niedziela, 14 września 2014

Żuławska wycieczka



Dzisiaj bedzie zasadniczo fotograficznie. Wracając z Gdańska, postanowiliśmy zrobić sobie podróż sentymentalną. Pojechaliśmy na Wyspę Sobieszewską, dalej do Świbna i promem przez Wisłę, do Mikoszewa. A potem juz przez Żuławy, do domu. Na Wyspie przez te parę lat zmieniło się niewiele. Wyrosło parę domów, w większości w stylu hmmm rezydencjalnym i nie pasującym do atmosfery małej, nadmorskiej wyspy. Trudno pojąć z jakiego powodu władze samorządowe w Polsce nie chcą chronić unikalnych walorów wielu miejscowości i pozwalają na całkowitą dowolność architektoniczną. Na trasiue pomiędzy Sobieszewem, a Świbnem, w miejscu, gdzie zapowiadało się fajne osiedle mieszkaniowe, wyrosło coś w rodzaju zbioru domków do wynajęcia, a samo Świbno - nadal jakby tkwiło w minionych dziesięcioleciach i dzięki temu zachowało swój urok...

Port rybacki w Świbnie







Domy przy portowej uliczce...




Na promie...






Żuławskie domy:
Mikoszewo


Drewnica


A więcej zdjęć na fb:-)))ALBUM

6 komentarzy:

Krystyna Bożenna Borawska pisze...

Masz rację ,czasami aż szkoda ,że niszczy się klimat niektórych miejscowości poprzez niewłaściwą architekturę...
Ale wycieczka widzę ,że fajna była :-)

na wsi pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
na wsi pisze...

Sielskie klimaty, jak niemal wszystkie wyszukiwane przez Was :) Kiedyś będę miała drewniany duży dom, w takim klimacie, jak te stare właśnie. Pozdrowienia

Magdalena pisze...

Od dluzszego czasu podczytuje Pania ...Te okolice sa mi bliskie ...W Stegnie ,potem w Jantarze spedzalam wszystkie moje dzieciece kolejne wakacje razem z mama i starszym bratem :)Pokoje wynajmowalismy u znajomych rybakow ..wczesnym rankiem szlismy z mama nad morze po ryby do rybakow ...w miejscowej jednostce WOP uw Jantarze wieczorami w sobote odbywaly sie potancowki dla miejscowych i wczasowiczow ,jako nastolatka spiewalam przy ognisku w Swibnie "Zielone wzgorza nad Solina " ;)i bylam tam z kolezanka caly miesiac w campongu ....Prawie co roku jedziemy tam i wielka frajde mamy przeplywajac promem na druga strone wisly ...Sentymentem do tamtych okolic "zarazila" mnie moja mama ,ktora tam spedzila w polach wojne wywieziona na roboty na Zulawy ..Ciagnelo ja w tamte strony ,pomimo smutnych wspomnien ..Niestety ..nie odnajduje juz dawnej wioski rybackiej ..coraz mmniej zulawskich klimatow :( ale jezdze ...ba ! zaczely tam jezdzic moje dorosle corki :)Z przyjemnoscia popatrzylam sobie na znajome widoki na fotkach :) Pozdrawiam :)znad Menu :)

Ania pisze...

Piękne, klimatyczne domy. Przypominają mi nasze letniska z dzieciństwa. Pozdrawiam Was serdecznie !

Anonimowy pisze...

Mój tato urodził się w Drewnicy, moje serce rwie na Żuławy, jednak moja rzeczywistość dzieje się w centrum PL. I raduję się, że wpadłam na ten blog i mogę być bliżej moich ukochanych Żuław. Polecam mszę w Niedźwiedzicy - jest tam fantastyczny ksiądz i piękny, stary kościół. A i na przeciwko Nową Kościelnicę gdzie jest kilka pięknych domów podcieniowych.

Pozdrawiam ciepło.