niedziela, 15 października 2017

Czerwono żółta jesień w Siedlisku


Jesień zazwyczaj wywołuje we mnie nostalgię. Zwłaszcza początek jesieni jest trudny. Szczególnie, kiedy nagle jest tak mało słońca. Czuję wówczas, jakby czas się kończył. Bo tez i tak po trosze jest. Jesień to czas przemijania. Minął kolejny rok. I tak chodzę i smęcę przez jakiś tydzień, czasem dwa. Później, nagle, zza chmur nieśmiało wychyla się słońce. Jakby wołało: Aśka, no co ty, nie smędź. Będzie dobrze! I rzeczywiście zaczynam przywykać. I na nowo zachwycam się kolorami, nawet, jeśli nieśmiało gdzieś tam pobłyskują w deszczu. No zobaczcie - czyż nie jest pięknie?












5 komentarzy:

jankasgarten pisze...

Ale kolorowo u Ciebie. Prawdziwy zloty pazdziernik.
Pozdrawiam serdecznie :-)

Anonimowy pisze...

Pięknie tam u Ciebie

Aleksandra pisze...

Tak jesień może przysparzać smuteczków. jednak trzeba spojrzeć inaczej. To czas wyciszenia, czas na dobrą książkę w długie wieczory. To kolory wokół nas, chociaż czasami jest mokro. Urocze zdjęcia. Pozdrawiam

Joanna pisze...

Przepiękna jesień i zdjęcia :)

Anonimowy pisze...

Cudnie, że wrociliscie :)