch godzinach wyglądała niczym capo di tutti capi kominiarzy. Piec był cały zawalony sadzą ( swoje lata już ma – piec, nie mama ). W jednym z kominowych korytarzy były pozostałości po mysim gnieździe i lipowe liście, w górnej części pieca skawalone sadze ( któż to wie, czym poprzedni właściciele palili?). W każdym razie po całej operacji piec przestał dymić, a nam spadł kamień z serca, że nie musimy kupować nowego. Teraz można się było zająć instalacją elektryczną i oświetleniem. O Matko jedyna! Nasza instalacja pamiętała jeszcze czasy przedwojenne i – szczerze mówiąc zdaniem Jacka ( a on wie co mówi!) też przypominała majaki szalonego elektryka. Po kolejnym weekendzie instalacja prawie jest, korytarz prawie jest ( ma ocieplenie i płyty karton gips i czeka na wykończenie), nasz pokój prawie jest – to znaczy ma ocieplenie i częściowo oczyszczone drewniane ściany, ale ma też stos książek na środku dywanu i wszystkie koty w charakterze rezydentów, bo wszędzie indziej hałas i ogólny rozgardiasz przekraczają kocią wytrzymałość. Są i dobre strony tego remontowego szaleństwa. Czyszcząc stary zawilgły tynk w kuchni na suficie, Wojtek odkrył fantastyczne, ceglane sklepienie stropu. Postanowiliśmy cegły odczyścić i zakonserwować. Efekt powinien być interesujący...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA_q1Rvo_I/AAAAAAAAFi8/I8NAE3u7-As/s1600-h/odkrywanie+sklepienia.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA_q1Rvo_I/AAAAAAAAFi8/I8NAE3u7-As/s400/odkrywanie+sklepienia.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5404389557933155314" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;center&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt; odkrywanie sklepienia&lt;/span&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA_gigPAxI/AAAAAAAAFi0/oE6FBg44Fo8/s1600-h/kuchnia3.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA_gigPAxI/AAAAAAAAFi0/oE6FBg44Fo8/s400/kuchnia3.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5404389381094966034" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;center&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt; nasza kuchnia &lt;/span&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA_amW3PzI/AAAAAAAAFis/9rA9qEfq06Y/s1600-h/kuchnia.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA_amW3PzI/AAAAAAAAFis/9rA9qEfq06Y/s400/kuchnia.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5404389279050186546" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;center&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;jak widać robota wre&lt;/span&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA_QUO9PBI/AAAAAAAAFik/ZxWe-egacyg/s1600-h/DSC08485.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA_QUO9PBI/AAAAAAAAFik/ZxWe-egacyg/s400/DSC08485.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5404389102386494482" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA_xnhT3zI/AAAAAAAAFjE/NyX5escOSIQ/s1600-h/sklepienie.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA_xnhT3zI/AAAAAAAAFjE/NyX5escOSIQ/s400/sklepienie.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5404389674499432242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;center&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;cudem odkryte ceglane sklepienie kolebkowe&lt;/span&gt;&lt;/center&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-6082679423503603622?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/6082679423503603622/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=6082679423503603622&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/6082679423503603622'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/6082679423503603622'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2009/11/pandemonium-remontowe.html' title='Pandemonium remontowe'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA_Cz1WchI/AAAAAAAAFic/CzgAYIARiPo/s72-c/baga%C5%BC+umys%C5%82owy.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-1603760925675008426</id><published>2009-05-12T17:42:00.007+02:00</published><updated>2009-05-12T19:52:07.567+02:00</updated><title type='text'>Pomysłowy Dobromir</title><content type='html'>&lt;center&gt;&lt;img src="http://i39.tinypic.com/jl2rmv.jpg" alt="warzywniak" /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Opis zdjęcia&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Główny plan&lt;/span&gt; -  zaprojektowana przeze mnie Konstrukcja Tyczna. Pod nią zasiana Fasola Tyczna. Jeżeli ktoś ma  jakieś uwagi niech się wypowie - bądź niech zamilknie na zawsze...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Prawa strona&lt;/span&gt; - zasadzone ziemniaki. Jeżeli  praca zostanie wynagrodzona to pierwsze wykopki będą już w czerwcu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;To co zielone&lt;/span&gt; za Konstrukcją Tyczną. No cóż , w założeniu to miała być łąka. Nawet przez chwilę na nią wyglądała. Niestety bliższe badania organoleptyczne i analizy porównawcze  wykazały, że to samosiejka ubiegłorocznej pszenicy. Trzeba będzie to cholerstwo zaorać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-1603760925675008426?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/1603760925675008426/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=1603760925675008426&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/1603760925675008426'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/1603760925675008426'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2009/05/pomysowy-dobromir.html' title='Pomysłowy Dobromir'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://i39.tinypic.com/jl2rmv_th.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-9086839886848692378</id><published>2009-05-05T17:18:00.003+02:00</published><updated>2009-05-06T12:39:24.783+02:00</updated><title type='text'>Święto tulipanów</title><content type='html'>&lt;center&gt;&lt;img src="http://i44.tinypic.com/25r2qf8.jpg" alt="widok z góry" /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto prawdopodobnie największy na świecie kwiatowy dywan. Impreza odbyła się w Mokrym Dworze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;img src="http://i41.tinypic.com/25qf4pg.jpg" alt="mały dywan" /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;img src="http://i40.tinypic.com/am79d3.jpg" alt="dziecko 1" /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;img src="http://i43.tinypic.com/25hoi14.jpg" alt="dziecko 2" /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;img src="http://i39.tinypic.com/64kuox.jpg" alt="dziecko 3" /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;img src="http://i42.tinypic.com/34y4rns.jpg" alt="latające" /&gt;&lt;/center&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-9086839886848692378?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/9086839886848692378/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=9086839886848692378&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/9086839886848692378'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/9086839886848692378'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2009/05/swieto-tulipanow.html' title='Święto tulipanów'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://i44.tinypic.com/25r2qf8_th.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-5015303484554617564</id><published>2009-04-28T11:00:00.010+02:00</published><updated>2009-05-05T17:18:32.872+02:00</updated><title type='text'>Przebudzenie</title><content type='html'>&lt;center&gt;&lt;img src="http://i40.tinypic.com/t0gj6e.jpg" alt="kwiaty jabłoni" /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kwiaty jabłoni&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;img src="http://i44.tinypic.com/24g0jk2.jpg" alt="mirabelka" /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mirabelka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;img src="http://i44.tinypic.com/16lmmoz.jpg" alt="3 stadia" /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3 stadia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;img src="http://i42.tinypic.com/2yoec85.jpg" alt="mlecz" /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mlecz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;img src="http://i44.tinypic.com/2iblrhs.jpg" alt="orzech się budzi" /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Orzech się budzi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;img src="http://i44.tinypic.com/2jab8mr.jpg" alt="świerk po deszczu" /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;świerk się budzi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;img src="http://i39.tinypic.com/2i1ppbl.jpg" alt="zapylamy..." /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapylamy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;img src="http://i40.tinypic.com/23hn2ah.jpg" alt="świerk" /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;łuk triumfalny&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-5015303484554617564?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/5015303484554617564/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=5015303484554617564&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/5015303484554617564'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/5015303484554617564'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2009/04/blog-post_28.html' title='Przebudzenie'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://i40.tinypic.com/t0gj6e_th.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-1285207212933623889</id><published>2009-04-10T21:07:00.015+02:00</published><updated>2009-04-12T21:58:36.801+02:00</updated><title type='text'>Kilka bocianich fotek</title><content type='html'>&lt;center&gt;&lt;img src="http://i41.tinypic.com/35bckmw.jpg" alt="bociek z trawką" /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/Sd-Z9DYlcCI/AAAAAAAAC4c/IpIrxrOdzzE/s1600-h/bociek+z+trawk%C4%85.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/Sd-Z9DYlcCI/AAAAAAAAC4c/IpIrxrOdzzE/s400/bociek+z+trawk%C4%85.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5323142558734708770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;img src="http://i40.tinypic.com/hsw5di.jpg" alt="bociek pokoju" /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gołąbek... Wróć! Bocian Pokoju&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;img src="http://i43.tinypic.com/11173v4.jpg" alt="lądowanie bociana" /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;img src="http://i44.tinypic.com/2i0qlxl.jpg" alt="mila i bocian" /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mila bezskutecznie próbuje zaprzyjaźnić się z Panią Bocianową&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-1285207212933623889?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/1285207212933623889/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=1285207212933623889&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/1285207212933623889'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/1285207212933623889'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2009/04/mila-bezskutecznie-probuje-zaprzyjaznic.html' title='Kilka bocianich fotek'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://i41.tinypic.com/35bckmw_th.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-4318315444031995577</id><published>2009-04-10T20:57:00.001+02:00</published><updated>2009-04-12T22:17:11.531+02:00</updated><title type='text'>Ryszard</title><content type='html'>&lt;center&gt;&lt;img src="http://i42.tinypic.com/eqc6yq.jpg" alt="rych" /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ryszard zwany Rychem, też pisze bloga&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-4318315444031995577?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/4318315444031995577/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=4318315444031995577&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/4318315444031995577'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/4318315444031995577'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2009/04/ryszard.html' title='Ryszard'/><author><name>Asia i Wojtek</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05711008006484984183</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/SwA9V7tD73I/AAAAAAAAFh4/nodN8lElyhg/S220/dl.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://i42.tinypic.com/eqc6yq_th.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7354896902778318020.post-1456467686851371488</id><published>2009-04-10T20:42:00.004+02:00</published><updated>2009-04-10T21:33:19.162+02:00</updated><title type='text'>Tosia na lipie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/Sd-T6auFByI/AAAAAAAAC38/K2Jz1hD5LHI/s1600-h/tosia++na+lipei.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/Sd-T6auFByI/AAAAAAAAC38/K2Jz1hD5LHI/s400/tosia++na+lipei.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5323135916389500706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To się musiało w końcu stać. Najpierw skoki na niewysokie śliwy, potem jakaś drabina.  Na końcu Tosia wlazła nam na kilkusetletnią lipę. Na nic się zdały prośby i kuszenie puszką tuńczyka. Kot ani myślał zejść. Nie to że nie chciał, tylko  nie potrafił . Jest ponoć zasada, że kot po 3 dniach schodzi z każdego drzewa. Nasz zszedł następnego dnia. Po zimnej nocy spędzonej na drzewie kot zaczął przejawiać chęć powrotu na matkę ziemię. Najpierw zaczął   czynić przygotowania do skoku. Więc dziewczyny przez 3 godziny  stały pod lipą z rozciągniętym kocem.... tak jak to widzimy  na filmach o strażakach  próbujących ratować samobójców skaczących z wysokich budynków. Na końcu ,  o dziwo skuteczne okazało się .... miauczenie. Dziewczyny miauczały tak zawzięcie, wytrwale i głośno , że  ciekawscy z okolicznych wsi ot tak przypadkiem  przechodzili koło naszego siedliska. Ale kot z drzewa zszedł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/Sd-UW6uw0NI/AAAAAAAAC4E/XKZZsa4bn6A/s1600-h/tosia+na+lipie+2.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 267px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_TF57cz-jdRc/Sd-UW6uw0NI/AAAAAAAAC4E/XKZZsa4bn6A/s400/tosia+na+lipie+2.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5323136406018642130" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7354896902778318020-1456467686851371488?l=podlipami.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podlipami.blogspot.com/feeds/1456467686851371488/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=7354896902778318020&amp;postID=1456467686851371488&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/1456467686851371488'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7354896902778318020/posts/default/1456467686851371488'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podlipami.blogspot.com/2009/04/tosia-na-lipie.html' title='Tosia na lipie'/><author><name>Asia i Woj
